2018-04-08
Parking przy cmentarzu
Ruszyła budowa parkingu przy cmentarzu w Kozłowej Górze. To projekt, który jest realizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego.
Inwestycja jest realizowana z opóźnieniem (jak wiele innych), bo w ubiegłym roku w przetargu nie udało się wyłonić wykonawcy. Mam nadzieję, że w końcu coś się zmieni na rynku, bo w ten sposób coraz trudniej jest realizować kolejne projekty.
Start tej niewielkiej, ale ważnej z perspektywy mieszkańców inwestycji niemal mi umknął w natłoku spraw.
foto: Jerzy Kozera
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Panie Turzański z perspektywy czasu można stwierdzić że jak ma Pan coś powiedzieć o Kozłowej Górze to angine ropną bierze Pan w ciemno żeby lepiej nic nie powiedzieć. A co do inwestycji parkingu to gratuluję firmy “Argo co ci łatwo nerwy starego”. Gratuluję ekipie Ukraińców (pewnie pracujących na czarno) którzy układają kostkę brukową na 20 cm podbudowa z piasku. Tylko czekać jak inwestycja się pokrzywi a winowajcy już nie będzie. Ale co tam to tylko parking w kozłowej górze winni zniszczeń będą sami mieszkańcy bo pewnie nie umieją korzystać takich dobrodziejstw. Panie Prezydencie proponuję udać się w teren zawczasu odłożyć na bok animacje co do kozłowej góry żeby nie było wtopy jak na Brynickiej.
Rozumiem, że w internecie można pisać wszystko ale trochę litości proszę zachować w tych bzdurach…
Na piasku to jest zbudowany ten komentarz. Zaniepokoił mnie Pana komentarz i podjechałem sprawdzić. Normalna podbudowa, kamień jak malowany. Dziękuję za sygnał, ale prosiłbym jednak o poważne zgłoszenia, bo w mieście jest tyle realnych tematów, że nie chcę marnować czasu na wymyślane. Pozdrawiam
No i kolejny “ŚWIETNY” sposób na zagospodarowanie przestrzeni…
Wybrukujcie całe Piekary! Będzie wspaniale, wszędzie zaparkujemy a zieleń przecież nam nie jest potrzebna 😀
Proponuję, by władze miasta zapoznały się z koncepcją zielonych parkingów, a nie wszystko kostką betonową zakrywać…
Panie Turzański, myśli Pan o swoich dzieciach? Chce Pan by ich życie toczyło się na zabrukowanej bez zieleni Ziemi?
Z pewnością “zielone parkingi” powinny być częściej stosowane, zwłaszcza tam gdzie warunki na to pozwalają. Jak można zobaczyć w sieci, ofert, wzorów i sposobów rozwiązań jest dość dużo. Dużą zaletą tego systemu jest to, że zachowujemy, przynajmniej częściowo, naturalny charakter zagospodarowanej przestrzeni. Do sprawdzenia pozostaje kwestia trwałości w porównaniu do kostki betonowej.
Konsorcjum Firm: VELA PRO i PW ORION z Bytomia. Wygrali jako jedna z kilkunastu bodajże ofert. Do trzech razy sztuka, w tym przypadku była…
Dziękuję. Faktycznie, też sprawdziłam i byłam bardzo zaskoczona, że Pan Turzański pisze o tym, jak trudno znaleźć wykonawcę, a do przetargu zgłosiło się 17 firm! Nie umiem znaleźć ogłoszenia o tym poprzednim przetargu, ale skoro wtedy nikt się nie zgłosił a teraz 17 firm, to może problem leży nie po stronie braku wykonawców, tylko po stronie inwestora? Np. wcześniejszy przetarg zmuszał by firmy do robót w terminie, gdy ziemia jest jeszcze zmarznięta i nie sprzyja prowadzeniu tego typu prac.
Jaka firma w końcu podjęła się zadania? Odbył się dodatkowy przetarg czy zwrócił się Pan do nich bezpośrednio z zapytaniem ofertowym? Interesuje mnie, w jaki sposób znajduje się w końcu firmę do robót, których wcześniej z jakiegoś powodu (?!) nikt nie chciał robić.
W przypadku, kiedy w drodze przetargu nie było nikogo, zamówienia można dokonać z wolnej ręki (Prawo o zamówieniach publicznych art. 67 ust. 1 pkt. 4). Dlaczego czasem nikt nie przystępuje do przetargu? Bo normy bywają wyśrubowane (tzn. w specyfikacji podano coś, czego nie da się spełnić lub wymagałoby nieproporcjonalnych nakładów – czasem może to wynikać z ‘promowania’ jakiegoś podwykonawcy przez ogłaszającego przetarg), bo zbyt duże ryzyko, bo zbyt wielka szansa, że ktoś udzieli niższej ceny (w przetargu zasadniczo wygrywa ten, co rzuci najniżej – i nie ma znaczenia, czy cena jest z kosmosu i nie ma szans na realizacje w niej) – czasem po prostu z punktu widzenia firmy szkoda zachodu.
Był powtórzony przetarg i cała procedura. Nazwę firmy, która wygrała muszę sprawdzić.
Dziękuję Panom za wyjaśnienia. Do Pana Turzańskiego mała prośba. Może pisząc o tym jakie inwestycje są realizowane w mieście, od razu będzie Pan podawał nazwę firmy prowadzącej prace. Dla wykonawcy może to być motywacją do lepszej roboty, aby nie narazić się mieszkańcom. Jednocześnie, jeśli po pół roku np. nawierzchnia się zapadnie, też wiadomo kto zrobił fuszerkę. Poza tym wszyscy będziemy mieli ogólny obraz tego jakie firmy dostają pracę z wolnej ręki / wygrywają przetargi w naszym mieście. Życzę miłego dnia.
Pani Ulu, jeszcze jedno gwoli wyjaśnienia, bo przypomniało mi się po poście Pana Marcina: często przetargów jest więcej niż jeden, bo tego wymagają inne przepisy. I z wolnej ręki odbywa się na przykład dopiero po 3 nierozstrzygniętych przetargach.
I widzę, że moja wypowiedź zabrzmiała przesadnie krytycznie: “tzn. w specyfikacji podano coś, czego nie da się spełnić lub wymagałoby nieproporcjonalnych nakładów – czasem może to wynikać z ‘promowania’ jakiegoś podwykonawcy przez ogłaszającego przetarg”. Pragnę jedynie podkreślić słowo
czasem. Nie chodzi mi o przypadki naszego miasta absolutnie, jednakże w perspektywie całego kraju po prostu zdarzają się (zdarzają, nie rozstrzygam o częstotliwości) przypadki specyfikacji pod konkretnego producenta (np. piszemy o silniku takiej a takiej pojemności, minimum takiej liczbie koni, napędzie hybrydowym, a przy okazji takim pakiecie wyposażenia – a spełnia to tylko jedna propozycja na rynku, albo druga jest horrendalnie droższa; przykładowo proszę zainteresowanych o spojrzenie do tego artykułu + pierwszego komentarza: https://bezprawnik.pl/szkolny-przetarg-youporn/).