2013-10-29
Rysowanie, czyli atak na Rysy
To była chyba ostatnia okazja, żeby w takich warunkach wyruszyć w góry. Halny pozbawił najwyższe partie Tatr śniegu, więc postanowiliśmy zaatakować Rysy. Nie udało się. Musieliśmy wycofać się z wysokości ok. 2250 metrów. Z prozaicznego powodu – chociaż wyruszyliśmy o świcie, zabrakłoby nam czasu na powrót. I tak z Morskiego Oka wracaliśmy po zmroku.
Plan zawalił się już rano, kiedy okazało się, że do Morskiego Oka trzeba iść. Zakładałem, że pojedziemy bryczką, co pozwoliłoby nam zaoszczędzić czas i siły na dalsze odcinki. Niestety, niemal 10 kilometrów nudnej, asfaltowej trasy trzeba było pokonać pieszo. Jak się okazało tak wcześnie rano konie nie jeżdżą.
Z Morskiego Oka wyruszyliśmy nad Czarny Staw o 9.30. Pogoda była cudowna, a widoki zapierające dech w piersiach. Tuż po południu dotarliśmy do rumowiska, a następnie do “strefy łańcuchów”. Męcząca trasa. Zazdrościłem turystom, którzy wędrówkę rozpoczęli wypoczęci, po nocy spędzonej w schronisku…
Radziliśmy sobie świetnie, ale przed 14.00, jakieś 300 metrów (wysokości) od szczytu zdecydowaliśmy zawrócić. I tak ledwo zdążyliśmy. Do Morskiego Oka wróciliśmy o zmroku. Na parking jeszcze później. A następnego dnia… No cóż, to już tylko wypoczynek i odnowa w gorących źródłach, ale za to z pięknym widokiem na Tatry. Co z Rysami? Wrócimy na szczyt w przyszłym roku.



Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-krakow,50/7-latek-zdobyl-szczyt-kaukazu-wielu-znajomych-uwaza-ze-jestesmy-nieodpowiedzialni,365475.html
Lina – jako asekuracja dobra rzecz, ale warto zainwestować w buty dla syna, szczególnie w rejonie buli gdzie możliwe są osunięcia głazów…
trochę za wcześnie na takie wypady w okolice Rysów dla syna w tym wieku ( moje skromne zdanie)
Chyba właśnie należało noc spędzić w schronisku i wcześnie rano ruszyć z Morskiego Oka. Przeszedłem całe Tatry, jedynie Rysy pozostały niezdobyte. Musiałem się wycofać z powodu załamania pogody. Tatry są przepiękne, jednak powiew wolności czuje się tylko w Bieszczadach…
Dokładnie. No i teraz jednak dni są krótkie. Można też było zdobyć szczyt i zejść do schroniska po Słowackiej stronie. Albo ze szczytu zadzwonić po helikopter TOPR 😉