2020-10-02
Piekarska porodówka z drugim stopniem referencyjności
Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził przyznanie drugiego stopnia referencyjności dla położnictwa, ginekologii i neonatologii Szpitala Miejskiego w Piekarach Śląskich. Oznacza to, że od teraz będziemy mogli prowadzić ciąże z powikłaniami i nie będziemy odsyłać bardziej skomplikowanych przypadków do innych szpitali.
Do końca września, do porodu przyjmowane były kobiety w ciąży prawidłowej, niepowikłanej i rodzące w terminie (I stopień referencyjności). W placówce opiekowano się zdrowymi, donoszonymi noworodkami, bez większych patologii, u których nie stwierdza się objawów choroby, jak również nad noworodkami z niezbyt nasilonymi objawami chorobowymi, które mogły pozostać w szpitalu.
Dzięki zwiększeniu referencyjności do drugiego stopnia, w szpitalu będą mogły rodzić również kobiety będące w ciąży zagrożonej. Piekarskie Centrum Medyczne przygotowane jest do intensywnej opieki nad wcześniakami i noworodkami z problemami zdrowotnymi.
Przygotowania do zyskania drugiego stopnia referencyjności, którym może się pochwalić niewiele placówek miejskich na Śląsku trwały ponad pół roku.
– Mówiąc wprost: polepszyliśmy jakoś świadczonych usług medycznych szczególnie dla kobiet będących w ciąży zagrożonej. Jesteśmy też przygotowani do intensywnej terapii dla wcześniaków, jak i do intensywnej opieki nad wcześniakami i noworodkami z problemami zdrowotnymi. I najważniejsze, to fakt, że podczas jakichkolwiek problemów zdrowotnych maleństwa, nie będziemy musieli przewozić go do innego szpitala i rozdzielać matki z dzieckiem – mówi Zbigniew Żołnierczyk, Prezes Piekarskiego Centrum Medycznego sp. z o.o.
Oddział Noworodkowy Piekarskiego Centrum Medycznego dysponuje 10 łóżkami. Sale są dwuosobowe z pełnym węzłem sanitarnym i kącikiem pielęgnacyjnym. W piekarskim szpitalu praktykuje się system Rooming-in, a to oznacza nieprzerwany kontakt matki i noworodka od porodu do wypisu z placówki.
Warto przypomnieć ,że w rankingu przygotowanym przez Fundację Rodzić po Ludzku, w którym szpitale oceniały kobiety, które rodziły w danych placówkach – piekarska porodówka zajęła drugie miejsca na Śląsku, a pierwsze wśród placówek publicznych. Jeśli rodzić w dobrych warunkach – to tylko w Piekarach Śląskich.

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
2017 rok. Moja zona rodzi nam 2 dziecko. Pani położna przyjmuje poród bo pani doktor nie zdarzyła przyjść na czas. Dziecko owinięte pępowina wokół szyi i dodatkowo z węzłem na pępowinie. Maly rodzi sie z głowa w kolorze szarym bardzo ciemnym. Po kilku minutach od porodu wchodzi pani doktor i po tym jak Pani położna przedstawiła jej sytuacje rzuca „ miejmy nadzieje ze nic mu nie będzie” i wychodzi. Gdyby nie szok i szczęście, które mi towarzyszyły nie wiem jak bym zareagował. Dziekuje Pani Położnej która naprawdę dużo Nam wtedy pomogła dobrym słowem i umiejętnościami.
Jeśli nadal leczą ciążę zagrożoną tak jak kilka lat temu, to jednak wolę pojechać do szpitala do Bytomia, gdzie mój wcześniak urodzony w 30 tygodniu ciąży, przeżył tylko dlatego, że lekarze z bytomskiej porodówki wiedzieli co robią i nie bali się rozwiązać ciąży na długo przed planowanym terminem. Natomiast Piekarski oferował mi donoszenie ciąży do 36 tygodnia ciąży, z taką gwarancja że dziecko być może nie dożyje swoich narodzin a ze mną też mogło być różnie. Dlatego temu szpitalowi bardzo dziękuję za “profesjonalną” opiekę. Każdej kobiecie życzę aby skorzystała z usług doświadczonych, pełnych profesjonalizmu lekarzy czy z Bytomia, czy z Rudy Śląskiej, a nie znudzonych i wiecznie odpryskliwych lekarzy piekarskiej porodówki.
Jak już kiedyś pisałem….
Mam wielki żal do piekarskiej porodówki.
Czym sie chwalicie? Oddziałem porodowym…
Owszem robi wrażenie, i zasluguje na dotacje nierentownego szpitala (żal do nfz) .
Jednak ludzie , którzy po części zniszczyli życie mojej żonie i moje także przez okres kilku lat nie zasługują na poparcie i tolerancje, a nawet gdyby ponizyli głowy i przeprosili to inaczej by dzisiaj ten komentarz wyglądał.
Jedyna godnej pochwały z personelu medycznego na tamte chwilę to była praktykantka.
Dla reszty to rutyna.
I nie każdy poród jest taki sam.
I czasem ktoś rodzi pierwszy raz.
Panie Krzysztofie…
Nic osobistego do Pana, jednak czyta Pan komentarze ze swoich artykułów i domyślam się, ze wniosków z tej branży Pan nie wyciągnie , bo ciężko jest zwolnić lekarza lub personel mając tylko informację z bloga.
Miłego wieczoru.
Amen
Gratulacje dla Piekarskiej porodówki to bardzo ważne, że nie trzeba będzie jeździć do innych miast zwłaszcza teraz w dobie pandemii koronawirusa.