KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2021-08-09

Kultury i zasad trzeba się nauczyć

Nieważne jak zadbane będą placyki śmieciowe – zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi syf. Mieszkańcy zaczynają mieć już dość i wrzucają na facebooku zdjęcia działalności swoich sąsiadów. Jeśli sami nie zadbamy o porządek – zawsze będziemy mieszkać w takim otoczeniu. Trochę to przykre, że trzeba robić zdjęcia, stawiać monitoring, żeby pilnować porządku… na hasioku.

Dyskusja na grupie SPI:

Świetnie postawione pytanie. Oczywiście, że można zawieźć na PSZOK (jak widać na zdjęciu właściciel auto posiada) – gdzie wszystkie odpady zostaną przyjęte BEZPŁATNIE. Jeśli chodzi o elektrośmieci (na zdjęciu mamy pralkę) – zasady ich odbioru także są jasno określone i przejrzyste. Ale nie, lepiej to wszystko hurtem wywalić pod blokiem – niech cieszy oczy sąsiadów.

Remont? Do dyspozycji mamy big-bag lub kontener – wygodnie, schludnie i z odbiorem nie ma problemu. Ale po co, skoro można wszystko wywalić pod oknem sąsiada. Niektórzy problemu nie widzą.

Takie obrazki to codzienność w naszym mieście. A niestety, ani to estetyczne, ani przyjemne. Kto chciałby mieszkać w takich warunkach? Najczęściej niestety takie obrazki widać przy mieszkaniach komunalnych – wspólnoty i właściciele mieszkań zwykle dbają o swoje otoczenie. Tego problemu wcale nie ma w domkach jednorodzinnych.

Coraz częściej mieszkańcy dzwonią z pretensjami, że nie potrafimy wyegzekwować porządku. I faktycznie – szukamy “sprawców”, Straż Miejska interweniuje. Docelowo hasioki będą monitorowane – co pokazuje jak daleko zaszliśmy w dziedzinie absurdu. Bez nadzoru coraz rzadziej przestrzegamy jakichkolwiek zasad.

Proszę interweniować – zwracać uwagę sąsiadom, zgłaszać nieprawidłowości – będziemy interweniować. Od tego mamy Straż Miejską. Musimy razem zadbać o nasze osiedla inaczej nic się nie zmieni.

I niestety, nie dotyczy to jedynie śmieci. Inwestujemy w budynki, ale nowe elewacje potrafią zniszczyć wandale ze sprayem. Nie żałujemy pieniędzy na place zabaw, infrastrukturę dla dzieci. I tutaj także niemal każdego dnia dochodzi do dewastacji i zniszczeń. Nowy plac zabaw już po jednym dniu użytkowania wymaga przyjazdu ekipy naprawczej. Bramki postawione w parku już po jednym dniu są pogięte i zniszczone. Co się dzieje ze światem? Co się dzieje z nami?

Czasami się zastanawiam w jakich warunkach chcemy żyć? Narzekamy na stare i zniszczone bloki, place zabaw, boiska, a kiedy powstają nowe i piękne obiekty… sami je niszczymy. Kiedy byłem w wieku mojego syna nie było takich placów zabaw, takiej infrastruktury sportowej – cieszę się, że on ma dzisiaj takie możliwości. Szanujmy to, bo inaczej to długo nie potrwa.

Razem zmieniajmy Piekary Śląskie.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Leszek
Leszek
4 lat temu

Big bagi powinny byc tansze i wielorazowe. Do tego brakuje ich czasami w ZGK. Kazdy bigbag to jest ponad kilokgram plastiku. Zmiencie sposob rozladunku na wyładowanie worka a nie rozcinanie .

Mieszkaniec
Mieszkaniec
4 lat temu
Reply to  Leszek

Gdyby tylko mieszkańcy wrzucali do Big baga to co powinni, a nie wszystko jak leci i gdyby jeszcze nie pakowali 2 razy tyle ile on mieści, to może udałoby się go użyć jeszcze raz. A tak zamiast tony mamy dwie i powiedz mi jak to bezpiecznie wypakować i przetransportować… Żeby potem użyć worka jeszcze raz… Nie da się…

Leszek
Leszek
4 lat temu
Reply to  Mieszkaniec

Da się, ale jest to oczywiście trudniejsze, nie wiem dokładnie ile ale sądzę że to może być ok 30 worków dziennie -600/mc – ile to jest plastiku . nie sądzę że 100% jest rozwalona i przeładowana po takim transporcie – raczej niszczone są przez ZGK podczas rozładunku celowo – łatwiej pewnie podciąć worek niż go przechylić i później opłukać i wysuszyć

Ronin
Ronin
4 lat temu
Reply to  Leszek

A później przy odbiorze pan pewnie grzecznie posprząta, bo worek na który producent daje gwarancję pod warunkiem jednorazowego użytku, albo nawet wielorazowego uszkodzonego niewidocznie przez ostre elementy wrzucone przez poprzedniego użytkownika pękł i się rozsypał? Jeszcze nie daj boże przy samochodzie albo nad płotem. Nie. Zadzwoni pan do urzędu miasta i będzie żądał posprzątania po pana własnym bezsensownym pomyśle.

Leszek
Leszek
4 lat temu
Reply to  Ronin

Nie rozumie Pan idei , krytyka bez konstruktywnego rozwiązania wg mnie to oznaka głupoty i słabego światopoglądu. Poobserwuj Pan jak to robią inni i wróć z przemyśleniami – podpowiem że są bigbagi wielokronego użytku, i jak bym miłą wybierać to wybrał bym taki. Są tez mini kontenery. To tak jak z butelkami pet łatwo się kupuje , łatwo wyrzuca wszystko super !!

Harry
Harry
4 lat temu

To je stare łosiedle, tego nie wyplenisz, na każdym trawniku dzikie parkingi albo nasrane, pańcie na fejsikach się zwierzątkami chwalą ale sprzątać nima komu. Stąd trzeba wypierdzielać a nie płacić prawie 1000 za mieszkanie w 70 letnim bloku na śmietnisku a nie osiedlu.

Obiektywny
Obiektywny
4 lat temu

. Na tym blogu czytam tylko o problemach Starego Osiedla. Potwierdza się moja teoria, że pieniądze w tą dzielnicę wyrzucone są w błoto. Nie lepiej było zburzyć?

Jacek
Jacek
4 lat temu

Drugie zdjęcie, to prawdopobnie teren przy Sucharskiego. Sytuacja sprzed pół roku bodajże – na pytanie telefoniczne do ZGK czy przy wynoszeniu starych mebli zamawiać kontener, padła odpowiedź, żeby tam właśnie zostawić, bo oni regularnie wywożą i to jest teren do tego przeznaczony. A teraz ktoś się burzy i wrzuca zdjęcie tego miejsca jako przykład złego zachowania mieszkańców…?

atomics
atomics
4 lat temu
Reply to  Jacek

Teren może i przeznaczony, jednak pragnę zauważyć, iż regularny wywóz jest oparty o zgłoszenie ze strony Zarządcy (ZGM, zarządca wspólnoty, spółdzielnia) tak więc bez takiej informacji nie ma odbioru ze strony ZGK, wiem bo kiedyś sam próbowałem zgłosić wywóz.

Jacek
Jacek
4 lat temu
Reply to  atomics

Tak, oczywiście. Zarządca w rozmowie (co ZGK potwierdził) powiedział, że chyba co dwa tygodnie jest regularnie odbiór (tego już dokładnie nie pamiętam). Ale to akurat sytuacja sprzed tych kilku miesięcy, nie wiem jak obecnie wygląda sytuacja.

Jan
Jan
4 lat temu
Reply to  Jacek

Stare meble? Na tym zdjęciu są stare meble i czy zwykły rozpiedolony syf? Jasne, że jak ktoś wystawi kanapę czy szafkę to to zgm odbierze, ale to zwykły rozpierdol poremontowy, więc nie pociskaj syfiarzu, że tak ma być i jesteś w porządku jeśli to ty wypierdoliłeś to wszystko. Jak nie ty to przestań bronic ciula który to zrobił. Od tego jest kontener a nie trawnik

Thomas
Thomas
4 lat temu
Reply to  Jan

Jak najbardziej się zgodza drogi Janie , tylko po co tyla zaro agresji . No ale się pytom jeszcze roz kaj je np. Straż Miejsko , kaj jest jakiś technik z ZGM , mógłby od czasu do czasu się przejść po swoim rewirze skoro wie że jest robionych tyle remontów przez nowych lokatorów . Oczywiście tez mnie bardzo to wnerwio jak widza taki syf robiny przez ludzi nie mających choć trocha tzw, kultury .

Robert
Robert
4 lat temu
Reply to  Thomas

Technik z ZGM czyli pan Marek, jest zbyt dumnym człowiekiem, aby zniżać się do tego poziomu. On chodzi z teczuniom i wymądrza się na temat swojej nieznajomości prawa budowlanego. Idealny przedstawiciel zgm.

Marcin z Brzozowic
Marcin z Brzozowic
4 lat temu
Reply to  Thomas

Straż miejska w chodzi po siedlisk Powstańców Śląskich i goni starsze Panie bo handlują pietruszką że swojego ogródka

Jacek
Jacek
4 lat temu
Reply to  Jan

Sporo agresji, szczególnie, że odniosłem się do samej kwestii miejsca i braku kontenera. W żaden sposób nie mając związku z sytuacją ze zdjęcia, ale cóż poradzę jak ktoś przelewa wokół swoje frustracje (lub leczy kompleksy na jakimś tle) plując w sieci…

Andrzej
Andrzej
4 lat temu

Trochę to od d…y strony.
ZGM na Osiedlu daje do dzierżawy mieszkania do remontu. Jak wygląda w takiej sytuacji wymóg zorganizowania sobie wywozu gruzu i wielkogabarytów przez nowego użytkownika?
Zmiana właściciela mieszkania, smierć głownego lokatora, mieszkanie do remontu, zgoda na przebudowę , wymianę, rozplombowanie licznika wody….
Przecież każdy remont lazienki to w 90 % rozplombowanie licznika wody, zgłoszenie rozpiecia układu CO. Prawie na wszystko trzeba mieć zgodę ZGM. Co z tego że ZGM wie o pracach remontowych jak ZGK i tak potem będzie sprzątać bajzel na hasioku.
Brak konsekwencji, przepływu informacji, zainteresowania techników z ZGK odpowiedzialnych za poszczelgólne bloki.
Ot przyczyna bajzlu.
Konia z rzedem temu kto znajdzie na tablicy ogłoszeń w klatce schodowej informacje kiedy będa odbierane wielkogabaryty.

Thomas
Thomas
4 lat temu
Reply to  Andrzej

W 100 % sie z Tobą zgadzam. A tak przy okazji to gdzie nasza kochana straży miejska, w normalnym kraju to zaraz by się tym zainteresowała a tak gruz z remontu to może sobie leżeć nawt rok i nikt się tym nie zainteresuje

Achim
Achim
4 lat temu
Reply to  Thomas

Bardzo dobre pytanie. Mijają te miejsce, tak samo jak śmietnik na skrzyżowaniu Konstytucji z Ziętka. Nie dość że taki sam widok, to w środku dziennie po parę osób tam “biesiaduje”, zostawiając swoje potrzeby fizjologiczne. Tragedia!!