2016-04-17
Stary, dobry Masterton
Szukając czegoś do czytania sięgnąłem po nowe książki mistrza horroru. Kiedyś czytałem wszystko co napisał z wypiekami na twarzy, mając później trudności ze spaniem w nocy… “Uznani za zmarłych” i “Infekcja” miały świeże daty wydania, więc prawdopodobieństwo, że je znam było znikome. Kupiłem. I jak to u Mastertona – akcja od pierwszego akapitu. Para młoda kroi tort weselny i trafia na coś twardego. W torcie znajdują… ludzką głowę… Tak. Zdecydowanie Masterton nie zmienił stylu. Zaskoczyło mnie, że “Uznani za zmarłym” to raczej kryminał i to naprawdę dobry. Czytałem jednym tchem. “Infekcja” to klasyczny horror, który jednak zrobił na mnie takie sobie wrażenie. Albo za dobrze już znam ten styl, albo po prostu jestem już na to za stary.

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN