KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2022-06-10

Usuwanie skutków gwałtownej ulewy

Ponad 70 zgłoszeń do Straży Pożarnej w pierwszych chwilach ulewy, która przeszła nad naszym miastem. Na pierwszej lini walki z żywiołem byli strażacy. Dziś od rana Zakład Gospodarki Komunalnej stara się usuwać skutki. Ustawione zostały kontenery w Kozłowej Górze, gdzie mieszkańcy mogą wyrzucać bezpłatnie odpady wielkogabarytowe oraz ziemię i muł. Pracownicy pracują także oczyszczając drogi. 

Tak gwałtownej ulewy i takiej ilości opadów mieszkańcy dawno nie widzieli. Ulice zmieniły się w rzeki, które zalały domy, piwnice, klatki schodowe, domy kultury, szpital i placówki edukacyjne. Nieprzejezdne drogi. Rozpaczliwe obrazki z całego miasta.

W krótkim czasie otrzymałem tyle wiadomości, zdjęć, filmów, sms-ów i telefonów, że nie byłem wstanie odpowiedzieć na wszystkie. Biorąc pod uwagę co się działo – nie byłem wcale zdziwiony.

W internecie pojawiają się opinie, że zawiniły… nieprzeczyszczone studzienki. To nieprawda. Najlepszy dowód na to jest taki, że po przejściu nawałnicy – woda szybko zniknęła z ulic. Studzienki są drożne – po prostu ilość wody jaka pojawiła się w tak krótkim czasie znacznie przekroczyła ich przepustowość.

Podobnie wyglądała sytuacja w wielu innych śląskich miastach. Z żywiołem nie poradziły sobie ani Katowice, ani najbogatsze w regionie Gliwice. Niestety, to nie jest kwestia pieniędzy i infrastruktury, chociaż akurat w naszym mieście kanalizacja deszczowa pozostawia wiele do życzenia i podłączanie kolejnych domów, czy firm jest coraz bardziej problemowe.

Woda zalała całe piętro Liceum Sobieskiego i inne placówki edukacyjne. Wdarła się do siłowni na Ziętka. Przeciążyła pompy pracujące w szpitalu i zalała m.in. serwerownię. Deszczówka zalała ulice i place.

Sprzątanie i usuwanie skutków zapewne potrwa jeszcze parę dni. Kontenery na bieżąco opróżniamy. Sprzątamy. Będziemy także starali się poprawić zabezpieczenia, zwłaszcza pogłębić rów odprowadzający wodę przy ul. Zamkowej.

Filmy z krytycznego momentu są przerażające. Bardzo mi przykro, że dotknęło to nasze miasta. Mam nadzieję, że takie sytuacje nie będą się powtarzać, choć niestety pogoda staje się w naszym kraju coraz bardziej nieprzewidywalna a zjawiska atmosferyczne coraz bardziej gwałtowne. Co z tym naszym umiarkowanym klimatem?

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Poloczek
Poloczek
3 lat temu

Temat jest “Usuwanie skutków ulewy” ale coś Pan nic nie usuwa. W piątek coś tam porobiliście, ale krajobraz dalej jest jak po bitwie. Chodniki, ścieżka rowerowa na Tarnogórskiej zasyfione, uliczki boczne też. Parking pod MDK cały w glinie, tak samo parking na przeciwko przy ośrodku. Powstańców też zresztą dalej brudne. A dzisiaj spadł deszcz i fajnie się jeździ po błocie, jak po lodzie. To nie wiem, tak Pan nienawidzi ludzi z Kozłowej Góry, że najpierw zaniedbał kanalizację deszczowa, a teraz nawet nie łaska posprzątać do porządku? Poczuwa się Pan w ogóle do jakiejś odpowiedzialności na swoim stanowisku?

mieszkaniecKG
mieszkaniecKG
3 lat temu

Ma Pan rację, każda kanalizacja ma swoje granice przepustowości ale….Warto też się zainteresować jak wygląda teren między ul. Zamkową a polami na Winnej Górze. Już podczas poprzednich, dużo słabszych opadów deszczu na ulicach pojawiły się brązowe rzeki. Podczas ostatniej nawałnicy infrastruktura została dodatkowo naruszona więc teraz już niewiele będzie trzeba aby sytuacja z zalaniami od strony pól się powtórzyła.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
3 lat temu

Ja byłem w czasie opadów na ogródku i mam ogródek cały zasiany trawą i tujami i gdzie indziej pozalewało różne miejsca a u mnie akurat spadła taka ilość deszczu ile było potrzebne do nawodnienia gleby czyli wsam raz ziemia została nawodniona po ustaniu deszczu ogródek wygląda normalnie bez żadnych podtopień wszystko wchłonęła ziemia. Ja jestem zadowolony z opadów na ogródku jednak oczywiście współczuję wszystkim tym których zalało i którzy w wyniku tych opadów ponieśli straty.

Jan Kustra
Jan Kustra
3 lat temu

Proszę nie zapomnieć o odtworzeniu również rowu melioracyjnego wzdłuż ulicy Tarnogórskiej w kierunku Świerklańca.

Damian
Damian
3 lat temu

A wystarczyło odpowiednio zadbać o kanalizację deszczową i problemu by nie było.

Eugeniusz
Eugeniusz
3 lat temu

Hmm…Szanowny panie prezydencie pierwsze słyszę że wodę deszczową spuszczamy do kanalizacji. Jaki ja byłem głupi jak mi zalewalo podwórko, następnym razem za pana poradą (na tym blogu oczywiście) otworzę klapy z kanalizacji i niech leci byle dalej niż moja posesja. Nie ma to jak mieć przyjaciela co dobrze doradzi.

kg
kg
3 lat temu
Reply to  Eugeniusz

jpd co za debil, euGENIUSZ po prostu

Czorny
Czorny
3 lat temu

Czyli kanalizacja deszczowa była już pełna przed rozpoczęciem deszczu? Właśnie się Pan przyznał do zaniedbania. Jednak ludzie mają rację, wszystko jak zwykle przez wasze niedociągnięcia

Andrzej
Andrzej
3 lat temu

By zrozumieć co się stało podeszłem do tego stricte matematycznie.
Burza zastała mnie na ogródku dzialkowym 310m2
Mam tu 38m2 wykostkowanego chodnika + 30m2 altanę czyli 68m2 powierzchni nieprzepuszczalnej i 242 m2 trawy i upraw.
Do pustego wiadra w ciągu niecej godziny napadało mi 23 cm wody (uśrednijmy 20 cm slupa wody)
Czyli na 1 m2 spadło 200 litrow wody w 50 min.
Czyli na 310m2 ogrodka spadlo mi 62 m3 (kubiki) wody.
Przesuwając opad z 68m2 powierzchni niechłonnej na 242 m2 chłonnej dostałem 256 litów na 1m2 ziemi która sobie nie poradzila z chłonnością.

Mam odniesienie co do ilości zrzucanej wody bo posiadam basen 27m3 i spuszczanie po sezonie trwa 3 dni by nie podtopić siebie i sąsiadów.
I jeszcze jedno (doswiadczenie z napuszczania basenu) w 1godzinę przy wężu 1/2 cala i 6 barach mamy nalane około 1 m3 (1000 litrów) wody.

Last edited 3 lat temu by Andrzej
Pragmatyk
Pragmatyk
3 lat temu

A ile wody wpłynie do kanalizacji deszczowej po jej zabudowaniu domkami? Dalej budujcie, budujcie a potem narzekanie, że kanalizacja deszczowa nie przyjmie wody. To samo z drogami. Proszę o informację ile było zarejestrowanych samochodów w Piekarach w 2015 a dzisiaj.

Damian Harazim
Damian Harazim
3 lat temu
Reply to  Pragmatyk

Lawina wodno-błotna poszła z terenu niezabudowanego.