2020-03-05
Wciąż dymimy na potęgę
Zimy nie ma, mrozów nie ma, a powietrze gęste. Z piekarskich (i nie tylko) kominów bucha dym. Straż miejska dwoi się i troi kontrolując czym palimy w piecach, ale z kominów dymi nawet kiedy palimy czystym węglem z piekarskiej kopalni.
Najgorzej jest o konkretnych porach. Kiedy ludzie wracają z pracy i po południu rozpalają w piecach w niebo z każdego domu bucha dym. Gdybyśmy jeszcze palili “od góry” byłoby lepiej, ale oczywiście jesteśmy tradycjonalistami i ani nam to w głowach. Więc dopóki wszystko się nie rozpali i nie osiągnie wysokiej temperatury… zadymiamy całą okolicę.
To samo dzieje się wieczorem i w godzinach wczesnoporannych. Palimy, grzejemy i kopcimy na potęgę. I nie widać chęci poprawy sytuacji. Bo nikt tego za nas nie zrobi.
Jest oczywiście także problem w tym – czym palimy. Straż Miejska kontroluje domowe piece i wyniki są zatrważające, a efektem są dziesiątki mandatów. Do pieca trafiają lakierowane płyty meblowe, panele, worki foliowe, plastiki… To już nie tylko kwestia “zadymienia”, ale także emisja naprawdę szkodliwych i niebezpiecznych dla zdrowia substancji. To nie jest “utylizacja” jak wciąż wydaje się wielu osobom – to jest rozpylanie trucizny wprost do własnych płuc, ale także wszystkich sąsiadów i przechodniów.
Najskuteczniejszym sposobem walki z niską emisją jest… likwidacja pieców węglowych i podłączanie budynków do centralnego ogrzewania. Oczywiście, lokalna kotłowania także korzysta z węgla, także dymi, ale jest to jeden, wysoki komin, a wszystko spełniać musi rygorystyczne normy.
W budynkach wielorodzinnych system sprawdza się znakomicie, czego najlepszym przykładem jest Osiedle Wieczorka. Piece likwidujemy także w innych dzielnicach – w tym roku w Brzezinach Śląskich. Plan długoterminowy to likwidacja pieców węglowych we wszystkich budynkach wielorodzinnych należących do miasta oraz miejskiej spółki Nieruchomości-Brzeziny.
Właścicieli domów jednorodzinnych już ten program nie obejmuje. Decyzję o zmianie sposobu ogrzewania muszą podjąć samodzielnie, ale tutaj zachętę stanowią programy walki z niską emisją i dofinansowania do wymiany pieców na gazowe, pompy ciepła, czy zakup kolektorów lub paneli fotowoltaicznych.
A bez kosztowo? Najlepiej zacząć od… palenia “od góry”. To naprawdę działa. Spróbujcie sami.
Jakość powietrza możecie monitorować tutaj – system NOCHAL czuwa!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nnie wiem czy wiecie ale samo wydobycie węgla w kopalni nie szkodzi ekologii.
Przecież kopalnia nie kopci.
Jeżeli chcemy zamknac wszystkie kopalnie to i tak kupimy wegiel zza granicy.
A wegiel potrzebny jest do wytworzenia energii… Prądu. Nie tylko do spalania w piecu.
Amen
Ludzie klimat się ociepla a wy dalej tylko o tym paleniu w piecach, życie w kotłowniach wam minie zamiast się cieszyć sloneczkiem i kumulowac energię na pochmurny dzień.
Myślę że od pozytywnego myślenia w mieszkaniu cieplej się nie zrobi…
Gdybym miał kocioł górnego spalania, i do tego chciał palić w nim od góry, to bym się chyba zapłakał. Przecież codzienne rozpalanie ognia zajmuje wiele czasu, wiele drewna , i dużo fatygi. Całe szczęście, że posiadam piec z dolną komorą spalania , i pale w nim od dołu, jak rozpaliłem ogień we wrześniu , tak się pali po dziś dzień, co kilkanaście godzin dosypuję węgla po sama górę , zamykam drzwiczki i gotowe, a od nowego sezonu przechodzę na gaz( piec kondensacyjny), i będzie już całkowicie bezobsługowo .
Rowrzysta
zastanów się nad pompą ciepła. Nie ma na tą chwilę bardziej ekonomicznego źródła do centralnego ogrzewania.
Pompę ciepła to se wsadź w pompę. Nawet chyba nie wiesz na jakiej zasadzie to działa. Więc poczytaj nie medrkuj.
Żeby palić od góry , to trzeba posiadać piec z górną komorą spalania, jeżeli ktoś ma piec z dolną komorą spalania , to powinien palić od dołu.
Widzę , że jest fest parcie , na to spalanie od góry , ale to jest uwarunkowanie budową pieca.
W pelni sie pod tym podpisuje, ciagle jest mowa o wymianach piecy ale “nas” to ciagle nie dotyczy! Panie Turzanski mamy nadzieję ze nie zawiedzie Pan mieszkańców ul.Grunwaldziej i tak jak Pan obiecal doprowadzi Pan sprawę do konca. Wspomnę jeszcze ze polowa mieszkancow to osoby starsze i naprawde ciężko jest im nosić wegiel na pierwsze lub drugie piętro!
Wymiana pieców jak najbardziej, a co z tymi piecami zrobimy jeśli za rok lub dwa rada miasta podejmie decyzję o zakazie palenia węglem i drewnem jak to ma miejsce w Krakowie. Już się do tego przymierza Sosnowiec i Rybnik.
Harnaś
Sprzedacie na olx.
Ostatnio oglądałem kilkanaście domów w stanie deweloperskim. Wiecie co mnie dziwiło. Prawie każdy miał przygotowany przewód kominowy na kominek w salonie.
Normy normami, przepisy przepisami a ekipa wykończeniowa w lutym przez kominek przepuściła wszystko co tylko potrafiło wygenerować ciepło. Na nieme pytanie do oprowadzającego wtf ?
Odpowowdział, panie kochany wygrzewać budę trzeba, robotnikom zimno, utylizujemy śmieci a gaz GZE przyłączy dopiero w marcu.
Ja wybudowalem dom i mam kominek.
Co w tym dziwnego?
Pale drewno sezonowane.
Zakaz palenia może być slabej jakości weglem.
Ale nie drewnem.