2023-10-01
Przygotowania do maratonu na finiszu
Zostały trzy tygodnie do maratonu. Nie mam pojęcia czy uda mi się go przebiec, a jeśli tak to w jakim czasie. Wiem jednak, że w okresie przygotowań dałem z siebie wszystko. Ogromna ilość potu i pęcherzy na stopach. Biegałem w każdych warunkach: w upalne i deszczowe dni. Bez względu na wszystko. 1400 kilometrów w ciągu roku, w ostatnich miesiącach po 250 km. Uczciwie przepracowany czas.
Przebiegłem jakąś “kosmiczną” dla mnie ilość kilometrów. Jak to wszystko wytrzymałem nie wiem. Teraz zmniejszam kilometraż, trochę łapię oddechu i 22 października zmierzę się z dystansem 42 km i przede wszystkim ze swoimi słabościami.
Bez względu na wynik – złapałem kondycję, schudłem i jestem w życiowej formie. Było warto, choć było to męczące dla wszystkich. To zabiera strasznie dużo czasu… a nie zawsze uda się pobiegać wcześnie rano.
Tak czy inaczej – jestem prawie gotowy. Ostatnie szlify i chwila prawdy. Trzymajcie kciuki.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN