KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2013-05-10

Dyktator – pomnik dla potomnych

Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 28 (posłuchaj mp3)

Narada przeciągała się. Ostatnimi czasy wzrosły niepokoje społeczne, więc największe głowy archipelagu od kilku godzin poszukiwały sposobu przekonania ludności wysp, że polityka dyktatora prowadzi ich ku lepszej, świetlanej wręcz przyszłości.
– Możemy obiecać złote góry – wreszcie padła konkretna propozycja.
– Odpada, obiecaliśmy w zeszłym roku – skrzywił się Stakor.
– A rzeki mlekiem i miodem płynące?
– Mówiłem o tym dwa lata temu…
– Szklane domy, pałace?
– Daj spokój – żachnął się wódz – pałac już jest. Mój. Innych nie będzie. A szklane domy obiecałem trzy lata temu…
– Chociaż igrzyska zróbmy…
– Też bym chciał – Stakor zgrzytnął zębami – Jakby tak lwy pożarły tych cholernych opozycjonistów gawiedź miałaby uciechę, a ja święty spokój. Ale się nie da! Na ręce mi patrzą! Prawa każą przestrzegać!
Zapadła cisza, której nikt nie chciał przerwać. Nagle podniósł głowę nadworny malarz, którego zadaniem było uwiecznić na płótnie scenę pałacowej narady.
– Ja… hm… Panie…
– Tak? – łaskawie skinął głową dyktator.
– Mam pomysł Panie…
Dyktator patrzył na artystę z zaciekawieniem.
– Możemy dać ludziom.. obrazki. Nie opowiadać jak będzie pięknie, ale im tę świetlaną przyszłość pokazać. Mogę namalować szklane domy, góry złota, szklane domy i wszystko, o czym gawiedź marzy.
Dyktator od razu podchwycił pomysł.
– Kopiec Centralny, wyspiarska lecznica, pejzaże bez śmieci… – rozmarzył się Stakor – Maluj! Maluj dobry człowieku. Maluj wszystko!
Artysta skłonił nisko i uśmiechną szeroko. Już nigdy pracy mu nie zabraknie.

c.d.n.

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
lit 1
lit 1
12 lat temu

NIE! stanowczo odezwała się Katkrzemka. Ponętna, czarnowłosa niedawno stała się oblubienicą.
– Malowidła pozostawmy pierwotnym człekoształtnym. Pisać będziemy bo umiemy, znaczy ja czyli on (sorki wąsiaczku szepneła 😉 ).
– STAKOR będzie pisał!
Sprzeciwu nie było. Za mórz doszły do Pieśli pogłoski o jej możliwościach.
Teraz kiedy już oficjalnie objęła funkcję nikt nie odważył się odezwać.
Panika zapanowała natomiast w małym pałacu.
Obserwować 24 godziny w dzień i 24 godziny w nocy zarządziła Tersza.
lit 1