2015-07-14
Problematyczna droga Pod Lipami
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozpatrzył skargę na akt Prezydenta Miasta zatwierdzający projekt organizacji ruchu na ulicy Pod Lipami. Sąd stwierdził nieważność zaskarżonego aktu i zasądził od Prezydenta Miasta na rzecz skarżącej spółki 557 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Chodzi o decyzję byłego prezydenta Stanisława Korfantego i ograniczenie tonażu na drodze Pod Lipami. Czekamy na uzasadnienie orzeczenia.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
aha
Bardzo dobry pomysł, Liceum z 90-letnią historią, setkami absolwentów, polecam poważnej refleksji dla władz Miasta czy nie warto przenieść II LO do Sobieskiego. Myślę, że nikt z pracowników na tym nie ucierpi. Pod rozwagę….
Jeśli już przyszła pora na wylew pytań: czy istnieje szansa na połączenie klas licealnych I i II LO, co przyczyniłoby się do zapełnienia nieomal pustych sal ‘Sobieskiego’ (a zważywszy na tragiczną sytuację na jaką wskazują statystyki przyjęć, od września nie będzie wcale lepiej), a zarazem umożliwiłoby zacieśnienie współpracy klas policyjnych z Komendą w Piekarach, do której uczniowie mieliby po prostu o wiele bliżej?
@Anonim
Mój post dotyczył tylko Anonima, szpilka jako nick mnie tu nie interesuje a tylko jako przenośnia, że ktoś dokuczył komuś, wypowiadając skierowaną do niego lub dotyczącą go złośliwą uwagę.
Wspomniał Pan, że pracujecie z burmistrzem nad alternatywnym dojazdem do zakładów, ale skoro zakazu już nie ma na problematycznej ulicy, to nawet gdyby stworzyć takie alternatywne połączenie, to i tak samochody ciężarowe tej alternatywnej drogi by nie musiały wybierać, skoro już ulica Pod Lipami jest otwarta dla ciężkiego transportu.
Czy szukanie alternatywnego połączenia w obecnej sytuacji ma sens?, przecież budowa alternatywnego połączenia też poniesie za sobą koszty i to znaczne, no chyba , że za połączenie alternatywne uważa pan drogę utwardzoną tłuczniem.
Alternatywny dojazd skomunikuje nasze tereny i pozwoli zmienić organizację ruchu na Pod Lipami. Inwestycja ma być zrealizowana wspólnie z Radzionkowem przy udziale środków zewnętrznych.
A jak dojdzie do jakiegoś poważnego wypadku to kto za to odpowie ?
Panie Turzański
z przykrością stwierdzam, że pewne miejsca pracy są tylko dla znajomych np. ZSP nr 1
nie tak miało być
wydaje mi się, że znowu odczułem powiew Korfantego
i proszę mi nie mówić, że pociotki naczelników lub konkubiny pracowników UM
nie są zatrudniani
Proszę odpowiedzieć, czy nie jest tak?
A o co chodzi z ZSP nr 1?
Zapewniam, że nie .
Dopiero co niedawno napisałem – przewidziałem, jak Pan Krzysztof odpowiedział anonimowi, w sprawie pana Kołodziejczyka, że to nie będzie koniec i nowych głupich sugestii można się spodziewać i to szybko i … się nie myliłem. Nie odpowiedział pan zle, odpowiedził też zl,e bo szpileczka i tak w kółko, no cóż trzeba z tym się już chyba pogodzić ,że nie obejdzie się bez takich wyimaginowanych, anonimowych szpileczek. Pozdr
Anonim i “szpilka” to dwie, różne osoby.
Za to można dyskutować, a to już zawsze coś 🙂 Nie wszędzie można…
Konkurs na dyrektora MDK ma być przeprowadzony w tym roku to dlaczego
30 kwietnia na Stronie SYMPATYCY PREZYDENTA STANISŁAWA KORFANTEGO
jest umieszczony taki wpis “Prezydent Sława Umińska-Duraj podpisała zarządzenie o powołaniu na stanowisko dyrektora Miejskiego Domu Kultury Panią Martę Meres-Krawczyk, która swoją funkcję będzie pełnić do kwietnia 2018 roku.”
Niestety, przepisy nie uwzględniają okresu przejściowego. Dlatego dyrektor musi zostać powołany. I został. W przeciwieństwie jednak do Stanisława Korfantego, Sława Umińska-Duraj zamierza przeprowadzić konkurs. I odbędzie się on w tym roku. To wymaga jednak przygotowania koncepcji, przemyślenia i przeprowadzenia procedury, a MDK nie mógł na ten czas być pozbawiony dyrektora. W ten sposób nie odbyłyby się Dni Piekar Śląskich, nie byłoby zmian w radiu, nie byłoby kina.
Co do zatrudnainia “kolegów-nie kolegów”
Maciej Wąsowicz, Prezes EkoParku, Robert Wnorowski, Mirek Szołtysek, Adamski, dyrektor Radia Piekary zatrudniony bez konkursu – mało? Ale przecież to nie kolesie 🙂
Już kiedyś odpowiadałem na to: wracamy do dobrych czasów Radia Piekary, z którego z powodu złego zarządzania odeszło wiele wartościowych osób. Wnorowski, Adamski, Szołtysek – to wszystko osoby związane z Radiem Piekary i to przez wiele lat. Profesjonalizmu Wąsowiczowi nie można odmówić, a ilość poważnych gościu, którzy odwiedzają Piekary Śląskie przyjeżdżając do jego programu jest oszałamiająca. W ciągu miesiąca było ich więcej niż przez ostatnie długie lata… A wymiernym efektem ich pracy (mimo krótkiego czasu) jest… wzrost słuchalności Radia Piekary. Polecam też wizytę w MDK i Radiu, żeby zobaczyć jak stacja się zmienia od środka.
No i chyba najważniejsze pytanie: rozumiem, że porównuje Pan sytuację to wcześniejszej sytuacji?
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2015/06/suma-radiowych-grzechow/
Do niczego nie porównuję – po prostu zatrudniacie samych znajomych mydląc ludziom oczy. Dlaczego nie przeprowadzono konkursu na dyrektora Radia Piekary?
Konkurs na dyrektora będzie w tym roku, ale do czasu jego przeprowadzenia ktoś musi kierować tą instytucją i nie jest to żaden kolega, tylko osoba ze środka radia – nikt nowy. Zależało nam na kimś kto zna radio i mdk oraz poradzi sobie z problemami, które trzeba natychmiast rozwiązywać. I myślę, że to był dobry wybór, bo w krótkim okresie czasu zmieniło się naprawdę dużo. I to w opinii słuchaczy – na lepsze.
Podobno nasz viceprezydent czyta komentarze wybiórczo, ale jak ktoś szpilę wbije w czuły punkt to zawsze wychwyci, ciekawe…
Staram się odpowiadać na wszystkie pytania i uwagi kierowane do mnie. Zwłaszcza na “szpile”, bo trudnych czy nieprzyjemnych tematów nie należy zamiatać pod dywan. Mam przekonanie, że należy rozmawiać, odpowiadać i tłumaczyć się z podejmowanych działań i dyskusji. I raczej często dyskutuję w różnych tematach, bo taka jest idea tego bloga. Natomiast “przerwa” wynikała jedynie z mojego pobytu na urlopie, na który nie zabrałem komputera 🙂 Natomiast poza dyskusją uważam, że najlepiej podejmowane decyzje kadrowe i inne uzasadniać będą efekty pracy 🙂
a Szołtysek to też PROFESJONALISTA?!
@P,
Tylko się pod tym podpisać i dodać, skoro dokumentacja i wykonanie jest na 3,5t to jak można tak od ręki zmienić na przekroczenie tonażu o kilkaset % coś tu nie tak, przykładowo czy ktoś pozwoli sobie wpuścić na stadion o pojemności 40 tyś choćby tylko 50 tyś ludzi bo są miejsca do wykorzystania i tyle wejdzie jeszcze między sektory i na koronę ? nie! bo nie pozwalają przepisy i nikt się na to nie zgodzi, a jesli dojdzie do wypadku z ciężarówą (a o to nie trudno) kto za to odpowie, a kto poniesie koszty zniszczeń, za rok czy dwa, a może o to chodzi i będzie pretekst do szybkiego remontu i wtedy już wspólnie z sąsiadem powstanie droga dla tirów i będą ochy i achay. Pozdr
Czy ktoś z urzędu może się zainteresować stanem nawierzchni na ulicy KASZTANOWEJ?
Czy w najbliższych miesiącach jest planowany jakiś remont Bytomskiej ? Wschodni pas na odcinku Pod Lipami ING nadaje się do remontu. Rowerem jedzie się tam jak EN57 po nie pospawanych szynach.
EN57 jest wygodny jeszcze, przejedź się SN61 po jakiejkolwiek niezelektryfikowanej trasie 😉
W wielu kwestiach nie zgadzałem się z postępowaniem i decyzjami byłego prezydenta, ale w sprawie remontu i ograniczenia tonażu na ul. Pod Lipami w kierunku HAM-a popieram jego działania.
Radzionków nie chciał partycypować w remoncie drogi, która prowadziła do dużego zakładu płacącego podatki do tej gminy. Więc Piekary wyremontowały drogę dla lokalnego ruchu osobowego i poprawy komfortu jazdy na tym odcinku dla swoich mieszkańców. I chwała za to. Stan nawierzchni przed remontem był koszmarny. Na remont wygospodarowano taką a nie inną kwotę, co nie pozwoliło na zwiększenia klasy nośności. Zatem konieczny był zakaz.
Ale jak wiadomo bogatemu i byk się ocieli więc władza sądownicza nakazała udostępnić “pokrzywdzonemu” przedsiębiorcy drogę dojazdową. To jest skandal.
Niech sobie helikopterami transportują do zakładu te biedne krowy i świnie, z których później robią niesmaczne wyroby.
Tak żeś mądry jak twój korfanty.
Czyli wedlug Ciebie Piekary mialy wywalic iles tam tysiecy wiecej by zrobic dobrze jednej czy drugiej firmie o ktore nie potrafi zadbac gospodarz miasta na terenie ktorego te firmy sie znajduja?
Ciekawa taka gospodarnosc.
A teraz maly bonus: wiesz ze Ham bezprawnie korzysta z drogi Piekar? O ile ulica Pod Lipami jest droga publiczna o tyle ta ulica ktora juz prowadzi bezposrednio do Hama nie jest – w Radzionkowie to ul. Szybowa.
Z takimi ograniczonymi gospodarzami jak wy jeszcze byśmy w lesie siedzieli nierozumne istoty.
O curwa ale kyrk.
Takie fajne te Piekary, a co chwila problem.
;-(
Czy to znaczy jednocześnie, że zakaz 3,5T z tej drogi zniknie?
Już zniknął, a tablice na DW911 są przekreślone.
Ciekawe kiedy droga zacznie suę sypać.
Już go nie ma.
W sobotę znaku już nie było, wreszcie…
Wszystko fajnie, ale jak to się tam będzie mijało w obecnym stanie to ja nie wiem.
Ta droga jest nieprzystosowana do takiego ruchu. Decyzja o remoncie w taki sposób była w mojej ocenie zła. Trzeba się zmierzyć z problemem, bo teraz musi powstać alternatywny dojazd – pracujemy nad tym wspólnie z burmistrzem Radzionkowa.
A jeszcze a propos ograniczeń… To może nasza ospała drogówka zaczaiła by się na Skłodowskiej między 19, a 21. Codziennie nawet do 3 TIRów do Biedronki i Lidla i większość ciśnie po niedawno wyremontowanej drodze, z ograniczeniem do 3,5t nic sobie nie robiąc z ograniczenia.