2014-03-13
Ogień w pobliżu osiedla
Siedem wozów strażackich i czterdziestu strażaków walczyło z pożarem traw między os. Lipka, a ul. Bytomską i Olimpijska. Ogień został opanowany zanim wyrządzi poważne szkody. Trawy zostały podpalone w kilku miejscach. O tym jak poważne może to być zagrożenie może świadczyć przykład z Bytomia. Do szpitala trafił ciężko poparzony mężczyzna.
Dla zainteresowanych: materiał Dziennika Zachodniego i materiał Życia Bytomskiego.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A trafił do szpitala na własne życzenie. Trzeba było nie rozpalać ogniska z kumplami.Poparzenia jakich doznał powinny go skutecznie oduczyć zabawy zapałkami
Bylem tam przez ponad 45 minut widzialem tylko jedna straz która ledwo sama dawała rade sie obronic przed niby niewielkim ogniem ..
według mojej wiedzy ….zaznaczam mojej wiedzy to stasiu……
Jak wygląda sprawa znalezienia osoby podpalającej?
JEŻELI takową osobę się znajdzie, to czy pokrywa ona koszty akcji?