KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2019-07-09

Pomnik (nie)kontrowersyjny

Kiedy ostatni raz byłem w Warszawie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej jeszcze nie było. Była za to burza wokół jego postawienia. Myślę, że gdyby nie spór o przyczyny tej katastrofy i jej polityczne skutki – kontrowersji wokół niego by nie było. Bo specjalnego powodu nie widzę.

Pierwszy raz zobaczyłem pomnik na żywo. Nie doszukałem się tutaj politycznych akcentów, jedynie alfabetycznie ułożoną listę ofiar katastrofy. Bez patosu. Na boku prosty i mówiący wszystko napis: “Pamięci ofiar tragedii smoleńskiej. 10 kwietnia 2010”. Kształt może nie spektakularny, ale czy wobec ogromu straty nie tak właśnie miało być? Skromnie?

To przecież tylko symbol. Jeśli się nad tym głębiej zastanowić – dość wymowny. Schody, które prowadzą tylko w jedną stronę. Do nieba. Samolotu za nimi już nie ma. Nikt nimi nie zejdzie. Dla mnie ma to sens.

Oczywiście o odbiór i artystyczny wymiar można się spierać. Każdy kształt i forma będą miały swoich zwolenników oraz przeciwników. Tacy jesteśmy: do bólu ludzcy i podzieleni w opiniach. O gustach się jednak nie dyskutuje i nie o to w tym wszystkim chodzi, ale o pamięć ofiar.

Myślę, że “awantura” o pomnik była jedynie przedłużeniem politycznego sporu, który podzielił kraj na dwa obozy: wierzących w teorię o zamachu i tych stawiających na serię popełnionych błędów, zwolenników partii rządzącej i opozycji. Z perspektywy czasu spór wygaśnie, a pomnik zostanie. I bardzo dobrze.

Mimo wszystko uważam, że był potrzebny. I ani jego forma, ani lokalizacja mnie osobiście nie razi. Zatrzymałem się, zamyśliłem, przeczytałem wszystkie nazwiska, wspomniałem ostatnie spotkanie z Krystyną Bochenek. Oni odeszli, świat pędzi dalej, nie oglądając się za siebie. Ale pamiętamy.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mieszkaniec
mieszkaniec
7 lat temu

Podczas II wojny światowej Polska była pod okupacją Niemiec i Niemcy na okupowanych ziemiach Polskich budowali albo kazali budować niemieckie bunkry przeciw lotnicze. I jeżeli Niemcy np.; wybudowali albo kazali wybudować w okupowanym przez nich mieście Piekary Śląskie niemiecki bunkier przeciwlotniczy to trzeba było napisać właśnie tak na tablicy, że – podczas II wojny światowej w okupowanym przez Niemcy mieście Piekary Śląskie został wybudowany niemiecki bunkier przeciwlotniczy i można dodać w którym dokładnie roku i czy wybudowali go Niemcy czy też kazali go wybudować. Jest to bardzo ważne ponieważ próbowało zmieniać się na różny sposób już historię w ostatnich latach pisząc np.; w polskich obozach zagłady zamiast niemieckich więc ważne jest aby podkreślać, że były to wszystko działania niemieckie na terytorium przez nich okupowanym. Krążą nawet legendy o tym bunkrze, że jedno z bocznych wejść zostało zamurowane i prowadzi pod ziemią aż do samego Świerklańca i nawet ciągnie się pod wzgórzem Kalwarii ale czy to jest prawda to tego nie wiadomo.

@ mieszkaniec
@ mieszkaniec
7 lat temu
Reply to  mieszkaniec

@ mieszkaniec. Poznaj historię. Na mocy tajnego paktu Ribbentrop – Mołotow 2 Rzeczpospolita została podzielona między III Rzeszę a sowiecką Rosję. Powstała Generalna Gubernia a Piekary zostały wcielone do III Rzeszy. Lwów Wilno przejęli sowieci. Polska formalnie przestała istnieć. W Piekarach nie było okupacji tylko miasto zostało wcielone do III Rzeszy i funkcjonowało jako zwykłe niemieckie miasto. Funkcjonowała niemiecka administracja, działały do końca wojny niemieckie szkoły, nawet sądy.

mieszkaniec
mieszkaniec
7 lat temu
Reply to  @ mieszkaniec

Mógł być pakt i Niemcy mogły zająć jakieś miasto ale było ono pod okupacją Niemiecką ponieważ mieszkańców mówiących po Polsku wywożono z miasta uważanych za wrogów i politycznych wywożono do obozów koncentracyjnych i wielu rozstrzelano. Do zakończenia II wojny światowej zanim wkroczyła Armia Czerwona działały ugrupowania i partyzantki które walczyły z okupantem. Wojska Polskie wycofały się z Górnego Śląska podczas inwazji Niemiec gdy rozpoczęła się wojna i dla tego można było tam walczyć i prowadzić walki tylko partyzanckie . Niektórzy historycy twierdzą, że na Górnym Śląsku przeprowadzono tam największy terror na mieszkańcach miast niż w innych regionach Polski. Więc nie można pisać ach jakieś miasto było Niemieckie bo Niemcy je sobie przyłączyli tylko było pod okupacją ponieważ zginęło kilka tysięcy mieszkańców na Górnym Śląsku, którzy zostali rozstrzelani lub wywiezieni do obozów koncentracyjnych w których zostali zamordowani. Podczas II wojny zginęła aż połowa ludności Polski o czym się nie mówi i nie przedstawia nigdzie w żadnych podawanych statystykach.

mieszkaniec
mieszkaniec
7 lat temu

Dobrze że pan czytał tablicę w Warszawie a nie tą w Piekarach przy bunkrze koło Kalwarii bo ja nie wiem co to za głupek ją postawił z takim opisem. Ja to czytałem tak na szybko przechodząc ale skąd tam się wzięły na tej tablicy Piekary Wielkie przy Popiełuszki zamiast Piekary Śląskie i skąd ten twórca ma takie informacje, że Hitler w tym niby Niemieckim mieście kazał wybudować bunkier przeciwko nalotom anglików. Po prostu wstyd i dopuszcza się jakichś oszołomów, którzy się nie znają na historii. Dobrze, że jeszcze nie napisał że Hitler wpadał na kawę do miasta i na śląskie pierogi bo bym chyba padł ze śmiechu;)

Kobold
Kobold
7 lat temu
Reply to  mieszkaniec

Wieś Piekary od 1332 roku zaczęto nazywać Pecare Thrutonicale. W 1420 roku pojawia się nazwa Grosse Bäckern (Wielkie Piekary). W XVIII w. na mapach, bądź w pismach urzędowych można znaleźć nazwy Deutsch Piekar. W ten sposób odróżniano osadę Piekary, założoną na prawie niemieckim, od pobliskich Piekar Rudnych, oficjalnie zwanych Rudy Piekar, założonych na zwyczajowym prawie polskim. Z czasem zaczęto również używać nazwy Wielkie Piekary. Na mocy rozporządzenia wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego, w 1934 r. połączono gminę przemysłową Szarlej z gminą Wielkie Piekary tworząc wspólny organizm administracyjny „Szarlej-Wielkie Piekary”. W dniu 1 IX 1935 r. nastąpiła zmiana nazwy gminy na Piekary Śląskie.
Piekary po raz pierwszy w Polsce znalazły się w 1922 r.

mieszkaniec
mieszkaniec
7 lat temu
Reply to  Kobold

Podczas II wojny światowej Piekary Śląskie należały do Polski i nazywały się Piekary Śląskie więc nie można pisać na tablicy, że Hitler budował bunkier w Niemieckich miastach bo Piekary Śląskie nie należały do Niemiec tylko należały do Polski. Dużo wcześniej przed wojną Piekary pod inną nazwą należały do Niemca bo to były czasy znowu inne pańszczyźniane i po prostu oddano wtedy to miasto w posiadanie Niemcowi wraz z jego mieszkańcami stał się on wtedy wtedy jego właścicielem.