2024-01-13
Zmierzch Królów – Odyssey One
Już kilka razy pisałem o tej serii, a mam ku temu kolejną okazję, bo ukazał się tom ósmy. Uwielbiam tego autora. Evan Currie tworzy tak wciągającą historię, że trudno się oderwać. I człowiek jest później mocno niewyspany. Nie inaczej jest tym razem… A po zakończeniu czytania, zawsze zaczynam od początku.
W ciągu tych dobrych paru lat zwiedzania kosmosu przyzwyczaiłem się do bohaterów. Chociaż zdarzają się mocne zwroty akcji i zaskakujące rozwiązania miałem w głowie kilka scenariuszy rozwoju sytuacji. Żaden się nie sprawdził.
Tym razem Evan Currie przeszedł samego siebie. Nie tak to wszystko poprowadził, nie takie były moje oczekiwania. I muszę przyznać, że po zakończeniu tomu po prostu mnie zamurowało. Jak on się z tego wyplącze – nie mam pojęcia. Czy w ogóle będzie próbował?
Jedno jest pewne – jak na szpilkach czekam na kolejny tom. Żądam wyjaśnień co właściwie się wydarzyło. Co z moimi przyjaciółmi? Co z Odyseuszem?
Jeśli nie mieliście jeszcze okazji – zacznijcie serię. Warto.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN