2021-06-09
300 tysięcy dotacji do zwrotu i sprawa w prokuraturze
Niepubliczne Przedszkole Katolickie Anioła Stróża nie otrzymało dotacji na rok 2021. Powodem jest fakt, że w terminie nie zostały złożone wymagane dokumenty, a urzędowa kontrola przeprowadzona w lutym 2021 roku wykazała szereg poważnych nieprawidłowości. Pozostałe niepubliczne placówki w Piekarach Śląskich, a jest ich poza przedszkolem “Aniołem Stróża” jeszcze trzy – spełniły wymagania formalne i otrzymały dotacje.
W toku kontroli sprawdzono faktyczną liczbę uczniów, na których została przekazana dotacja. Chodziło o potwierdzenie, czy konkretne dzieci wykazywane do dotacji posiadały status uczniów Przedszkola. Decydujące znaczenie miały dokumenty przebiegu nauczania, czyli dzienniki zajęć przedszkola, gdyż to w nich znajduje się potwierdzenie realizacji procesu nauczania. Dotacja przysługuje bowiem wyłącznie na dzieci, względem których Przedszkole realizowało zadania z zakresu wychowania przedszkolnego.
Kontrola przeprowadzona w placówce wykazała szereg nieprawidłowości. Najgorsze jest to, że na 62 dzieci wykazywanych do dotacji, w systemie informacji oświatowej prawidłowo zgłoszone zostały zaledwie 22 osoby. W dziennikach zajęć także liczby dzieci zgłoszonych i uczęszczających do przedszkola nie zgadzają się ze sobą.
Okazało się, że przedszkole wykazywało na swoich listach dzieci, które w tym czasie naprawdę chodziły do innych przedszkoli (w Piekarach Śląskich, Bobrownikach i Bytomiu). Wykazane były także dzieci, które nie korzystały z żadnego przedszkola, co zostało potwierdzone u rodziców.
Mój ulubiony fragment zastrzeżeń do protokołu kontroli, jakie otrzymaliśmy z przedszkola brzmi:
“Dziecko zostało przyjęte do przedszkola 2 września 2020, urodzone 19 września 2020, a stanowisko jakoby na dziecko nie przysługiwała dotacja jest bezpodstawne”
Zobacz protokół kontroli
Stanowisko w sprawie zastrzeżeń do protokołu
Wobec takiej skali nieprawidłowości nie było możliwości przyznania dotacji na ten rok. Miasto wystąpiło jednocześnie o zwrot nienależnie pobranej dotacji za rok 2020. Kwota wynosi niemal 300 tysięcy złotych. Temat był omawiany na sesji Rady Miasta.
– Dowiedziałem się, że podczas prowadzonych w przedszkolu dni otwartych pobierano informacje od rodziców takie jak numery PESEL i inne dane. Prawdopodobnie na ich podstawie rejestrowano dzieci do systemów i ubiegano się o dotacje – mówi radny Maciej Czempiel.
Radni zostali poinformowani, że przez prokuraturę prowadzone jest postępowanie w tej sprawie. “Wszczęte zostało śledztwo w sprawie zaistniałego z góry powziętego zamiaru wystawienia przez osobę uprawnioną poświadczających nieprawdę dokumentów złożonych do Urzędu Miasta w postaci comiesięcznych informacji o liczbie uczniów, wychowanków dzieci objętych wczesnym wspomaganiem rozwoju w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”
Mimo to, kiedy pojawiła się skarga na prezydenta miasta dotycząca kontroli przedszkola i nie udzielenia dotacji – nie wszyscy radni zagłosowali za jej odrzuceniem. Radni opozycji wstrzymali się od głosu.
Linki do uchwał Rady Miasta uznających skargi za bezzasadne:
http://bip.piekary.pl/?a=42722
http://bip.piekary.pl/?a=42812
http://bip.piekary.pl/?a=43117
Dyrektorka przedszkola natomiast twierdzi publicznie, że miasto… z nią walczy. I złożyła kolejną skargę na naczelnika i prezydenta o niewłaściwe wykonywanie zadań. Ja dostałem pismo z kancelarii prawnej, wzywające do zaniechania naruszania dóbr osobistych, chociaż nie wskazano jakich. Podobne pismo – wezwanie otrzymał radny Maciej Czempiel. Kiedy sprawa trafiła do mediów już nikt z przedszkola nie chciał się wypowiadać…
Temat zrobił się medialny po materiale TVP i portalu www.piekary.info. Osobiście uważałem, że sprawę należy wyjaśnić, a nie nagłaśniać jednak skargi składane przez przedszkole były rozpatrywane przez radnych i sprawa stała się publiczna. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie musiało zapaść na gruncie prawnym.
Materiał Aktualności TVP3
Materiał piekary.info
Doszły do nas informacje, że rodzice niepokoją się o miejsca w przedszkolu dla swoich dzieci. Sytuacja faktycznie jest napięta. Jeśli będzie taka konieczność – miasto zagwarantuje miejsce dzieciom w publicznych przedszkolach.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Proszę pisać również o nieprawidłowosciach w Panstwa szkołach. A nie zamiata sie pod dywan chroniąc zarządzających
Proszę napisać co ma Pan na myśli – może o czymś nie wiem.
Proszę spytać Panią Prezydent.
To czego nie lubię to właśnie takie ‘wicie rozumicie” komentarze. Autor niby daje do zrozumienia, że coś jest na rzeczy, ale nie wiadomo co. Ma Pan coś do powiedzenia to proszę pisać wprost. W innym wypadku, proszę nie zawracać głowy.
Dziwna sytuacja bo z tego co mi wiadomo, żadnych dni otwartych nie było w przedszkolu. Może lepiej wyjaśnić wpierw sprawę do końca a potem ogłaszać wszystkim kto jest winny a kto nie.
Taka dyrektor przedszkola jak Naczelnik Wydziału Edukacji.
proszę uzasadnić
Ten facet to szkoły średniej nie umiał skonczyć. Leciał z liceum jak guma z majtek
Postawa haniebna, ale i władze miasta nie są bez zarzutu. Wpędzili szpital w długi, Piekary zarastają, a syf na ulicach nieziemski. Wszyscy siebie warci.
Jak możesz, tak mówić zaraz Ci pan wiceprezydent napiszę że przed nimi to dopiero było źle ,syf i nic się nie działo
W oświacie zaczyna robić się bardzo źle . Niektórzy Dyrektorzy nie powinni pracować na tym stanowisku.
O oświatę od lat właściwie się nie dba wychodząc z założenia “im ciemniejszy lud, tym łatwiej się nim steruje”. Znamy to z historii.
Brak słów co się wyrabia w oświacie.
I dziwią się że katolicy są traktowani w polsce tak jak są traktowani, skoro nawet katolickie przedszkola dokonują oszustw żeby dostać pieniądze. Samo dobro i uczciwość, w postaci wyłudzania pieniędzy.
To nie jest przedszkole KATOLICKIE!
Właścicielka tylko dla reklamy tak je nazwała.
Grażyna biznesu jak widać. I nawet nazwa nie pomogła. Widać roszczeniowe podejście dyrektorki po mimo ewidentnych wałków. Eeeech szkoda słów.
Najbardziej żal dzieciaków które się ze sobą zżyły, a przez taką Grażyne biznesu niewykluczone, że będą musiały zmienić otoczenie.
Z drugiej strony pogratulować rodzicom “rozdawania” danych osobowych swoich dzieci na dniach otwartych przedszkola. Ciekawe jakie papiery musieli wypełnić, że dali się tak zrobić.