2015-03-22
Skradzione dusze…
To kolejna książka z cyklu “Miecz prawdy”. Terry Goodkind jest prawdziwym mistrzem fantasy, chociaż muszę przyznać, że zaczyna mi doskwierać powtarzalność fabuły. Z drugiej strony… nie potrafię się od książki oderwać, czyli wykonanie jest wyjątkowo dobre. Nurt mnie porwał i nie wiem, o której skończę dziś czytać. Co dalej z Richardem i Kahlan? O tym, że powieść jest fascynująca najlepiej świadczy fakt, że opowiadam ją ( I tom) Krzysiowi w ramach “bajki na dobranoc”. I woli ją od Harrego Pottera. Polecam!
Aktualizacja: Skończyłem czytać. Końcówka zawiera szaleńcze zwroty akcji, zaskakujące i brutalne rozwiązania oraz pozostawia Czytelnika z jednym pytaniem: Co dalej?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
podobno sa nowi kierownicy w osrodku sportu ?