2017-10-17
Centralne Ogrzewanie uruchomione w pierwszym budynku
MPEC zasila już w ciepło mieszkania przy ul. Ludygi. Kaloryfery są już ciepłe. To pierwszy z dwunastu budynków na Nowym Osiedlu, które zostaną podłączone w tym roku do CO.
To jednak nie jest koniec inwestycji. Trwa sprawdzanie szczelności i sprawności instalacji. Po rozruchu – rury ciepłownicze zostaną zabezpieczone przed utratą ciepła specjalnymi otulinami, a następnie zabudowane karton gipsem.
Mieszkańcy na ten moment są bardzo zadowoleni. To ogromna ulga zwłaszcza dla osób starszych, dla których ogrzewanie węglowe było niezwykle uciążliwe.
ZGM rozpoczyna akcję informacyjną – regulaminy, płatności i wszelkie niezbędne wiadomości mieszkańcy znajdą w swoich skrzynkach pocztowych.
Odbyły się spotkania z wspólnotami. Jest regulamin rozliczania CO i wody, które odbędzie się na podstawie liczników. Wszędzie zamontowane zostały liczniki z odczytem radiowym. W tej chwili koszty są jedynie szacowane – realne pojawią się po pierwszych odczytach liczników.
Do końca miesiąca powinny być przyłączone kolejne budynki przy ul. Szeptyckiego i ul. Ziętka. Wszystkie budynki powinny być podłączone do sieci przed świętami. Będzie prezent na gwiazdkę.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Tylko dlaczego osiedle wyglada jak po wojnie. Niemcy tyle szkod nie narobili co te kopacze dziur!!! Pewnie byli najtansi?
Podobno nadal nie grzeje, mimo, ze zrobione, czyli kaloryfery “były” ciepłe
podobno to Elvis Presley zyje i przeprowadza sie na osiedle Wieczorka…
A kiedy bedzie remont starego osiedla?
A czy na brzezinach bedzie centralne?
narazie nie
To na pewno teraz duży komfort dla tych wszystkich ludzi którym już zamontowano. Muszą tylko uważać żeby nie przyjechała do nich znana już wielu miastom firma ISTA która montuje podzielniki na odczyt radiowy po którym opłaty za ogrzewanie wzrastają o 100 %. W Wadowicach np; jak ludziom zamontowano te nowe podzielniki, to opłaty im wzrosły o 100 %, dlatego ponieważ w nowych podzielnikach firma używa nowego programu i jednostek w tysiącach, z których wychodzą niestety póżniej tak ogromne kwoty do płacenia.
Yyyy.. zatkało mnie.. możesz wyjaśnić co według Ciebie ma jednostka na podzielniku do rachunku? Choćby tam były i miliony to przecież 10÷10 daje taki sam wynik dzielenia jak 10000÷10000. Czy Ty w ogóle rozumiesz na czym polega płacenie według podzielnika?
no właśnie ja mieszkam na Bytomskiej, gdzie również mamy centralne od kilku lat. Każde mieszkanie ma swoje liczniki i według zużycia jesteśmy rozliczani. W tym miesiącu było rozliczane centralne ogrzewanie za ubiegły sezon i praktycznie każdy dostał zwrot i to nie małe kwoty. Więc proponuję nie straszyć ludzi tymi głupimi komentarzami.
Ja tez otrzymywałem przez ostatnie lata zwroty, a jak zamontowano mi nowy podzielnik w jednostkach w tysiącach, to dostałem sto procent więcej do płacenia za ogrzewanie. Zadzwoniłem do firmy ISTA z zapytaniem jak to możliwe, czy idzie to jakoś porównać te jednostki i zużycie z ogrzewaniem w ostatnich latach, firma ISTA niestety tłumaczy się tym, ze porównać ani sprawdzić się nie da, bo na podzielnikach w tysiącach są nowe jednostki obliczeniowe i porównania żadnego nie ma, nie idzie więc sprawdzić dlaczego koszty są teraz większe. Jak pokazałem osobie ze spółdzielni to mi powiedziała, no bo kiedyś pan zużywał po 15 jednostek, a teraz 1500 tyś, ale przecież trzeba zwrócić uwagę, ze kiedyś były jednostki w dziesiątkach, to tak się zużywało, a teraz są w tysiącach, to w takich jednostkach też się zużywa teraz. W Wadowicach np; jak 700 osób dostało większe opłaty po zamontowaniu takich samych nowych podzielników w jednostkach w tysiącach, to oddali sprawę do sądu, i podobno sądzą się z tą firmą do dzisiaj, a było to już parę lat temu, kiedy skierowali sprawę na drogę sądową. Ludzie tam pisali, że wcześniej jak ktoś płacił np; 2600 za ogrzewanie, to na nowych podzielnikach wzrosły mu opłaty np; do 4600 a to jest przecież duża różnica. Jak ja miałem przeciez 500 zł zwrotu każdego roku, a na nowym podzielniku wyszło mi 4500 tyś za ogrzewanie, to ja nie mam pojęcia jak to jest możliwe.
A mogę wiedzieć w jakim bloku Pan /Pani mieszka? Dlaczego ta firma zainstalowana nowe podzielili? Tamte się sepsuly czy co z nimi nie tak.
Montują dlatego bo wymieniają te stare podzielniki parowe, na nowe na odczyt radiowy. Zastanawia mnie tylko czemu nie montują w takich jednostkach jak było przez ostatnie lata, aby ludzie mieli porównanie i aby nie dali się oszukać, a nie, że wprowadzą w nowych jednostkach aby niemożna było sprawdzić skąd takie kwoty się potem wzięły.
Ale w przypadku co ktore jest teraz montowane nie ma podzielnikow na kaloryferach tylko sa liczniki ( nie mam.pojecia czy uzylam dobrego okreslenia) ktore znajduja sie na klatce schodowej i kazde mieszkanie ma swoje liczniki. One sa bardzo nowoczesne wiec tutaj chyba wymiana nie bedzie potrzebna?
Ponieważ podzielniki to nie są liczniki. Inne słowo określające te urządzenia wcale nie jest przypadkowe. Licznik jest rodzajem miernika – jest wyskalowany w konkretnych jednostkach i z góry wiadomo co pokaże w określonych warunkach. Podzielniki to takie proste urządzenia które wskazują JAKĄŚ wartość skorelowaną z innym czynnikiem. Wiadomo jedynie, że im więcej ciepła wydzieli kaloryfer tym większą wartość pokaże wyświetlacz na podzielniku. Ale to nie jest żadna konkretna jednostka. Dlatego nie da się porównać wskazań jednego systemu podzielników z innym systemem podzielników – trzeba by zrobić badania obydwu w tym samym układzie i wyznaczyć krzywą zależności pomiędzy nimi. Owe 15 jednostek czy 15000 jednostek nie mówi dokładnie NIC. Ważne jest zsumowanie jednostek wszystkich podzielników i określenie jaki procentowy udział z całości przypada na konkretne urządzenie. (Robi się to przez dzielenie licznik/całość – stąd nazwa “podzielnik” :))
#### Co możesz zrobić ##### to sprawdzić stosunek wartości między podzielnikami w Twoim mieszkaniu kiedyś i teraz. Powinien być mniej więcej stały. Np. Jeśli kiedyś w kuchni było 8 a w pokoju 15 , to teraz jeśli w pokoju jest 1500 to w kuchni powinno być mniej więcej 800. Jeśli jest duża różnica to prawdopodobnie podzielnik jest uszkodzony (albo sąsiad z dołu całą zimę miał otwarte okno) – co łatwo sprawdzić montując drugi i sprawdzając czy przyrasta na nich tak samo. Z tego co piszesz, to w spółdzielni nie mają pojęcia o tym czego używają. Współczuję.
Ja porównałem te stare parowe i na nich mi wychodziło co roku nie przy małym grzaniu ani dużym, tylko takim średnim aby było ciepło w mieszkaniu było do zapłaty ok. 2600 zł każdego roku. Przy tych nowych podzielnikach natomiast przy takim lekkim grzaniu aby było ciepło w mieszkaniu wychodzi ok. niecałe 5000 zł czyli koszty ogrzewania wzrastają bardzo dużo, tylko dlatego, ze są zamontowane nowe podzielniki z nowymi jednostkami.
U mnie po zmianie tych podzielników nic znaczącego się nie stało. Więc coś musi być nie halo. Do obliczenia opłaty spółdzielnia bierze dane ze zbiorczego ciepłomierza (to jest prawdziwy licznik ciepła) i potem dzieli kwotę z tego licznika tak, aby procentowy udział kwoty dla mieszkańca odpowiadał procentowemu udziałowi jego podzielników w ogólnej sumie wskazań podzielników dla tego konkretnego ciepłomierza. Jeśli nic wielkiego się nie zmieniło prócz ciepłomierzy to podział kwot powinien pozostać mniej więcej jednakowy. Spróbuj umówić się z kimś kto podejmuje decyzje, ale nie musi się potem tym zajmować osobiście – np. z prezesem spółdzielni. Wszyscy inni będą Cię pewnie zlewać, żeby nie narobić roboty sobie albo kolegom. Staraj się wyjaśnić i zrozumieć skąd wzięła się taka różnica. Bo na pewno nie stąd, że są nowe jednostki. Nawet, gdyby się okazało, że opłata jest naliczona prawidłowo to przynajmniej będziesz wiedział dlaczego i będziesz mógł uniknąć tego w przyszłości. Ale według mnie to albo podzielnik jest walnięty, albo źle zamontowany, albo poprzedni dawał za mały odczyt. Możesz sobie też spisywać codziennie wartości. Ja bym tego tak nie zostawił.
Niestety spółdzielnia tu nic nie pomoże, bo ona się tym nie zajmuje, tylko obliczenia prowadzi prywatna firma z Krakowa, która mogła by to wyjaśnić. A firma z Krakowa powiedziała, że nie można porównać zużycia ciepła z podzielnikami które były kiedyś z tymi nowymi, ponieważ te nowe działają na innej zasadzie i inaczej też zużywają. Jedynie co ja teraz będę mógł porównywać, to teraz zużycia roczne na nowych podzielnikach ile będzie np; teraz, a ile w przyszłym roku.
Starych i nowych oczywiście, że nie można porównać. Ale z samej idei działania podzielników wynika, że jeśli nic innego się nie zmieniło to opłaty też nie powinny różnić się istotnie – obojętnie jakimi jednostkami by wyznaczać zużycie ciepła w danym punkcie. Jeśli zostawisz to na ten rok to w przypadku uszkodzonego podzielnika nie dość, że znowu zapłacisz więcej to jeszcze dostarczysz argumentu, że “TAK WIDOCZNIE MA BYĆ”. A co do spółdzielni.. to jeśli spółdzielnia zbiera opłaty i ze spółdzielnią masz podpisaną umowę to spółdzielnia odpowiada za wszystko. A czy realizując jakieś sprawy korzysta z firm zewnętrznych czy nie to już nie powinno Cię interesować. Powinni przynajmniej zainstalować drugi podzielnik kontrolny i obydwa powinny tak samo przyrastać. To chyba nie jest żaden problem. Spółdzielnia istnieje dla ludzi – a nie na odwrót.
każdy lepszy niż wyparkowy który nawet w lato pokazywał zwiększone zużycie bo pokój nagrzany od słońca.
Na podzielniku parowym nawet jakby ktoś zimą grzał na okrągło w dzień i w noc na piątce to więcej niż 30 jednostek by nie nabił, tak jak na tych nowych gdzie przy minimalnym grzaniu na trójce np; trochę w nocy nabić można ponad 1500 jednostek.
Takiego samego wyniku nie daje, bo jak ktoś na podzielniku parowym w jednostkach w dziesiątkach za zużytych dziesięć jednostek otrzymywał zwrot, a przy zużytych teraz na nowych podzielnikach w jednostkach w tysiącach gdy zużyje tysiąc i musi dopłacić do ogrzewania, to jest przecież różnica chyba między zwrotem, a dopłatą. Jeden mężczyzna który dostał na nowym podzielniku w jednostkach w tysiącach dopłatę, zadzwonił do firmy ISTA z zapytaniem dlaczego teraz musi płacić więcej za ogrzewanie, przy takim samy ogrzewaniu mieszkania, w firmie niestety powiedzieli mu, ze porównać zużycia się już nie da, bo na podzielnikach w dziesiątkach były inne jednostki obliczeniowe zużycia ciepła, a na podzielnikach w jednostkach w tysiącach jest też inne. A w spółdzielniach natomiast tłumaczą tak, no bo kiedyś pan zużył mało ciepła bo tyko 10 albo 15 jednostek, a teraz aż 1000 albo 1500 tys, a to przecież logiczne, że będzie na podzielniku więcej, jak jest teraz jest w jednostkach tysięcznych, a nie w dziesiątkach.
Nie do końca mnie przekonuje Pana argumentowanie…
Jeżeli w sklepie litr wody kosztuje 2 złote, to czy zapłacę więcej za 1000 cm3 wody?
Być może podczas zmiany zastosowano podzielniki o większej dokładności (bądź też mniejszej) i wychodzą różnice. Być może na nowe podzielniki mają wpływ również inne czynniki zewnętrzne?
Trzeba by wówczas sprawdzić informacje producenta o starych i nowych podzielnikach…
Pozdrawiam
Problem tkwi w tym, że starych podzielników ze nowymi porównać nie idzie pod żadnym względem, już firma się o to postarała niestety żeby tak było. Firma stworzyła taki program i takie obliczenia aby nie było możliwości porównania, bo jak ktoś może porównać zużycie ciepła podzielnika parowego na którym jest zużycie np; 20 jednostek i inne jednostki obliczeniowe, a jak na nowym podzielniku jest np; 1200 jednostek zużycia ciepła i nowe jednostki obliczeniowe. Więc jak można porównać to, jak ktoś na starym podzielniku mógł najwięcej zużyć na największym grzaniu np; 30 jednostek ciepła, a przy lekkim grzaniu na nowym podzielniku przez zimę, aż 1500 jednostek, po prostu porównać się nie da. Nowe podzielniki są korzystne dla tej firmy i spółdzielni, bo lokatorzy oszczędzają pełną parą , węgla zużywa się bardzo mało do ogrzewania, a lokatorzy muszą płacić za ogrzewanie jakby spalali dwu albo trzykrotnie więcej. To tak jak za PRL-U np; ktoś dostał od państwa mieszkanie i w nim mieszkał, a teraz kupił takie same w demokracji za 180 tyś na kredyt i też w nim mieszka, mieszka w takim samym mieszkaniu tylko różnica jest taka, że koszty utrzymania tego mieszkania teraz wzrosły kilkukrotnie, bo musi on spłacać teraz zadłużenie za to, ze w tym mieszkaniu mieszka. po prostu firmy chcą czerpać korzyści teraz np; kiedyś radny powiedział wystarczy za 3 miliony kupić antenę i wszyscy mogli by w mieście mieć za darmo internet, a firmy powiedziały po co, jak ludzie mogą nam płacić miesięcznie za korzystanie z niego i tak jest właśnie we wszystkich dziedzinach i przypadkach.
Podzielniki są tylko po to, aby bardziej sprawiedliwie rozłożyć kwotę, którą naliczył zbiorczy ciepłomierz (to jest prawdziwy licznik). Taki ciepłomierz może być jeden na blok, albo jeden na klatkę, albo jeden na cały węzeł ciepłowniczy (nie wiem tego). Dla uproszczenia załóżmy że taki ciepłomierz jest na dom, w którym każdy ma jeden kaloryfer. Jeśli taki ciepłomierz naliczy 2000zł, a wszystkie podzielniki dodane do siebie pokażą 4000 jednostek, to będzie znaczyło, że jedna jednostka z licznika kosztuje 50gr. I teraz w zależności od tego na którym liczniku ile jest jednostek tyle się płaci. Jeśli ktoś ma 300 jednostek to zapłaci 150zł a inny jeśli ma 500 to zapłaci 250zł. Taka teoria – w praktyce założę się, że do ceny dokłada się inne straty ciepła. Spółdzielnia to załatwia tak, że nie daje na jednym z kaloryferów (np. w łazience) podzielnika i ma potem możliwość rozmydlenia tego bardzo prostego rachunku. Najwyższy czas rozgonić ten spółdzielczy komunizm i przejść na mniejsze wspólnoty.