2025-11-08
W zdrowym ciele, zdrowy duch
Sezon morsowy otwarty. Dla jednych wyzwanie, dla innych przyjemność, dla jeszcze innych pewnie głupota. Jest tyle różnych możliwości spędzania czasu, że można wybierać co kto lubi. Dlaczego morsuję?
Na początku była to ciekawość i wyzwanie, później okazja do regeneracji zmęczonych mięśni i złapanie nieco odporności w jesienno-zimowym sezonie, kiedy łatwo o infekcję.
Teraz kiedy idę pobiegać (dla kondycji) – na koniec wchodzę do wody. Spocony, rozgrzany – złapać chwilę oddechu. Uwaga. Można się od tego uzależnić.
Niezależnie od wszystkiego to także nietypowa okazja do spotkania się z innymi zwariowanymi ludźmi, rozmów, śmiechu. I motywacja, żeby ruszyć się z kanapy. Jak nie próbowaliście – polecam.
A co Wy na to, żeby zorganizować morsowanie w Piekarach Śląskich?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Morsowanie w Piekarach? Zdecydowanie za! Myślę, że mamy sporo morsów, a może będzie dzięki temu jeszcze więcej.
Tylko gdzie? Ok puszczamy wodze fantazji!
Staw Julian chyba nie jest bezpiecznym miejscem (?) a Cegielnia i staw obok MOSIRu to stawy wędkarskie. Wątpie też, że napuścimy wody do basenu miejskiego. Beczki do morsowania? Niegospodarność.
Pozostaje chyba Brynica o ile znajdziemy jakiś głębszy, niezamulony fragment 🙂
Z infrastruktury wystarczy ławeczka i wykoszenie zejścia a w wersji “luksusowej” mała wiata i ewentualnie koksiok.
Dobrze że Wice nie wstawił zdjęcia z gór, bo byś analizował skąd góry w Piekarach Śląskich załatwić…
Jest jeszcze jedna opcja…może jakiś zbiorniczek wodny ? Na dachu przyszłej spalarni śmieci ??…hm ? Tylko on nie zamarznie….raczej na pewno..? Przyznaje głupi pomysł niech już będzie stok narciarski….
Hejt szkodzi także hejtującemu, niech się Pan doedukuje. Nigdy nie jest za późno 😉