KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2014-12-13

Hej kolęda, kolęda…

Dziś zajrzał do nas ksiądz, żeby pobłogosławić dom i rodzinę. Akurat byliśmy w trakcie świątecznych porządków. Wizyta nie była długa, ale wystarczyło czasu, żeby porozmawiać. Okazuje się, że kolędę przyjmuje mnie więcej… połowa mieszkańców. Czyli najlepiej nie jest. A przecież “gość w dom, Bóg w dom”. Wieczorem ubraliśmy choinkę i… już czuć świąteczną atmosferę. Ta wielka bombka na choince, to dzieło Juniora. Motyw “smoczy” to nowość na Boże Narodzenie, ale… dlaczego nie?

choinka1 (2)choinka1 (1)

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
25 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

A ja widzę, że u nas katolicyzm to mocny w gębie jest. Politycy, internauci wszyscy głośno krzyczą o zasadach, których… sami nie przestrzegają. Ileż w tych wpisach jest chrześcijańskiego miłosierdzia, miłości i przyjaznego spojrzenia na drugiego człowieka. Wesołych Świąt!

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Panie Krzysztofie ostatnie zdanie jest super prawdziwe.

żabka
żabka
11 lat temu

Ateista przyjął kolendę?
???

Witold
Witold
11 lat temu

Zgadzam się w zupełności z cytowanymi ,,czytelniczką” i ,,anonimem”. Pan wiceprezydent zaliczył kolejną wtopę (pierwszą było mętne tłumaczenie o nieobecności p. Sławy na debacie radiowej) i niech lepiej nie zabiera głosu w sprawach, o których nie ma bladego pojęcia. Nie jestem do Pana uprzedzony – dwukrotnie głosowałem na p. Umińską- Duraj.

krówkolandia
11 lat temu

Ważne, że ludzie w ogóle zaczynają rozmawiać! Każda forma dialogu jest dobra “lepsza siła argumentu niż argument siły”. Kwestia pojmowania wiary, religijności, praktykowania, sumienia jest kwestią indywidualną. Tak samo jak przynależność partyjna i upodobania polityczne.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Nikt nie chciał nikogo dzielić ludzie napisali jak oni podchodzą do odwiedzin kolędowych tak mi się wydaje.Korzyść z tej dyskusji może być taka że Pan wiceprezydent za rok będzie oczekiwał przygotowany na odwiedziny kolędowe , pozdrawiam i życzę Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

misha
misha
11 lat temu

A ja rozumiem tych oburzonych – choć sam ich oburzenia nie podzielam. Myślę, że w naszej mentalności ciągle jeszcze mocno tkwi kolęda jako odwiedziny “księdza wizytatora”. A wiadomo, że do wizytacji należy być odpowiednio przygotowanym. Zakorzeniony obraz księdza-urzędnika nie tak łatwo zmienić – tym bardziej, że czasem sami księża nie tego nie ułatwiają (delikatnie mówiąc). Wystarczy jednak trochę luzu i życie staje się łatwiejsze a kolęda mniej stresująca (dla księdza również) 🙂

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  misha

To nie jest kwestia traktowania księdza jako wizytatora. To jest kwestia elementarnego dobrego wychowania. Nie jest żadnym problemem sprawdzenie, kiedy planowana jest kolęda i odpowiednie przyjęcie księdza. Dzisiejszy świat staje się byle jaki. W każdej dziedzinie.

M.
M.
11 lat temu
Reply to  Anonimowo

Podpisuję się pod tą wypowiedzią. Dla mnie kolęda to nie wizytacja, to odwiedziny, a jak ktoś przychodzi w odwiedziny to się przygotowuję. Trochę inaczej gdy mam przyjąć znajomych, trochę inaczej – gdy księdza (krzyż, świeczki na stole). Oczywiście, niezapowiedziani goście też są mile widziani, ale akurat kolęda nie nie niezapowiedziana. Chyba jednak pan Krzysztof tak właśnie lubi kolędę przyjmować, a to z plecakiem, a to podczas ogarniania domu 😉

misha
misha
11 lat temu
Reply to  Anonimowo

A własnie.. kluczem do zagadnienia jest słowo “odpowiednie”. Co więc znaczy “odpowiednie przyjęcie księdza”..? Nie żebym się nie zgadzał na wysprzątanie domu przed przyjęciem gości (jakichkolwiek), ale robienie z tego międzynarodowej afery i centralnego punktu wokół kolędy jest pomyłką. Jestem przekonany, że dla każdego normalnego księdza, najlepsza kolęda to też nie taka, gdzie podłoga na błysk i rodzina piękna jak z obrazka. Ale to już mocny offtopic.

czytelniczka
czytelniczka
11 lat temu

Nie mogę uwierzyć, że Pan nie rozumie…
Kolęda to nie jest “… dziś zajrzał do nas ksiądz…”. Te odwiedziny są raz w roku, zapowiadane dużo wcześniej. Wszystkich gości tak Pan przyjmuje?
Jeśli wizyta nie była oczekiwana, bo po prostu nie interesuje się Pan tym wydarzeniem – wtedy rozumiem.
Nie każdy musi być katolikiem 🙂

Jacek
Jacek
11 lat temu
Reply to  Witold

Z tego co mi wiadomo to wtopę a raczej celowe działanie zaliczył tu Pan były prezydent i radio Piekary ponieważ wiedzieli o nieobecności Pni Sławy a mimo to wyznaczyli czas i miejsce debaty. po to aby tacy jak szanowny komentujący Witold mieli co komentować

aaa
aaa
11 lat temu

“Okazuje się, że kolędę przyjmuje mnie więcej… połowa mieszkańców. Czyli najlepiej nie jest. ”
Dla kogo nie jest?
Bo dla mnie jest ok.

katolik
katolik
11 lat temu
Reply to  aaa

99% katolików, a 50% nie wpuszcza księdza…

Jacek
Jacek
11 lat temu
Reply to  katolik

bo to są tacy katolicy jak ktoś powiedział mają 4 kółka czyli chrzest komunia ślub i pogrzeb

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

W naszej Parafii są wcześniej ogłaszane terminy odwiedzin kolędowych i tylko choroba albo nagłe zdarzenie mogło by spowodować że nie był bym przygotowany na tego najważniejszego gościa w czasie całego roku. Bo jak Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko inne jest na właściwym miejscu

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  Anonimowo

Najważniejszego gościa w całym roku? Widzę, że Ty to raczej fanatykiem jesteś a nie katolikiem. Wiara to nie klechy którzy w 90% liczą na kasę i gadają o rzeczach o których pojęcia nie mają. Na ale skoro Ty podczas kolędy calujesz księdza po rękach i uważasz go za Boga to współczuję.

czytelniczka
czytelniczka
11 lat temu

Przyjmować kolędę w trakcie porządków???
Nie najlepiej to świadczy o gospodarzach.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  czytelniczka

Racja

misha
misha
11 lat temu
Reply to  czytelniczka

Czy ja wiem.. porządki wcale źle o człowieku nie świadczą. ;P

Jacek
Jacek
11 lat temu

Muszę skomentować to co Pan napisał o tym że połowa ludzi przyjmuje księdza. Jest jakaś tendencja wzrostowa w tym że coraz mniej ludzi “wpuszcza” kolędę. Kilka godzin temu dyskutowałem właśnie z kolegą który uważa że chodzenie do kościoła jest nie modne. Wiara to według niego moda. Modne jest wtedy gdy trzeba ochrzcić dziecko gdy ma przyjąć pierwszą komunię świętą bierzmowanie ślub kościelny i wreszcie u schyłku życia modne jest w asyście księdza udać się w ostatnią drogę. Po co ?????? Zawsze zadaję sobie to pytanie. Chrzest . komunia – dla prezentów?ślub kościelny – bo co powiedzą sąsiedzi ?. Rozumiem i cenie ateistów którzy trzymają się jakiejś wytyczonej linii od zawsze. Ostatnio dość często spotykam się ze stwierdzeniem że coś jest nie modne. Znajoma z dziada pradziada piekarzanka Ślązaczka (hanyska) nagle zauważyła że śląska gwara jest nie modna ona nawet się tym brzydzi stwierdziła. Brzydzi się tradycją kulturą i tożsamością (tak mi się wydaje) po jej stwierdzeniu. Ja sam Ślązakiem nie jestem choć wychowałem się na Śląsku od dziecka i uważam że Śląsk jest mój że ja jestem stąd . Na bazylice jest przy wejściu tablica ze słowami wielkiego Ślązaka Kardynała Augusta Hlonda – Kto chce zobaczyć wiarę tego ludu musi przyjść do Piekar. Chyba że to przestało być modne. Miłej niedzieli wszystkim życzę, ja wbrew modzie idę do kościoła.

ciekawski maryjan
ciekawski maryjan
11 lat temu
Reply to  Jacek

“Rozumiem i cenie ateistów którzy trzymają się jakiejś wytyczonej linii od zawsze’ Proszę powiedzieć jak nazwać rozwiedzionego ateistę który ma ślub cywilny z nową partnerką (całe szczęście że to kobieta) wyśmiewa katolików i nie tylko, a idzie ochrzcić dziecko, a nastepnie nie przyjmuje kolędy bo niewieży? Panie Krzysztofie niech mi Pan powie czy ten ksiądź pomógł w porządkach sam czy z ministrantami, tak tylko pytam?