2016-08-21
Bliżej nieba…
Inny rodzaj pielgrzymki… Bliżej nieba… Tu nie można pójść na skróty. Nie ma też tłumów. Góra nie robi nikomu na złość – po prostu jest. Nie ma sensu z nią walczyć – pokonać trzeba swoje słabości. Uczciwie zmierzyć się z sobą, a w nagrodę można spojrzeć na świat i codzienne problemy z innej perspektywy. Na szczycie przepychanki toczone tam w dole, małe gierki, drobne złośliwości i zwyczajna ludzka niedoskonałość nie mają znaczenia. Pogoda była idealna, więc na szczycie Gran Paradiso spędziłem kilka godzin. Przez chwilę samotnie. Czas się zatrzymał. Cisza. Oszałamiające widoki.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Przepiękne!
Nawet jedynie oglądając ten film można zapomnieć o szarej codzienności. Gratuluję i podziwiam siłę fizyczną i psychiczną.