2019-07-11
Umiesz liczyć – licz na siebie!
Nie ma firm, brakuje ludzi do pracy, ceny idą astronomicznie w górę. Przetargi nierozstrzygnięte lub firmy nie podpisują umów, chociaż same złożyły ofertę i podały cenę. Nie ma komu naprawiać placów zabaw, przedłużają się naprawy chodników, a miasto zarasta. Trawa koszona “po partyzancku”, bo ZGK próbuje ratować sytuację. Chwasty w kwietnych klombach osiągnęły już wysokość dorosłego człowieka. A mieszkańców szlag trafia (i to słusznie). Wszystko będziemy robić sami?
Czyżby nadszedł czas powrotu do zakładów miejskich wykonujących wszystkie prace? Tak chcemy rozwiązać problem z zielenią, ale… to nie takie proste. Nie ma ludzi do pracy. ZGK poszukujący pracowników usłyszał od większości kandydatów wskazanych przez Urząd Pracy, że… nie zamierzają pracować. Przyszli na spotkanie, żeby nie stracić ubezpieczenia, ale do pracy nie przyjdą.
Rozwiązaliśmy (częściowo) problem klombów na Bytomskiej. Wspólną akcją z radnymi Obywatelskiego Klubu Radnych oraz urzędnikami wydziału inwestycji w ciągu jednego dnia ogarnęliśmy jedną stronę drogi. Wyczyściliśmy z chwastów klomby, ławki, przystanki. Został do zrobienia krótki odcinek przy Hubertusie i druga strona drogi.
Fajnie zareagowali mieszkańcy – z dużą życzliwością. Już zapowiedzieli wsparcie w dokończeniu prac, które planujemy w sobotę. Była to także okazja do “rozmów przy pracy”, choć trzeba przyznać, że nie wszyscy przechodnie rozpoznawali od razu panią prezydent. Mało kto się spodziewał gospodarza miasta walczącego z chwastami.
Co nas zmartwiło? Niestety, nie walczyliśmy jedynie z chwastami. W zieleńcach znalazło się wiele śmieci – butelki po piwie, wódce, gazety i inne odpady (o petach nie wspominam nawet). Z nieba nie spadły – wychodzi, że nie dbamy o swoje miasto.
Dla naszego zespołu był to powrót do korzeni, czyli działalności jaką prowadziliśmy w ramach projektu UMWETU. Taka praca i jej efekty dają wiele satysfakcji, choć nie obyło się bez strat. Chyba najbardziej poranione przez róże ręce miała po “bitwie” radna Helena Warczok.
W naszym zespole walczyli: Prezydent Sława Umińska-Duraj wraz z zastępcami, Przewodniczący Rady Miasta Tomasz Wesołowski oraz radni: Łukasz Ściebiorowski, Helena Warczok, Bożena Boczek, Daniel Pliszka, a także naczelnik wydziału inwestycji Adam Maruszczyk wraz z pracownikami. Na wysokości Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki dołączył do nas prezes spółki Darek Gacek wraz z pracownikiem.
W drużynie przeciwnika: osty, mlecze, powoje, pokrzywy i inne pieroństwa, które kryły się perfidnie za niewinnymi różami (i ich kolcami).
KTO CHCE DOŁĄCZYĆ?
Wynik meczu 1:0. Przed nami druga połowa – trzymajcie kciuki. Spotykamy się w sobotę o godzinie 10.30 przed Urzędem Miasta i ruszamy w drogę. Kto chętny, zapraszamy – należy zabrać ze sobą rękawice. Worki na odpady zielone sponsoruje ZGK.
Sława Umińska-Duraj w Radiu Piekary: o chwastach…
KOSTKA PRZY KOPCU
Zmęczeni oczekiwaniem na kolejne naprawy kostki przy Kopcu Wyzwolenia – tutaj również poradziliśmy sobie sami. Wiceprezydent Paweł Słota kiedy skończył pracę przy własnym domu – zabrał zaprawę i… unieruchomił wypadające kostki przy Kopcu. Do następnej awarii – problem rozwiązany.
PLAC ZABAW
Trudne sytuacje zawsze jednoczą i mobilizują ludzi. Wyłamana deska na placu zabaw? Po pojawieniu się wpisu na facebooku jeden z mieszkańców – deklaruje: jutro to naprawię. Marian Lorc jak powiedział: tak zrobił. Zanim interwencja dotarła do urzędników, problem był już rozwiązany.
Coraz częściej mieszkańcy pytają: “może zrobimy to w czynie społecznym?”. Fajnie, że zależy nam na naszym mieście. Szkoda, że sytuacja na rynku jest taka, że trzeba w ten sposób reagować. Cieszę się, że w tych trudniejszych chwilach nie jesteśmy sami. Że mimo wielu słów krytyki (uzasadnionej), są też słowa wsparcia i zrozumienia (niezwykle cenne) i chęć do wspólnej pracy oraz rozwiązywania problemów.
Podsumowując: przepraszamy, że nie wszystko toczy się tak jak powinno, zgodnie z naszymi wspólnymi oczekiwaniami i dziękujemy, że jesteście z nami. Razem zmieniamy Piekary Śląskie.










Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Chwasty może i pousuwane, był fejm, ale tak rzuciłem oko na to w okolicach AXISa i ciężko tam znaleźć kwiatki, masa zielska i 3 kwiatki na krzyż. Z kolei na betonowym placu co druga ławka ma połamane deski. Ktoś tam zagląda? Ja rzadko, ale przechodziłem i widziałem.
na pokaz to prezydent Bytomia też tak robi jesteście pop prostu śmieszni . może ludzie którzy nienplaca czynszu lub żyją na koszt państwa powinni ruszyć zupy i trochę dopracować co dostali
Bednarski (Turzański) na kłopoty ma zawsze środek złoty- po tym co tu zobaczyłem należy się spodziewać, że gdy nadejdzie zima Pan będzie odśnieżać łopatą , a Pani Prezydent wskoczy na traktorka. Powinniście już ogłosić przetarg na zakup przez Urząd Miasta większej ilości łopat do odśnieżania żeby każdemu radnemu starczyło.
Kiedyś szacowalismy dosyc dokladnie przetarg na obsługę zieleni w naszym mieście z osobą która w tym siedzi (myslelismy czy nie sprobowac). Jak zobaczyliśmy ile miasto ma na to przeznaczone (jakies 65-70% tego co trzeba byłoby dam przy naprawde niedużej marzy) to się tylko usmiechnelismy. Pan o tym wie i ja o tym wiem. Nikt Wam tego nie zrobi jak nie zwiekszycie puli pieniędzy na obsługę takich inwestycji. I nie ma co myśleć oczu ludziom ze ktoś wygrał i nie podpisał bo pewnie zrobili ofertę na pałę a przed realizacją skalkulowali i wiadomo co im wyszlo.
Firma powinna skalkulować cenę wg. swojej kalkulacji. Jak “zrobili na pałę” to niestety nie mam na to wpływu. Wielokrotnie natomiast się zdarza, że oferty są droższe od zakładanych kosztów – wtedy miasto ma dwie możliwości – unieważnić przetarg albo zwiększyć środki do poziomu zwycięskiej oferty (i często i gęsto tak się robi). Innymi słowy – tu niestety piłka po stronie wykonawców.
Z czego wynikają “zakładane koszty” jeśli oferty są droższe?
Jak miasto “zwiększa środki” do poziomu oferty … jeśli środki są zabezpieczone kwotowo w budżecie ?
Rozumiem unieważnić przetarg z braku ofert, ale unieważnić przetarg publiczny z powodu niedoszacowania środków …. to komisja przetargowa powinna sobie poszukać nowej pracy.
Jest takie przysłowie
Tak krawiec kraje jak mu materiału staje.
Zwiększa się środki zmieniając budżet. Dyskusja na temat Prawa Zamówień Publicznych wymaga jednak znajomości ustawy. Wszystko to, co zwykle nam “się wydaje” – ma się nijak do prawa w ramach którego się poruszamy.
To ile ZGK proponuję nowym pracownikom, proszę przy kwocie koniecznie napisać NETTO lub BRUTTO. Z góry dziękuję Panu K. Turzańskiemu za odpowiedź.
Nie wiem ile zarabiają pracownicy zgk – muszę sprawdzić.
Pracownik fizyczny średnio 16,8 netto za godzinę
Pracownikow nie ma i nie bedzie za 1700zl . moze wyksztalcenie jest nie potrzebne ale dzisiaj przy tym zarobku to tez bym nie poszedl do pracy.
Miqsto ma jakaś pule pieniedzy na sprzatanie miasta a dobrze dzialajaca firma ktora ma stalych pracownikow nie bedzie robila za pół darmo.
Taki jest stan faktyczny.
Bo gdyby miasto dalo strzelam 500.000 za obaluge zieleni to kazda firma by startowala i bila sie o wygraną.
Tak więc póki miasto nie przeznaczy wiecej pieniedzy na obsluge zieleni to bedziemy tak miec nadal.
Na obsługę zieleni jest 1,2 miliona. I to firmy dyktują ceny a nie my. Mogą złożyć dowolną ofertę – a miasto ją przyjmie albo nie. Firma złożyła ofertę, myśmy przyjęli, a firma… nie podpisała umowy.
To na co teraz czekamy?
Jaka teraz będzie strategia władz miasta?
A czy to nie jest tak że połowa z tego jest na wycinkę drzew? No i właśnie tutaj moje pytanie czy wybrana została firma, która będzie zajmować się wycinką drzew? Pewnie i tak mi Pan nie odpowie, bo ja z tych “chwastów’ niedobrych jestem. Tak na marginesie niektórzy pracownicy powinni zacząć myśleć w pracy a nie czytać książki na kompie. Ale niestety zawsze jest tak, że takim nierobom wszystko uchodzi na sucho. Pozdrawiam i życzę przyjemnej zabawy na MOSIRZE.
Mam rozumieć że w powyższej sytuacji firma straciła wadium zazwyczaj wynoszące 10% wartości przetargu.
Panie Turzański ja tworzyłem SIWZ do dużych przetargów w państwowej spółce, byłem w komisji przetargowej. Ustawę o Zamówieniach Publicznych znam prawie na pamięć.
By przetarg doszedł do skutku najpierw się wysyła zapytania ofertowe celem oszacowania wartości przedsięwzięcia. Następnie mając zabezpieczoną kwotę organizuje przetarg. W SIWZ ustala się warunki jakie musi spełniać firma (sprzęt, kwalifikacje, dyspozycyjność, ilość ludzi do zadania itd) wskazanym jest wymóg przedstawienia przez firmę referencji oraz udokumentowania podobnego zakresu robót na określoną kwotę w ciągu 3 ostatnich lat. Do tego wpłata wadium i przy dobrze przygotowanej technicznej stronie przetargu mamy temat załatwiony.
Firmy krzaczki nas omijają a firmy które coś sobą reprezentują łapią temat bo była rzeczowa wycena i miasto jest w stanie unieść ciężar oferty.
Gdzie teraz pracujesz? Z tekstu wynika że byłeś dobry ale robotę zmieniłeś. 10% wartości przetargu = wadium? Dziwne, zazwyczaj kwota (niestety nie dotyczy to przetargów samorządów bo można z uchwały budżetowej się dowiedzieć) przeznaczona na zamówienie jest ścisłą tajemnicą żeby nie podbijać ceny.
Jak ktoś nie ma pracy i potrzebuje pieniędzy to i za 1700 popracuje
Pisać że nie pójdziesz do pracy za 1700 to trochę niepoważne, jak ktoś potrzebuje pracy to pójdzie. 1700 za sprzątanie ulic… Nauczyciel stażysta zarabia niecałe 1900, wielu urzędników nie zarabia wiele więcej… To za ile bezrobotny będzie sprzątał ulice?
Dni Piekar 🙂
Robcie Państwo, ale się tym nie chwalcie, bo nie ma za bardzo czym. Zarządzanie miastem polega między innymi na zapewnieniu firmy, która zajmie się chwastami i zielenią w mieście.
Ciekawe że firmy rezygnują jak niema teraz zbyt wiele do roboty bo po ostatniej suszy trawa wyschła i z braku deszczu jakoś nie rośnie zbyt szybko a w niektórych miejscach gdzie wyschła bardzo nie rośnie wcale więc wystarczy skosić trawę raz i roboty nie ma więc jestem zaskoczony taką sytuacją, ze czym mniej roboty jest to nie ma chętnych. Problem chyba jest w tym, ze firmy chcą kasować więcej kasy nic nie robiąc, a pracownikom jakby mogli to by wcale najlepiej nic nie płacili albo wszędzie piszą najlepiej przyjmą z orzeczeniem o niepełnosprawności i tak to wygląda.
Odpowiedż masz trochę wyżej !! I po kasę.I
Ludzie!!! Czy wyście oszaleli? Czemu to ma służyć ta akcja? Piekary to nie tylko Bytomska w centrum, to hektary parków , poboczy ulic, klombów itp. Zamiast tego oszołomstwa zabrać się za rozwiązanie problemu systemowo.
Przy zarobkach zarządu miasta na poziomie 12000,- jedna roboczogodzina to 70PLN!!! Dajcie połowę z tego a założę firmę.
Prezydent zbiera puszki po piwie, zastępca prezydenta miasta z workiem cementu za plecami wkleja kostki brukowe. Toż to komedia na miarę Barei. Kto odpowie za bezpieczeństwo dzieci gdy jeszcze kilku speców od desek staroużytecznych zacznie łatać ubytki!
Panie Turzański, ten cyrk mnie rozwalił dokumentnie, więc wróciłem.
Proszę założyć firmę i stanąć do przetargu. Zachęcam!
Żeby stanąć do przetargu to trzeba mieć udokumentowane doświadczenie i wadium z kosmosu, czyż nie? Także bez bezczelnych docinek może.
Odniosłem się bezpośrednio do treści komentarza. Co w tym bezczelnego? Zaczynam czasami mieć wrażenie, że może były prezydent miał rację. Nie dyskutował, nie pisał – to i nikt się nie skarżył, a on miał spokój. Mogę nie zabierać głosu skoro dyskusja ma wyglądać tak, że wszyscy korzystają z wolności wypowiedzi, krytyki itd, tylko mnie to nie dotyczy… Poprawność polityczna jest mi obca. Nie mówię i nie piszę tego co chciałby Pan usłyszeć, tylko mówię i piszę co myślę, co czuję, co uważam. Serdecznie pozdrawiam życząc miłego weekendu.
Szanowny Panie Vice….skoro tak mocno jest Pan zirytowany stanem finansów miasta i oczekiwaniami mieszkańców co do jego czystości to przecież nikt nie każe Panu na siłę piastować obecnej funkcji. Droga do kariery stoi przed Panem otworem, tylko szukać chętnych na Pana usługi i może w końcu zamiast 12 klocków z dodatkami dostanie pan 1700 i na koniec miesiąca szef odtrąci Panu za nie wykonanie normy i brak chęci współpracy po godzinach za “free”. Może wtedy zobaczy Pan real z punktu widzenia KOWALSKIEGO. A tak po za tym dobrze że mamy wykształconego Włodarza Miasta, osobę na poziomie, która żadnej pracy się nie boi i daje jeszcze kabaret w cenie, pokazując, że są jelenie co posprzątają.
A zapomniałem dodać…jakby Pan zauważył u nowego pracodawcy, że jest Pan wyzyskiwany i źle traktowany do może Pan zgłosić anonimowo sprawę do PIP…. :d Pozdrawiam
Nie wiem czym Pan się w życiu zajmował, ale ja wykonywałem różne prace: zbierałem owoce, roznosiłem ulotki, prowadziłem zajęcia karate, pracowałem w 3 urzędach, byłem dziennikarzem w 6 redakcjach, prowadziłem kampanie wyborcze polityków, przez 15 lat prowadziłem własną firmę, w której zatrudniałem kilka osób. Real znam i faktycznie dam sobie radę. Natomiast przypominam Panu, że problem zieleni nie wynika z finansów tylko z braku wykonawców na rynku.
To że Pan sobie rady da w życiu to nie trzeba nikogo przekonywać tylko czy Nasze miasto wytrzyma Pana rządy. Obyśmy nie musieli spakować swojego majdanu i nie musieli wyjechać np. na biwak namiotowy nad morze do Chłapowa bo Piekary będą zarośniętym pobojowiskiem!!!
Wiem, wiem… Piekary w ruinie. Przekonywano nas o tym przez całą kampanię wyborczą. Tylko nikt tego nie dostrzega poza opozycją 🙂
Wiem, wiem… Piekary w ruinie. Przekonywano nas o tym przez całą kampanię wyborczą. Tylko nikt tego nie dostrzega poza opozycją 🙂 Zwłaszcza dług – 140 mln… do sesji absolutoryjnej gdzie opozycja mówi, że dług to 65 mln i dobre wskaźniki… Haloooooo! Już po wyborach 😉
Teraz kiedy mamy czasy czynu społecznego dla dobra Miasta to tutaj zarobimy bańkę tam dwie i już będzie tylko 62 mln :p. Nie ma co się tak emocjonować Panie Vice-prezydencie bo zdrowie mamy tylko jedno. Przy takich oszczędnościach możemy marzyć o nie osiągalnych na tą porę a obiecywanych obiektach sportowych: basen kryty, hala dla handbalistów czy stadion dla Czarnych. Muszę Panu przyznać, że po wymianie merytorycznych poglądów i zdań powoli zaczynam widzieć światełko w tunelu !!
Co w tym bezczelnego? Zachęcanie do zakładania firmy i startowania mimo, że to nie jest takie proste, ot założyć sobie firmę i startować. W sumie co mówi w tej kwestii PZP, czy konieczne jest wprowadzanie do przetargu doświadczenia i zaporowego wadium? Gdyby zrobić przetarg na samo koszenie to może faktycznie ktoś by założył, bo umówmy się, że koszenie trawy to nie są jakieś wysokie kwalifikacji, którym przeciętny śmiertelnik nie byłby w stanie podołać. Może warto o tym pomyśleć? Bo jak narazie jesteście z tematem w czterech literach.
Tak wygląda propaganda
Obejrzyj TVP bo wyraźnie masz braki
To czemu cię na przetargach nie ma, skoro taki jesteś chętny do roboty?
Zakładaj, zapoznaj się z realiami rynku to szybko przestaniesz pisać głupie posty.
Mądry w necie, kiepski w świecie.
Jasne, kostki miały leżeć i czekać aż łaskawie firmę założysz i wkroczysz cały na biało ratować miasto… taaa.
Weź się rozpędz jakaś sciana się znajdzie, serio.
Super Hanek spod Kopca będzie się z czego pośmiać.
Najlepiej siedzieć przed laptopem i krytykować wszystko i wszystkich…….incognito……..my pokazujemy swoje twarze i używamy swoich nazwisk,proszę przyjść na następną Akcję CHWASTY 3
Na nowym osiedlu (rejon szeptyckiego, ludygi) jest ekipa sprzątająca można by ją określić jako ekipa specjalnej troski bo o ile w przerwie między papieroskiem a konferencją przez komórkę dają się do sprzątania to to wygląda mniej więcej tak. Pierwszy pcha wózek z akcesorjami, drugi zamiata, trzeci przysuwa łopatę a czwarta przytrzymuje wiaderko. Jeśli są w 6 osobowym składzie to w tym czasie dwóch odpoczywa.
Sąsiedzi z czeskiej bajki przy tym teamie wysiadają.
Proponuję by ta ekipa wybrała się na szmaragrodą i zobaczyła jak wygląda organizacja pracy jedno osobowych zespołów, panie jtóre tam sprzątają …. To tak jak komandos do grupki przedszkolaków.
Alternatywnie sugeruję przeniesienie tej spec grupy w rejon ul. Ziętka obok ZGM. Ubaw dla obserwatorów z okien Zarządu gwarantowany a strata w kontekście sprzątania nowego osiedla w granicach błędu statystycznego.
Ps.
Ciekawostka.
Spacerując z psem po trawnikach mam jedno miejsce gdzie leżą łuski po noworocznych petardach. Byłem przekonany że będą tam do pierwszego koszenia …. myliłem się. Trzeba chyba liczyć na naturę i biodegradalność chińskiej tekturki.
Brawo! Należy się dla WAS uznanie za chęci i motywację 🙂
hahha dla mnie porażka tak zarządzać miastem, żeby je zaniedbać, a potem zrobić z siebie bohaterów bo samemu się wzięło do pracy i jeszcze namawiać mieszkańców, który płacą za to utrzymanie… Ja się tylko zastanawiam, na co pójdą te zaoszczędzone pieniądze, zaoszczędzone na firmach utrzymujących zieleń i sprzątających? Może na te zaległe projekty budżetów, na które też się pieniądze rozpłynęły??
to nikt nie podpisał umowy nawet na plewienie bytomskiej
500+ psuje rynek pracy.Dobrze że jest taki program,rodzinom należy pomagać,ale zasiłek powinien być dl a rodzin,gdzie jeden z rodziców(ojciec) pracuje.
Taaa bo jak nie było 500+ to rynek pracy był taaaki idealny, weź się puknij.
A jak samemu się wychowuje dziecko
Jeśli się samej wychowuje dziecko,to powinny być wszelkie możliwe ulgi dla dziecka i matki.Pozdrawiam,natomiast jak jest ojciec truteń niepracujący to niech się weżmie do roboty,może nawet kosić trawę.
To co? To się nie pracuje? Samotny rodzic nagle traci zdolność do pracy?