2017-07-13
Dni Piekar 2017 – podsumowanie (zdjęcia i filmy)
To były szalone trzy dni, których program ułożyliście sami i przyznaję – był świetny. Rockowy piątek, popowa sobota i rodzinna niedziela. Chyba każdy znalazł tutaj coś dla siebie. Zobaczcie jak to wyglądało.
PIĄTEK to dzień dla miłośników mocniejszego uderzenia. Swojego występu doczekał się po wielu latach piekarski Dekolt i sądzę, że było to genialne wprowadzenie w klimat imprezy. Później był już Cover Festiwal, podczas którego można było zobaczyć i posłuchać wielu znanych i utalentowanych muzyków, którzy wykonywali najbardziej znane utwory światowych kapel.
Najwspanialsze utwory AC/DC, Deep Purple, Led Zeppelin, Aerosmith, Thin Lizzy, Judas Priest, Matalliki, Ozzy Osbourna w wykonaniu muzyków z zespołów: KAT, TSA, CETI, KRUK, ŚCIGANI, HARLEM, MEDULLA, ALCOHOLICA i wielu innych. Wystąpili goście z Anglii i z Kanady. Dołączyli Mariusz Korczyński i Andrzej Ryszka (Krzak , VooVoo) oraz wielu innych. Fantastyczne brzmienie i zabawa.

Dla wielu osób był to powrót do czasów młodości i do muzyki, która coraz rzadziej rozbrzmiewa (a szkoda) w rozgłośniach radiowych. Mimo wszystko koncert udowodnił – że rock nie umarł, wciąż ma się dobrze, a przede wszystkim ma swoich fanów, których nie odstraszył nawet ulewny deszcz.
Dla mnie był to wieczór prawdziwych emocji i przeżyć, cieszę się, że udało nam się właśnie taką imprezę zorganizować w Piekarach Śląskich. Może warto to powtórzyć? Kropkę nad “i” postawił Happysad, który był gwiazdą tego wieczoru.

Na finałowym koncercie były już prawdziwe tłumy, chociaż trzeba przyznać, że imprezie zaszkodził deszcz, który nieco rozpędził towarzystwo w międzyczasie. Gdyby nie to – myślę, że stadion byłby pełny od 18.00. Dla wielu osób wcześniejsza godzina to problem – bo to jednak piątek. Trzeba wrócić z pracy!
Aż żal było wracać do domu.
SOBOTA to już dzień popowy, młodzieżowy, w klimatach tanecznych. To oczywiście pewne uogólnienie, bo propozycje muzyczne także były tutaj zróżnicowane.
Rozwijamy Skrzydła – czyli powrót festiwalu integracyjnego na dużą scenę! Podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej występowali na scenie ze swoimi ulubionymi śląskimi artystami. Był to przedsmak niedzielnej gali biesiadnej. To chyba dobry pomysł, żeby połączyć to z Dniami Miasta i jedyną przykrość zrobiła nam pogoda. Przebieg imprezy zakłóciły podobnie jak w piątek opady deszczu. Rozumiem, że chrzest mamy za sobą i w przyszłym roku takich problemów nie będzie.

Prawdziwą niespodzianką był zespół Tukej, który w niesamowicie nieprzewidywalny sposób połączył przeróżne style muzyczne i pokazał, że po śląsku i o Śląsku można śpiewać inaczej. Wraz z artystami wystąpiły Piekarskie Klachule i Piekarzanki. RE WE LA CJA!

To nie było śmieszne. Marcin Daniec nabijał się z naszej ochrony, parkingów i ze mnie w szczególności. Zabrał telefon radnemu Ściebiorowskimu (oddał po występach, żeby nie było). Dyrektor MDK tak rechotał ze śmiechu, że nie można się było skupić na tym co dzieje się na scenie. Kawał dobrego kabaretu, ale to nie powinno nikogo dziwić. W końcu to Marcin Daniec.

Gwiazdą wybraną przez mieszkańców w głosowaniu była w tym roku Margaret. Było tanecznie, było też tłumnie, bo takiej ilości fanów dawno na stadionie MOSIR-u nie było.

Zresztą zobaczcie sami Margaret na piekarskiej scenie:
Po tym show – niezwykle trudną rolę dostała piekarzanka Sonia Maselik. W przerwie między występami gwiazd, kiedy czekaliśmy na przyjazd Pięknych i Młodych- to właśnie ona wyszła do publiczności. Nie jest łatwo wystąpić przed wielotysięczną publicznością, ale Sonia poradziła sobie świetnie, chociaż przed występem widziałem, że trema była. Moim zdaniem – naprawdę fantastyczny występ – kto wie, czy kiedyś to nie ona będzie gwiazdą podobnych imprez.

I wreszcie gwiazda wieczoru – Piękni i Młodzi. Wpadli na scenę i od razu wywołali żywiołową reakcję publiczności. Nie będę się zakładał, ale jestem przekonany, że ustanowili rekord frekwencji, który będzie ciężko pobić. Naprawdę był pełny stadion i okolice.

Jak to wyglądało? Show.
NIEDZIELA to święto rodzinne. Zaczęliśmy od Śląskiej Gali Biesiadnej i występów śląskich artystów znanych z Radia Piekary. Zresztą cały ten blok koncertów prowadzili znani i lubiani prezenterzy: Sebastian Parma i Arkadiusz Rembacz.

Muzyczne przejście między kolejną częścią wieczoru zapewniła orkiestra rozrywkowa – Darek Band. Żałuję osobiście, że było z nimi Magdy Krzywdy, która jest rewelacyjną wokalistką, ale będzie jeszcze okazja.

Wreszcie na scenie pojawił się zespół VOX, którego hity znają wszyscy. Darek Niebudek (prowadzący imprezę) wykorzystał sytuację i jeden z nich zaśpiewał z artystami. Zresztą, przyznam się Wam, sam nuciłem pod nosem: “rycz, mała rycz…płacz maleńka, płacz…”.
Zwróciliście uwagę na koszulki zespołu? Naprawdę fajna promocja miasta. Muzycy złapali fajny kontakt z publicznością, rozdali autografy, były wspólne fotografie. Myślę, że ten blok muzyczno-towarzyski mógł się podobać.

Gwiazdą wieczoru był zespół KOMBII i to już był całkowity szał. Koncert zaczął się z dużym opóźnieniem z przyczyn technicznych, ale od razu z pełną energią. To było kilkadziesiąt minut wspaniałej muzyki i klamra zamykająca trzydniowe świętowanie.
Bez bisów piekarska publiczność nie puszcza artystów ze sceny. Tak więc na zakończenie było “Pokolenia” i “Słodkiego, miłego życia”.

Na koniec, zamiast sztucznych ogni – tym razem pokaz laserowy. Trochę za mało dymu, ale jak na pierwszy raz chyba i tak było w porządku. To musicie ocenić sami.

Dziękujemy za fantastyczną zabawę najlepszej publiczności. Takie imprezy tylko w Piekarach Śląskich. Serdecznie dziękujemy wszystkim zaangażowanym w organizację tegorocznych Dni Miasta – kawał dobrej roboty, nie myślcie, że tego nie widzimy. Czy było bez błędów? Pewnie, że były wpadki, ale z roku na rok coś poprawiamy, udoskonalamy i dobrze się bawimy – a to najważniejsze. Tak więc szykujcie się, bo przed nami kolejne wyzwania.

Już teraz myślimy o Dniach Miasta 2018… Wkrótce wybór gwiazd.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Było zajebi…! 😉 Każdy chyba znalazł w repertuarze imprezy coś dla siebie 😉 Piękni i Młodzi dali z siebie wielką moc i to oni najbardziej rozkręcili tą 3dniową imprezę ! – miejmy nadzieję ,że nie ostatni raz ich gościmy w Piekarach ! 🙂 A wniosek na przyszłość ? Może właśnie DISCO ponad wszystko ? Niby nikt nie słucha jak ktoś coś pyta , a pierwsze nuty i wokół wszyscy tańczą przy tej muzyce ! 😉
Jedynym mankamentem usłyszanym wśród znajomych to fakt otwarcia ruchu dla przyjezdnych bezpośrednio na teren Osiedla Wieczorka – kilka lat temu wjazd był tylko dla mieszkańców – w tym roku niestety samochody zaparkowane były gdzie popadnie 😉 Może rozwiązaniem by było na takie imprezy wykoszenie pól na Lipce i parking tam ? Lub też dogadanie się z marketami osiedlowymi : Intermar… , Al.. , Biedro… , Supec.. – mają ogromne możliwości pomieszczenia samochodów 😉
Wydaje mi się, że tegoroczne dni piekar były optymalne.
Ja na przykład byłam tylko w piątek, bo w pozostałe dni nie znalazłam nic dla siebie, ale nie będę narzucać innym, ze przez 3 dni mamy słuchać Rocka.
Bez przesady, niedziela zawsze była dniem rodzinnym, z biesiadą śląską i niech tak pozostanie a piątek i sobota, w takim układzie jak w 2017 super. Każdy znalazł coś dla siebie.
Gratulacje. Czy macie jakieś szacunki co do ilości ludzi podczas wszystkich imprez w ramach Dni Miasta? Niestety nie mogłem być, ale za rok postaram się. Pozdrawiam serdecznie.
Jestem pod wrażeniem. To chyba najdłuższy i najbogatszy (w zdjęcia i filmiki) Pański wpis. Oczywiście same zachwyty, i słusznie, bo tegoroczne dni były udane. Wypadałoby jednak odpowiedzieć również na uwagi mieszkańców, dodawane w poszczególne dni, bo w pewnym sensie były kierowane do Pana.
No i czekamy na równie szczegółową relację nt. szpitala (obiecaną miesiąc temu).
A za Dni Piekar – gratulacje 🙂
Uwagi mieszkańców traktuję zawsze poważnie, jak napisałem – są wpadki, ale wyciągamy wnioski i z roku na rok poprawiamy. Główny zarzut czyli “cena piwa” to sprawa jednak drugorzędna, na którą nie mamy bezpośredniego wpływu. Karuzela droga? Dlatego przygotowywane są atrakcje dla dzieciaków dodatkowe i bezpłatne. W przyszłym roku będzie już inaczej, bo plac zabaw… będzie mega atrakcją. A jeśli chodzi o szpital to 19 lipca jest rozprawa w Krajowej Izbie Odwoławczej. Ona zadecyduje o terminach i przyszłości szpitala. Po zakończeniu rozprawy podam szczegółowe terminy.
Cena piwa to akurat główny atut tej imprezy. Dzięki temu można przyjść na wydarzenie spokojnie rodzinnie. Kilka lat temu byłam świadkiem bójki spowodowanej przez pijanych mieszkańców, co obrzydziło mi tą imprezę na wiele lat.