2018-10-13
Kampania wyborcza… początkiem miłości
Ależ nam się trafiła wśród codziennych rozmów romantyczna historia. Sympatyczna para opowiedziała Sławie, jak poznała się… cztery lata temu, na jednym z wyborczych koncertów, które organizowaliśmy. I od tamtej pory… są razem. Szczęśliwi. Jak to czasami wszystko potrafi się dobrze ułożyć…
To zresztą nie jedyny romantyczny i niezwykle sympatyczny moment naszej kampanii. Sława Umińska-Duraj kilkukrotnie została obdarowana przez mieszkańców kwiatami. Taki spontaniczny, niezwykle sympatyczny gest.

Robimy wiele wspólnych zdjęć z mieszkańcami, rozmawiamy o sukcesach i problemach do rozwiązania. Dziś zabawna sytuacja na Manhattanie, gdzie spotkaliśmy się z konkurencją. Jeden z mieszkańców zrobił sobie zdjęcie ze mną i zdjęcie z kandydatką PiS. Jak stwierdził – chciałby łączyć ludzi. Niestety, na wspólne zdjęcie nie udało nam się Pani namówić, ale może bariery trzeba przełamywać stopniowo…
W każdym razie musimy przyznać, że kampania jest niezwykle pozytywna. Za wszelkie wyrazy życzliwości, sympatii, wsparcia, a także za każdy uśmiech skierowany w naszą stronę serdecznie dziękujemy. Jesteśmy wdzięczni także za wszystkie rozmowy i uwagi – często krytyczne, dzięki którym będziemy mogli pracować lepiej.
Podpisujemy także z Państwem Umowę Społeczną na realizację wspólnie napisanego programu wyborczego. Każdego dnia przybywa podpisów. Być może jest to jedynie działanie symboliczne, ale jednak dla nas ważne. To także wspaniała pamiątka. Program sprzed czterech lat – z Waszymi podpisami był dla nas przypomnieniem celu, motywacją do działania, a dziś jest źródłem satysfakcji i potwierdzeniem wywiązania się z zobowiązań. Tak będzie i tym razem.


Trzeba przyznać, że pogoda nam sprzyja. Takiej kampanii wyborczej nie pamiętam i nigdy w takiej nie uczestniczyłem. Zawsze było zimno, deszczowo, czasami nawet padał śnieg. Wszyscy zmarznięci, w kiepskich humorach, spieszący się do domu. Teraz mamy złotą, polską jesień – ciepło, słonecznie i od razu wszystko wygląda bardziej optymistycznie.
Przed nami ostatnie pięć dni kampanii – od poniedziałku do piątku dalej spotykamy się z Wami na ulicach Piekar Śląskich. Razem zmieniamy Piekary Śląskie. Do zobaczenia.
W galerii poniżej kilka zdjęć z naszych akcji na ulicach miasta.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Tymczasem na przeciążonym i niebezpiecznym prawym pasie Bytomskiej kolejna kolizja.
Pozdrowienia dla autora zmiany organizacji ruchu i zespołu analizującego likwidację lewoskrętu…
Na tym odcinku to nawet bez tego nie trudno o kolizję czy wypadek, bo przeciętny Janusz wychowany na testach wykutych na blaszkę żyje w przekonaniu, że jak są 4 pasy to można jechać 100 km/h. To, że musi być pas zieleni i koniec obszaru zabudowanego to już do niego nie doszło.
2 godziny temu widziałem jak jakieś BMW Xcoś przeleciało tam chyba 150.
Pisałem o przeciążonym pasie ruchu, a więc o rannych i popołudniowych godzinach szczytu. Wtedy średnia prędkość na tym odcinku to poniżej 10 km/h. A “przeciętni Janusze” cisną wtedy pustym lewym pasem do świateł i wpychają się na prawy pas.
Czy na Pana blogu będą jakieś wstępne, nieoficjalne wyniki? Może na stronie UM?
W wieczór wyborczy jak zawsze będę publikował informacje na bieżąco.
Jutro (tj. 14) pierwsza w historii Piekar debata kandydatów na prezydentów ale Pan pisze o historiach miłosnych. Spoko.
Bo ten pan się boi
Nie ma kogo się bać. Przynajmniej można poczytać coś innego niż farmazony ekipy przeciwnej.
Jak ci przeszkadza to nie czytaj.
Miód, cud i orzeszki. Jak bum cyk TVPIS☺️.