2016-08-22
Broszka dla Premiera
Sława Umińska-Duraj jako gospodarz miasta przygotowała dla premier Beaty Szydło upominek, który wręczyła podczas tradycyjnej pielgrzymki kobiet i dziewcząt do Matki Boskiej Piekarskiej. To wykonana z węgla broszka, która będzie przypominać szefowej rządu o wizycie w Piekarach Śląskich, śląskim mieście nierozerwalnie związanym z górnictwem.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Pół polski sie napierdziela z Szydlo ze to pani broszkowata a prezydent Piekar jej broszke daje 🙂 szczyt glupoty czy chec lizania dupy????
Gdyby nie zdecydowany sprzeciw ludzi ( podpisy do prezydenta) i ujawnienie zamiarów do zmian w ramówce by doszlo. Zatem po co tu ten jad i po śląsku ” stawianie się”. Żałosne
Uprzejmie przypominam, że zmiany dotyczyły planowanej transmisji niedzielnej mszy na żywo w godzinach porannych w miesiącach wakacyjnych, żeby nie słuchano jej w ogródkach piwnych i nad jeziorami, a także zmiany godziny transmisji nowenny. Tymczasem cała dyskusja toczyła się wokół nieprawdziwych informacji dotyczących LIKWIDACJI mszy niedzielnej i nowenny. Nie do końca więc rozumiem sytuację, kiedy godzina transmisji mszy w radiu stała się sprawą narodową, a jednocześnie teraz dyskutujemy na temat rezygnacji z mszy polowych przy Kopcu w czasie świąt narodowych, mających kilkadziesiąt lat tradycji (więcej niż istnieje całe Radio Piekary), likwidacji krzyża oraz ołtarza (miejsca poświęconego) na Kopcu.
hahahha jak tu teraz wyjść z tego szystkiego- “miesiącach wakacyjnych, żeby nie słuchano jej w ogródkach piwnych”
LITOŚCI
Tłumaczenie rzeczywiście cokolwiek dziwne. To, w jakich okolicznościach jest słuchana Msza Św nie zależy chyba od godziny transmisji tylko od podejścia słuchaczy.
Chodziło o to, że w ramach letniej akcji promocyjnej radio piekary chciało podpisać umowy z miejscami rekreacji – basenami odkrytymi, ogródkami piwnymi nad jeziorami itp. O godz. 10.30 już tam są ludzie i transmisja mszy o tej porze wykluczała taką możliwość. A słuchacze w miejscu publicznym mieli podejście zdroworozsądkowe – prosili o zmianę stacji, co zrozumiałe. Innymi słowy bez zmiany w ramówce na czerwiec- sierpień co proponował naczelny – nie można było podpisać umów i przeprowadzić takiej akcji. Gdyby transmisja mszy niedzielnej była koło godziny 8 rano – problemu by nie było. O 8.00 ani w ogródku, ani na basenie, ani nad jeziorem jeszcze nie ma ludzi. I o to jedynie w tym wszystkim chodziło.
Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienie 🙂
Żałosne tłumaczenie, nawet komentować się nie chce
hehe ŻAŁOSNE
Msza, nowenna, ołtarz, krzyż na kopcu to tylko tematy zastępcze!!!
Możemy sie tylko przyglądać, spierać na wzajem dyskredytować.
O tym o co naprawdę chodzi napewno sie “tu” nie dowiemy!!!
Bardzo ciekawi jesteśmy jakiego to protokołu “trzymała się: Pani prezydent akceptując przeniesienie godzin nadawania w RP Nowenny i mszy.. Mamy nadzieję, że się tutaj dowiemy.
sugerujesz, że to odwet kościoła? w dodatku za zmiany, których nie ma? hm… to wiele mówi o niektórych osobach…
A jakie to zmiany zostały wprowadzone? Gdzie ta akceptacja Pani Prezydent została wyrażona? Może jakieś pismo?
Bo można to łatwo sprawdzić i włączyć Radio Piekary we wtorek i w niedziele. Nie siej fermentu, bo Ci to nie wychodzi.
Drodzy krajanie.
Podczas różnego rodzaju wydarzeń, niezależnie czy jest to Pielgrzymka Stanowa Kobiet to Piekar czy uroczyste przywitanie Prezydena USA w Klewkach obowiązuje “protokół”.
Jeżeli zaszło takie a nie inne zdarzenie że pominięto gospodynie miasta PŚl a w dodatku posadzono Panią Prezydent w drugim rzędzie obok ochrony BOR , czy nie powinno dać to do myślenia? Tym bardziej ze nie zdarzyło sie to pierwszy raz tego roku!
W dyplomacji z której kościół od wieków słynie nie ma przypadków i miejsca na brak kultury, jest zamierzony cel do zrealizowania poprzez….
Refeksje pozostawiam każdemu z osobna do przemyślenia.
Drogi Piekarzaninie.
W jakim celu podążają pielgrzymi na Kalwaryjskie wzgórze? Idą, pedałują, jadą, mokną, a potem stoją, stoją, stoją i się modlą. Są tam, by być z Maryją. Nie dla nich jest pierwszy, drugi czy nawet trzeci rząd krzeseł, chociaż to właśnie oni zasługują by na nich usiąść. Oni stoją, pokorni, zasłuchani, rozmodleni.
Pan Turzański zaciera ręce, bo wpisy znów sieją antyklerykalny ferment. Jak zwykle, to nie on wywołał temat, tylko oburzeni (he,he,he) Piekarzanie…
Piekarzaninie,
W Kościele nie może być czegoś takiego, jak poprawność polityczna.
Teraz główny problem polega na tym, że “antyklerykalny” Turzański “walczy” o zachowanie tradycji i msze na Kopcu, bo zasadniczo “pretensje” strony duchowej dotyczą jak rozumiem faktu, że odbyła się polowa msza święta na Kopcu, którą zresztą organizowało wojsko, a nie miasto 🙂 Dziś padły już na ten temat pytania na sesji Rady Miasta (ze strony radnych klubu Nasze Piekary), pani prezydent jednoznacznie powiedziała, że nie zamierza być prezydentem, który zniszczy ponad dwudziestoletnią tradycję i nie zamierza likwidować krzyża oraz ołtarza przy Kopcu Wyzwolenia.
qq – Bardzo proszę o “nieubieranie” mnie w “antykrelykalny ferment”. Wyobrażam sobie jakie słowa popłynęłyby w moją stronę (chociaż nie mam z tym nic wspólnego) po likwidacji krzyża i ołtarza na Kopcu, chyba, że właśnie o to chodzi. Jeśli zapadnie taka decyzja – chciałbym ją dostać na piśmie. Zainteresowanie sprawą jest bardzo duże w Radzie Miasta – prezydent jest jedynie organem wykonawczym, dostosujemy się więc do ewentualnych decyzji, jakie co do przyszłości Kopca oraz sposobu organizacji obchodów świąt narodowych podejmą radni.
Bo jestes antyklerykalny. Chodzi tylko o to zeby nie stracic elektoratu. Ty se chlopie myslisz ze Piekarzanie to debile ?
Mówią, że jestem masonem, agentem SB, Intelligence Service, CIA i Watykanu, a także sympatykiem komunizmu. Czasem nawet dodają, że jestem Żydem i pederastą. Islamistą i terrorystą. I to pewnie jeszcze nie wszystko 😉
Akurat antyklerykalny to był nawet Jezus, więc to wielkie osiągnięcie nie jest. Antyklerykalny jest też papież Franciszek czy był Tischner.
Panie Turzański, pisze Pan:
“pani prezydent jednoznacznie powiedziała, że nie zamierza być prezydentem, który zniszczy ponad dwudziestoletnią tradycję i nie zamierza likwidować krzyża oraz ołtarza przy Kopcu Wyzwolenia”
Wyobrażam sobie jakie słowa popłynęłyby w moją stronę (chociaż nie mam z tym nic wspólnego) po likwidacji krzyża i ołtarza na Kopcu, chyba, że właśnie o to chodzi. Jeśli zapadnie taka decyzja – chciałbym ją dostać na piśmie
Kolejny raz czytam na Pana blogu o jakichś siłach, które chcą zlikwidować krzyż i ołtarz przy Kopcu. Kim jest ten, który chce tego dokonać? Skąd w ogóle wziął się ten temat? Kto go wywołał? Jak na razie Pana blog jest jedynym źródłem informacji na ten temat. Kolejny ferment?
Szanowny Panie, cała dyskusja toczy się wokół mszy na kopcu i “pretensji” o to, że się odbyła (także mszy z okazji 3-go Maja) oraz stanowiska arcybiskupa w tej sprawie. Oczywiście, że jest cała masa niedomówień, bo przedstawiciele duchowieństwa zamiast pisać komentarze na blogu powinni zająć stanowisko oficjalnie. W piśmie Arcybiskupa pojawia się informacja, że tylko ze względów braku czasu aby poinformować i wyjaśnić problem parafianom (co jak rozumiem nastąpi) – wydana została zgoda na mszą polową. Wynika z tego, że w przyszłości zgody na msze polowe nie będzie. Osobiście lubię jasne sytuacje – kiedy więc do UM wpłynie jakieś jednoznaczne stanowisko, które będziemy mogli opublikować zrobię to niezwłocznie. Przepychanka w komentarzach nie ma sensu. Ponieważ pytania oficjalnie padły na sesji Rady Miasta ze strony zaniepokojonych radnych, prezydent udzieliła odpowiedzi. Osobiście się tym tematem nie zajmuję.
Coraz bardziej czegoś nie rozumiem..
O jakim piśmie od arcybiskupa Pan pisze. Czy o tym, którego Pan nie otrzymał?
Z pisma arcybiskupa, którego Pan nie otrzymał, wnioskuje Pan, że msze polowe się już nigdy nie odbedą. No dobra. Pisma Pan nie otrzymał, więc może Pan wyciągnąć dowolny wniosek. W dalszym ciągu pozostaje jednak otwarte pytanie – skąd się wzięły Pana obawy o Krzyż i ołtarz pod Kopcem? Kim jest ten, który chce tego dokonać? Skąd w ogóle wziął się ten temat? Kto go wywołał? Jak na razie Pana blog jest jedynym źródłem informacji na ten temat. Freudowska pomyłka?
qq duczy jak zawsze… po cholerę miasto stawiało ołtarz? dla ozdoby? Wywalcie w cholerę jak kościół go nie chce i zróbcie scenę, będzie się działo! mnie ołtarz, krzyż i msze dla starych dziadów nie są potrzebne
szanujemy Panią Prezydent i Jej kibicujemy.
Sława i Krzychu… po skończeniu kursu manipulacji pokazali ze są zdolni 🙂
Zmarginalizowanie na mszy Pani Prezydent Sławy Umińskiej- Duraj nie uszło uwadze, goście są zawsze mile widziani , ale nie traktuje się mimochodem gospodarza miasta, teraz jest rok miłosierdzia i ……………..
Sugerujesz, że p. Sława Duraj-Umińska to ktoś pokroju syna marnotrawnego?
qq mój dziadek był księdzem, mój tata był księdzem ja jestem księdzem i ku…….a moje dzieci też będą księżmi
dobre i realne
To teraz się skup i spróbuj napisać coś mądrego. Ok?
Ja widzę to tak: stosunek P. Prezydent i Kościoła to nie nasza sprawa i nie jesteśmy stroną. Jednak taka ignorancja jest wysokim nietaktem. Nie dotrzymano protokołu i ukazano pychę i arogancję. Nawet kler mija się ze swoimi “regulami”. Znak pokoju to często pusty rytuał mszalny nawet po stronie ołtarza…
Człowieku, o jakim Ty protokole piszesz? W trakcie pielgrzymki kobiet do Piekar Śląskich? W trakcie jednego z większych wydarzeń RELIGIJNYCH w ciągu roku?
Nie wiem co miałeś na myśli, pisząc “stosunek P. Prezydent i Kościoła to nie nasza sprawa i nie jesteśmy stroną”. Ze swojej strony wiedz, że relacje pomiędzy P.Prezydent a Kościołem to jak najbardziej nasza sprawa, Kościoła.
Myślę, że tu chodzi o dobry obyczaj i kulturę osobistą…. Czego jak czego ale kultury i klasy P.Prezydent odmówić nie można. Zresztą cały problem, którego nie do końca rozumiem pojawia się tylko w komentarzach, bo nie słyszałem, żeby P.Prezydent się skarżyła. Krzychu też ani słowa nie napisał. Może i dobrze. Czytam komentarze i jestem pewien, że milczenie jest złotem.
qq napisałeś nasza sprawa Kościoła
nie rozumiem?
Jakiego Kościoła tego z dużej litery Katolickiego czy małego parafialnego gdzie proboszcz czuje się lepszy niż Papież bo ma poparcie arcybiskupa
Milosierdzie nie wyklucza sprawiedliwosci Anonimie
na blogu piszą sami katolicy, miłosierni, pokorni i dobrzy ludzie… 😉
Opublikuj jak obiecales decyzje abp Skworca odnosnie Mszy na Kopcu!!!!!!
Nie dostałem żadnego pisma od abp Skworca odnośnie mszy, ale proboszcz Nieszporek otrzymał od niego pismo ze zgodą na jej odprawienie. Zostało to uzgodnione z Biskupem Polowym Wojska Polskiego, gdyż organizatorem obchodów, jak również mszy nie było miasto. Jednocześnie abp. podobnie jak ks. proboszcz nie jest zwolennikiem odprawiania mszy polowych, jednak nie dostałem żadnej informacji co do przyszłości ołtarza przy Kopcu Wyzwolenia. Jeśli zapadnie decyzja o rezygnacji z mszy i jego likwidacji – być może w tym miejscu powstanie scena muzyczna, ale na ten moment takiej decyzji nie ma. Msze święte polowe odbywają się w tym miejscu od lat i jeśli mamy odejść od tradycji – musi to być jednoznaczna decyzja duchownych i władz kościelnych, a nie władz miasta.
W przeszłości były już próby zmiany charakteru tego miejsca, ale jakoś nie potrafię uwierzyć, że duchowni chcą iść tą drogą:
“Po wojnie bywało różnie. Władzom PRL-u jakoś nie zależało na tym, żeby podkreślać wkład Ślązaków w kampanię wrześniową 1939 r., niewiele mówiło się też o powstaniach śląskich. Paradoksalnie, Kopiec swoją ideą raził w oczy niektórych działaczy partyjnych. Pojawiały się więc różne fantastyczne pomysły, jak np. przekształcenie Kopca w miejsce rekreacji, wybudowanie tam toru saneczkowego. Miała to być zatem rozrywka na grobach. Kopiec niszczał, a pamięć o nim ginęła. Szacunek też.”
Podczas renowacji kopca Honorowym protektorem renowacji został arcybiskup Damian Zimoń. W 2012 roku z inicjatywy Prezydenta Miasta Piekary Śląskie Stanisława Korfantego, z okazji 75. rocznicy usypania i poświęcenia Kopca Wyzwolenia, na terenie wokół niego odbyło się wiele uroczystości. (…) mieszkańcy miasta wzięli udział w corocznych obchodach Święta Konstytucji 3-go Maja, w ramach których odprawiona została m.in. msza święta w intencji Ojczyzny.
W rozmowach z nami mieszkańcy wielokrotnie wspominają jak za czasów ks. Władysława Studenta mszę świętą przy Kopcu koncelebrowali proboszczowie wszystkich piekarskich parafii. Być może czasy się zmieniły, bo odchodzimy od tej pięknej tradycji, ale jak wcześniej wspomniałem – to nie jest decyzja władz miasta. Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, aby pozostać wiernymi tej tradycji.
Proszę pamiętać, że historia Kopca zaczyna się od poświęcenia i mszy świętej polowej:
“Ten najważniejszy dzień nastąpił 20 VI 1937 r. W Piekarach było to wielkie święto, w którym udział wzięły nieprzebrane tłumy mieszkańców miasta, jak również rzesze oddanych sprawie polskiej ludzi. Poświęcenia Kopca dokonał ksiądz prałat Wawrzyniec Pucher, zaś mszę świętą odprawił biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina. Na tej wyjątkowej uroczystości nie zabrakło osobistości z życia politycznego. Przybył wojewoda śląski Michał Grażyński, a także wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski.”
Odsyłam do historii:
http://kopiec.piekary.pl/?page_id=136
Jak będzie to wyglądało w przyszłości? Pokaże czas…
Przypuszczam, że zainteresowanym chodzi o Pana wpis, Panie Turzański:
“(…)Dostrzegamy jednak mocno zaostrzającą się aktywność w komentarzach, dlatego w związku z wątpliwościami i toczącą się tutaj dyskusją, Pani Prezydent aby wyjaśnić sprawę zwróciła się pisemnie do Księdza Arcybiskupa z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie organizacji mszy świętych przy Kopcu Wyzwolenia i kiedy tylko uzyska odpowiedź pozwolę sobie przekazać ją Państwu(…)”
Jakoś nie wierzę, aby kuria nie odpowiedziała na pismo p. Umińskiej – Duraj. Jeżeli przyszła odpowiedź, poproszę o publikację.
Jak otrzymam takowe z przyjemnością opublikuję. W tej chwili powołuję się na korespondencję arcybiskupa z ks. proboszczem, którą jeśli ks. proboszcz zdecyduje się opublikować z przyjemnością zamieszczę na blogu. Ewentualnie przedstawiciele parafii, którzy dyskutują na blogu i dysponują kopią mogą zamieścić ją w komentarzu – jeśli mają zgodę ks. proboszcza nie widzę przeszkód.
Rozumiem, że żadne pismo z kurii w sprawie mszy polowej do Urzędu nie wpłynęło? Kuria nie odpowiedziała na pismo Pani Prezydent?
Hallo, Panie Turzański – zszedł już Pan na ziemię?
Jak to jest z tym pismem. Odpowiedziała ta kuria, czy nie
Wie Pan, zakładam, że jesteśmy poważnymi ludźmi. Skoro napisałem, że nie dostaliśmy pisma, to nie muszę tego powtarzać. Wystarczy przeczytać co napisałem. Czekamy na decyzję co z mszami polowymi – z okazji 3-maja, z okazji 80 rocznicy usypania Kopca (w przyszłym roku), co mamy zrobić z ołtarzem. Ja na przykład decyzji o likwidacji ołtarza nie odważę się podjąć – więc liczę na jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
A kim Ty jestes zeby Skworc do Ciebie pisał ? Przeciez jestes tylko vice?????
ileż pokory 🙂 Skworc też papieżem nie jest, zresztą zaczynam mieć wrażenie, że akurat Papież jest mniej napompowany niż niektórzy polscy przedstawiciele kościoła. I chyba z wizyty nic nie przyszło, bo zrozumienia brak… U nas sprawa jest jasna – władza i cennik – taki styl. Papież Franciszek wyjaśnił osobom, które chciały słuchać (Klaus nie słuchał) co myśli o takim pełnieniu posługi. Ma inny styl. Papież myje nogi więźniom, a u nas w tym czasie najchętniej palilibyśmy ludzi na stosach.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez-franciszek-umyl-nogi-dwunastu-wiezniom/hrczrd
A Skworc kim niby jest, żeby list od niego był jakąś łaską?
Skworc to jest stary TW Dąbrowski, który przysługiwał się władzom PRL.
Szkoda, że nikt nie chce o tym głośno mówić, ale wystarczy nieco poszperać w necie, na rzetelnych stronach i wszystko można się dowiedzieć.
Do prawdy nie rozumiem jak tacy ludzie, bez honoru, bez własnej samokrytyki muszą się pchać na wysokie stołki. Wystarczy powiedzieć przepraszam i już można rządzić diecezją? A samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej, za czasów TW Dąbrowskiego to też nic? A chowanie pedofili też się nie liczy?
TW Dąbrowski rozlicz się z przeszłością, a nie bryluj w TVPiS i w gazetach!
ludziska skąd w was tyle jadu ?
pojawił się w okolicach ostatniej kampanii samorządowej, szerokim frontem wprowadzony przez rządzącą obecnie w Piekarach ekipę i nijak nie chce odparować.
Jaki ten Stanisław Korfanty dobry człowiek jest i jak Go inni zdeptali…
Jaki ten Damian Harazim dobry człowiek jest i jak Go inni zdeptali…na tym blogu i jak był mu przykro to po co robić to samo innemu .
Co we wsi slychac: proby usuniecia mszy i nowenny, arogancja wladzy i sprzeciwienie sie Arcybiskupowi w sprawie mszy na kopcu. Brak dialogu i buta wladzy…tyle wystarczy a i tak to tylko tyle co do ludzi dochodzi. Nie dziwie sie Arcybiskupowi. Dziwie sie za to naszej prezydent, bo ja bym sie ze wstydu tam nie pojawil!!!
Chłopie, jak się podszywasz pod “Jolę” to musisz przestać pisać jak mężczyzna – wiesz, u nas jest rozgraniczenie płci… on/ona… bym się nie pojawił/pojawiła i takie tam. I poza szczekaniem na blogu jakoś negatywnych zjawisk nie widać. A o msze trzeba było kiedyś walczyć – skoro dziś jak za prl też trzeba, to dobrze, że prezydent potrafi. Szczęść Boże.
ps. mszę na kopcu organizowało miasto czy wojsko?
Organizatorem mszy i uroczystości było wojsko. Miasto uczestniczyło udostępniając miejsce i pomagając organizacyjnie, podobnie jak w czasie pielgrzymki 🙂
to dziwne, bo na plakacie zapraszającym na obchody na pierwszym miejscu jako organizator wymienione jest miasto Piekary – z pewnością grafik się pomylił 😉
albo prezydenta pamięć zawodzi albo nie wie wszystkiego…
http://34drop.wp.mil.pl/pl/index.html
E ksiądz Jola Nieszporkowi zrób ok
chcemy zobaczyć tę broszkę
Bardzo kibicuję i z uwagą śledzę działania naszej Pani Prezydent Umińskiej-Duraj, ale ktoś musi w końcu to powiedzieć. Jest Pani, bądź co bądź, młodą kobietą o nienagannej figurze, a ten tapir na głowie i sylwestrowy makijaż chyba nie są już na czasie. A te rękawy 3/4 w marynarkach, spod których wychodzi bluzka z długim też nie zawsze pasują.
Przysłowie brzmi: “Jak nas widzą tak nas piszą”. Miasto wydaje kasę na różne gadżety, a mogło by zafundować naszej Pani Prezydent kilka wizyt profesjonalnych wizażystek i stylistek. Ale nie Pań z “koła gospodyń miejskich”, ale takich które bywały dalej niż w Silesii na zakupach, pokazach mody i wiedzą co to dress code na takim stanowisku.
w końcu ktoś powiedział to nagłos Prezydent zarabia tyle że myślę ze będzie ją stać na takie wizyty z własnych pieniędzy – mało nie zarabia
Mnie się wydaje, że zwyczajnie nazbyt przejęła się rolą i wyglądem, bo przed objęciem stanowiska chyba lepiej, naturalniej się prezentowała.
Bardzo ciekawy jestem kto był odpowiedzialny za protokół dyplomatyczny obowiązujący podczas pielgrzymki w Piekarach Śląskich. Łącznie z tym kto napisał Metropolicie Katowickiemu powitanie.
Takiego faux pas sie niespodziewalem, chyba ze całkowite zmarginalizowanie Pani Prezydent gospodyni miasta było z jakiegoś powodu zamierzone.
I podkolanowki