2013-11-22
Radzionków mówi "NIE"
Pamiętacie Państwo propozycję prezydenta Piekar? My weźmiemy od Radzionkowa tereny z zakładami przemysłowymi, a w zamian oddamy trochę nieużytków? Nawet internauci z Piekar śmiali się z tej propozycji. Prezydent Stanisław Korfanty czekał jednak uparcie na oficjalną odpowiedź burmistrza Gabriela Tobora. Dziś już ją znamy:
“Informuję, że dokonano analizy wskazanych w Państwa piśmie terenów, zarówno pod kątem ich dotychczasowego przeznaczenia, zagospodarowania i uzbrojenia, jak również wartości ekonomicznych. Z uzyskanych wyników analizy wynika, iż Państwa oferta jest nie do zaakceptowania przez Gminę Radzionków, biorąc pod uwagę potencjał inwestycyjny przedmiotowych terenów, jak i względy ekonomiczne, związane z przedmiotowymi terenami.”
Prezydent Stanisław Korfanty, jak zrozumiałem wypowiedź dla Twoich Piekar, jest rozczarowany.
– Radzionków kieruje się własnym a nie obopólnym interesem. Niestety, nie zobaczyłem jakichkolwiek wyliczeń skutków ekonomicznych, o których wspomina w piśmie pan burmistrz – stwierdził Korfanty.
O ile pamiętam skutki wyliczali internauci na moim blogu. Zapraszam częściej do czytania komentarzy, zarówno tutaj na stronie, jak i na forum dyskusyjnym.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nie dziwie się Prezydentowi. Nasza kasa na drogę a podatki z firm do sąsiada. Najuczciwiej więc wyremontować i zrobić zakaz do 3,5t
jakby droga była wcześniej remontowana nie była by w takim stanie jak jest obecnie, zawsze konsekwencje wszystkiego ponosi właściciel, może nie mieć korzyści z posiadania, ale podatek zapłacić musi, wydaje mi się, że z drogą do Radzionkowa jest podobnie.
Tej drogi nie powinno się remontować częściowo bo to wydawanie pieniędzy w błoto. Konieczny jest gruntowny remont, tylko pytanie do jakiej kategorii ruchu. Natomiast jeśli “zawsze konsekwencje wszystkiego ponosi właściciel” to ja Pani/Panu gratuluję ….
Rozwiązanie jest proste. Remont drogi i zamknięcie dla aut ciężarowych a Radzionków niech wybuduje przejazd od strony Rojcy przez nasyp. W końcu dostają podatek od tych firm więc wypada się zrewanżować.
Pewnie, że tak by było najlepiej ale taniej by chyba im było dorzucić się do naszej drogi. Budowa przepustu i drogi dojazdowej to chyba bardziej kosztowna sprawa.
Jednak z drugiej strony po co w ogóle coś budować lepiej zwalić wszystko na Piekary, że to nasza wina czyli prezydenta, że droga jest w takim a nie innym stanie a nie przez ciężkie samochody rozjeżdżające naszą drogę. Zresztą sami mieszkańcy tak uważają, że powinniśmy budować coś dla kogoś dla naszego wspólnego dobra, ciekawe czy można liczyć na rewanż w dzisiejszych czasach albo od razu nadstawić drugi policzek ?
Mnie ta sprawa stosunkowo nie dotyczy ponieważ nie uczęszczam dziennie ul. Pod Lipami i może dlatego tak sądzę ale wiem jedno, że jeżeli bym jeździł ciężarówką przez podwórko sąsiada i zniszczył bym mu przejazd to zapłacił bym mu za szkody albo dorzucił się do generalnego remontu aby sytuacja się nie powtórzyła, honor trzeba mieć.
Pozdrawiam
konkret jest taki, że mieszkący od razu wiedzieli, że burmistrz Radzionkowa tego nie łyknie,
wizualizacji mam przesyt, chciałbym normalnie dojechać do pracy tą drogą.
Te koszty zasiłków liczcie przez lata, bo taka droga to też inwestycja długoterminowa.
jestem z Piekar i dojeżdżam tą drogą do pracy, (nie ciężąrówką, bo moje auto mieści się pod tunelem). Proponuję do pięknych wizualizacji kolejnych nieistniejących obiektów piekarskich dodać wizualizację istniejącej już drogi do Radzionkowa, może wystarczy do następnych wyborów.
Ano właśnie tego nam jeszcze brakuje do kompletu :D.
W mojej opinii propozycja niejakiego Korfantego w stronę burmistrza Radzionkowa świadczy o Jego skrajnym oderwaniu od rzeczywistości. Obrazkowo można to porównać mniej więcej do sytuacji, w której chciałbym oddać zdezelowany rower a w zamian żądać co najmniej nowej Toyoty. Tak naprawdę cały czas zastanawiam się nad tym: co niejaki Korfanty chciał przez to osiągnąć, bo nikt przy zdrowych zmysłach i odrobinie poczucia rzeczywistości takiej propozycji najzwyczajniej w świecie nikomu by nie złożył. No chyba że liczyłby na niepoczytalność drugiej strony, permanentny stan upojenia alkoholowego lub wiarę w boski rozum Korfantego. Żenada i to wyjątkowo wyrafinowana.
droga koniecznie wymaga naprawy, tam nie jest slalom gigant, tylko dziura na dziurze.
tyle, że o ile pamiętam, to do tych terenów inwestycyjnych można dojechać naszymi drogami, które my dla Nich mamy remontować ?
To mieszkańcy Piekar się upominają, a nie zakłady.
Jeżeli droga jest w granicach miasta, jeżeli mieszkańcy Piekar z niej korzystają, to kto powinien ją remontować? Są trzy strony: Piekary, Radzionków, firmy i w ramach tych trzech stron trzeba się dogadać.
Chyba, że… każdy mówi innym językiem to faktycznie będzie ciężko.
🙂
dla mieszkańców Piekar, potrzebna jest droga dla osobówek bo pod tunelem inne się nie zmieści, a dla terenów inwestycyjnych chyba trochę inna, na duże auta. To, że Piekary powinny ją wyremontować jest bezdyskusyjna ale sprawdzał ktoś jak wygląda sprawa dogadania się z Radzionkowem, ile to ma kosztować i po ile kto ma się złożyć ? Bo wg mnie wygląda to tak jakby Piekary miały zrobić drogę po to aby firmy z Radzionkowa mogły prowadzić działalność bo od Radzionkowa tam chyba nie idzie dojechać bo jest nasyp kolejowy.
Dla mieszkańców Piekar, też jest potrzeba , aby tam mogły poruszać się ciężarówki, gdyż te ciężarówki , pośrednio zapewniają miejsca pracy dla 100 mieszkańców Piekar, a być może wkrótce, i dla większej liczby mieszkańców Piekar niż 100.
Ja rozumiem ,że mieszkańcy Piekar nie dojeżdżają tam do pracy ciężarówkami , ale to nie zmienia faktu , że dzięki tym ciężarówkom , 100-tu mieszkańcom Piekar nie trzeba płacić zasiłków dla bezrobotnych, dodatków mieszkaniowych, itd,itp.
Także, około 50% podatku PIT płaconych przez tych mieszkańców, trafia do piekarskiego magistratu, a zarobione w tych zakładach pieniądze , przez obywateli Piekar , wydawane są w piekarskich sklepach , czy zakładach usługowych .
Ciekawa hipoteza 🙂 mam pytanie skąd te dane, że ciężarówki pośrednio zapewniają miejsca pracy dla 100 mieszkańców Piekar Śląskich ? i że wkrótce będzie ich więcej ?
Dokładnie dalbert. Niestety wiedza urzędników na temat zależności ekonomicznych jest zerowa. Dla nich się liczy słowo koszty, ale już pobocznych skutków ekonomicznych nie widzą i jakie to inne koszty dla miasta generuje. Jakby wszyscy myśleli tokiem Korfantego to w tym kraju nigdy nic nie powstanie. Przy okazji są to pieniądze publiczne strach pomyśleć jakby były prywatne. Tak strasznie dba o finanse miasta ?. No bardzo. Na drogę, która ma wpływ na działalność firmy i generuje PKB (nieważne w jakim mieście) szkoda, ale na bezużyteczny szmatławiec nie szkoda, taki to dobry gospodarz.
tak z ciekawości – jaki jest koszt wypłaty zasiłków 100 osobom a jaki jest koszt remont drogi i przystosowania jej do tonażu ciężarówek?
Dane o ilości mieszkańców Piekar pracujących w Ham-ie , ciepłowni i firmie transportowej , były zaprezentowane kilka miesięcy temu na piekarskim forum ,jak się nie mylę, przez Pana Turzańskiego .A co do ilości kolejnych etatów dla Piekarzan, to faktem jest ,że przy HAM-ie ,na obszarze kilku hektarów , powstaje kolejna inwestycja,(budowa hali już się rozpoczęła) która zapewne stworzy nowe miejsca pracy, także dla mieszkańców Piekar.
No chyba ,że właściciel inwestycji , a jest nim firma HAM, zdenerwuje się i nakaże nie przyjmować ludzi z Piekar, w gwoli odwetu, czego nie życzę.
Co do zasiłków, to nie mam wyliczeń , zapewne taniej wychodzą od budowy kosztów drogi,ale brak miejsc pracy to nie tylko zasiłki , ale i podatki , i przede wszystkim brak kasy spływającej na dany rynek , w tym wypadki piekarski.
100 ludzi zarabiających średnio 2000 zł. na rękę, dale rocznie kwotę rzędu 2,5 miliona zł.
aż stu dostawców z Piekar pracuje do tych zakładów ?, nieźle chociaż wydaje mi się to trochę przesadzone
Rabi , nie 100-u dostawców z Piekar pracuje dla HAM-a , ale 100-u pracowników tamtych zakładów, to osoby mieszkające w Piekarach. Chodzi o to ,że jak będziemy myśleć w ten sposób, jak Pan Korfanty, i pozamykamy drogi, potem zamkniemy owe zakłady , to pracę może stracić kilkaset osób , w tym 100-u z Piekar.
Pan Korfanty , robiąc na złość Radzionkowowi, HAM-owi , zaniedbując ta drogę, przez ostatnie kilkanaście lat , robi pośrednio na złość swym obywatelom tam pracującym , i innym Piekarzanom, którzy mogliby znaleźć tam pracę.
Czyli jest tak, że to tylko nam czyli Piekarom powinno zależeć na remoncie tej drogi bo Radzionków niema w tym interesu ponieważ w HAM-ie pracują Piekarzanie. Ja rozumiem, że drogę trzeba naprawić to jej stan jest tragiczny, ale nie rozumiem jednego dlaczego większość wypowiadających się na tym blogu broni Radzionkowa i decyzji Burmistrza. On może brać pod uwagę interes miasta a nasz prezydent już nie.
Jeżeli Radzionków ma dochodu z tych firm 1 mln rocznie, to jego interes jest dosyć spory.
Nie wiem jaki jest koszt remontu tej drogi ale żeby jeździły po niej TIR-y i ciężarówki a nie tylko osobówki to logicznie rzecz biorąc będzie to 3 razy więcej.
Formalnie droga jest na terenie Piekar, jest w zarządzie miasta Piekary, i zarządca powinien ją utrzymywać, i remontować. Faktem jest ,że tą ulicą poruszają się ciężarówki do terenów przemysłowych sąsiedniej gminy , nie zmienia to jednak formalnie niczego.
Droga ta, ma status drogi powiatowej, a gmina Radzionków nie utrzymuje dróg powiatowych , również na swym terenie. Dla Piekar, partnerem do rozmowy w sprawie współfinansowania remontu tej ulicy, powinien być raczej powiat tarnogórski , a nie gmina Radzionków. Stan finansów powiatu jest bardzo kiepski, w ostatnich 2-3 latach nie robią żadnych kompleksowych remontów dróg powiatowych w Radzionkowie, więc w sprawie piekarskiej ulicy, palcem też pewnie nie kiwną, ale to nie jest żadne wytłumaczenie, aby nie wspomóc finansowo remontu ul. Pod Lipami przez powiat TG, i przez gminę Radzionków zresztą także.
Kolejna kwestia, to tereny inwestycyjne znajdującej się po lewej stronie ulicy Pod Lipami które są na sprzedaż, i które mają wejść do katowickiej strefy ekonomicznej, więc za niedługo, może się okazać ,że ta ulica, będzie drogą dojazdową do piekarskich firm, tam powstałych.
Ja się zastanawiam ,czy Radzionków nie mógłby wziąć w zarząd tej nieszczęsnej drogi, dogadać się z Piekarami ,że dołożą 50% kwoty, potrzebnej do remontu tej drogi, napisać wniosek o środki w ramach NPPDL , pozyskać w ten sposób drugą połowę potrzebnych pieniędzy, i wykonać jej remont , nie dokładając przy tym nawet złotówki. 😉
Ewentualnie zmienić granice tak, aby ulica Pod Lipami, i tereny po zachodniej stronie DW911 , od ulicy Pod Lipami w kierunku północnym, zostały wydzielone z miasta Piekary, bo skoro są to tereny , które nie generują zysków dla Piekar , ale tylko koszty, to po co nimi gospodarować?.
Piekary stracą trochę terenów, ale pozbędą się problemu z ulicą Pod Lipami, przy której, są piekarskie tereny inwestycyjne, dzięki temu Radzionków musiałby utrzymywać , i remontować drogę ,po której dojeżdżałyby ciężarówki do strefy gospodarczej w Piekarach Śląskich.
Odpadłby też przyszłościowy problem połączenia drogi przy kopcu, dalej na Radzionków, która w planach zagospodarowania się znajduje.
Dzięki temu , w przyszłości mieszkańcy Piekar pozyskałyby kolejną drogę na Radzionków,(przedłużenie Jana Pawła) nie partycypując ani w kosztach budowy , ani w kosztach późniejszej eksploatacji tej drogi.
Niesamowite ! Burmistrz kieruje się interesem Radzionkowa a nie własnym i naszego prezydenta.
Cóz w Piekarach wszystko jakoś na odwrót
http://piekary.pl/pl/10/1384932368/2
Wyliczenia ekonomiczne na poziomie ucznia szkoły podstawowej, a jemu trzeba to napisać na papierze i wyliczyć z osobna ? No cóż dobry gospodarz widać :).
Krzysiu nadal się śmiejemy 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=qB0-K5p5BUQ