2018-02-09
Cesarzowa: niewidoczny problem
Energiczne kroki rajcy Archipelagu Pieśla rozbrzmiewały w pałacowym korytarzu. Szedł wyprostowany, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Przed chwilą utarł nosa cesarzowej i zrugał jedną z jej dwórek. Będzie naprawdę kimś! W wyobraźni już widział siebie na tronie zajmowanym przez kościstą władczynię. On by się prezentował dostojniej…
W drodze na ucztę minęło go kilka roześmianych panien, ale nie zwróciły na niego uwagi. Jak będzie władcą – będą patrzeć na niego z uwielbieniem – pomyślał rajca. Strażnicy przed drzwiami nawet nie drgnęli kiedy przechodził. Uczta trwała w najlepsze – wiedział o tym, ale starannie zaplanował swoje wejście. Powinni go widzieć.
– Hm…
Jego wejscie nie zrobiło na nikim wrażenia. Pojedyncze spojrzenie prześlizgnęły się po nim. Nikt się nie uśmiechnął, nie skłonił głowy. Usiadł przy stole, ale wciąż nikt nie zwracał na niego uwagi.
– Wina! – rzucił krótko i… został zignorowany.
Zirytowany sam sięgnął po dzban z trunkiem. Poczuł na sobie czyjś wzrok rozejrzał się po sali. Wydawało mu się, że uchwycił spojrzenie cesarzowej, ale nie… ona patrzyła gdzieś za niego. Odruchowo obejrzał się, ale nie dostrzegł niczego.
– Cesarzowa nie wygląda na zadowoloną. Coś się stało? – zwrócił się do jednego z rajców wiernych władczyni. Zapytany wbił wzrok w talerz, jakby nagle zafascynowała go jego zawartość.
– Doskonałe!
– Faktycznie, kucharz przeszedł dziś samego siebie…
Rajcy siedzący po jego obu stronach prowadzili tę absurdalną wymianę zdań tak jakby go… nie było.
Wstał gwałtownie wznosząc kielich w desperackiej próbie zwrócenia na siebie uwagi.
– Zdrowie cesarzowej! – ryknął.
Kilka osób spojrzało przelotnie w jego stronę, ale… nikt nie zareagował. Nagle zdał sobie sprawę, że stoi i wygląda dziwnie. Gwałtownie odłożył kielich rozlewając czerwone wino. Opuścił salę, niegrzecznie trzaskając drzwiami. Na twarzy Cesarzowej pojawił się serdeczny uśmiech skierowany do jednej z dwórek.
– Nie będziemy reagować na jego zachowanie. Nie zrobimy nic. Od teraz jest jak powietrze. Niewidoczny. Szybko przekona się, że świat jednak nie kręci się wokół niego. A kiedy człowiek jest sam, nawet posiadając wielkie ego… to jego możliwości tak naprawdę są znikome.
Dwórka skłoniła głowę w podziękowaniu. Uczta trwała w najlepsze. Cesarzowa była wyraźnie zadowolona. Kiedyś to był jeden z jej rajców, ale wybrał swoją drogę. No cóż… Przekona się, że ta ścieżka jest niezwykle wąska i wyboista. A na końcu drogi zobaczy, że prowadzi donikąd.
c.d.n.
(przeczytaj wszystkie odcinki Dyktatora…)
Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 85
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN