2017-04-09
Rozgryzłem Żambocha
Pierwszy tom był świetny, dopóki się nie skończył. Drugi tom to jakaś kpina – czyli oderwane od całości opowiadania. Trzeci tom jest super, dopóki… się nie kończy. W tym jest problem – Żamboch nie potrafi zakończyć świetnej powieści.
Wciąga człowieka, zapoznaje ze światem – złego słowa nie można powiedzieć. Ale potem jakby nie wiedział jak zakończyć, więc robi to szybko i bez sensu. W trzecim tomie podobnie jak w pierwszym – po misternej i długo tkanej akcji, właściwie trudno powiedzieć co się stało. Ot, podsumował to chłopak trzema zdaniami i przeszedł do następnych zadań.
Efekt: nie wiem co myśleć, ale chwilowo kolejnych książek szukać nie będę. Dwukrotne rozczarowanie to trochę za dużo jak na jednego autora. A ponieważ wybór jest spory… Ale żeby nie było – sami sprawdźcie czy mam rację.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN