2014-05-20
Rodzinny "spacer"
Wybraliśmy się dzisiaj na wycieczkę: na plac zabaw na Księżej Górze w Radzionkowie. Ja tradycyjnie przypięty do psa i piechotą, a reszta na rowerach. Niby daleko nie jest, ale rowerzyści mają pewną przewagę nad biegaczem, nawet jeśli Junior wciąż z tyłu ma dodatkowe dwa kółka. Wyglądało więc to mniej więcej tak: Krzyś pędził ile sił w nogach, rowerek niebezpiecznie szybko się rozpędzał (zwłaszcza z górki), pies pędził za Krzysiem, a na końcu, uwieszony do smyczy pędziłem ja, przebierając nogami jak postać z kreskówki. Kolumnę zamykał drugi rower. Ot, czysta rekreacja. Ale ja wypociłem z siebie chyba wiaderko potu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN