2026-04-11
Niemal w ciszy… niemal
Wczoraj minęło 16 lat od tragedii. Od tragedii, w której w jednej chwili zginęło 96 osób – w tym Prezydent Lech Kaczyński z Małżonką, dowódcy Wojska Polskiego, posłowie, duchowni, osoby zasłużone dla Ojczyzny. To był moment, w którym czas się zatrzymał. Mogliśmy się zjednoczyć, a jednak tylko bardziej się podzieliliśmy.
Podzieliła nas katastrofa, poszukiwanie winnych, polityka. Podzielił nas nawet pomnik ofiar. Schody z alfabetycznie ułożoną listę ofiar katastrofy. Na boku prosty i mówiący wszystko napis: “Pamięci ofiar tragedii smoleńskiej. 10 kwietnia 2010”.
Mijają kolejne lata, spory nieco przycichły – i bardzo dobrze. Wczorajszy dzień nie był już tak “hałaśliwy” jak zwykle. Powoli zaczynamy myśleć o ludziach, a nie polityce. Powoli. Jednak dostrzegam te zmiany. Od samego początku twierdzę, że ofiary i ich rodziny zasługuję na spokój, ciszę, szacunek i zwykłą ludzką pamięć. Może za parę lat, może w dwudziestą rocznicę zapomnimy o tym co nas podzieliło i skupimy się na ludziach, którzy stracili życie.
Zatrzymałem się pod warszawskim pomnikiem, zamyśliłem, przeczytałem wszystkie nazwiska na liście, wspomniałem ostatnie spotkanie z Krystyną Bochenek, którą znałem osobiście. Oni wszyscy odeszli, świat pędzi dalej, nie oglądając się za siebie. Ale pamiętamy.
Dziś ta pamięć i szacunek są najważniejsze.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
To był ten czas gdy Polski Premier Donald Tusk ściskał się na misia z Premierem Putinem bo Prezydentem Federacji Rosyjskiej był Miedwiediew
Taka prawda tego nie da się zatuszować tak samo jak serie samobójstw osób i świadków