2026-06-16
Koniec parkowania na Bytomskiej?
Od dłuższego czasu pojawiają się zastrzeżenie do parkowania przy ulicy Bytomskiej 122-140. Chodzi o tabliczkę “nie dotyczy chodnika” pod znakiem zakazu zatrzymywania. Autor pism kierowanych do UM chce doprowadzić do uniemożliwienia parkowania w tym miejscu: “dlaczego dopuszczono do tak fatalnej i niezgodnej z obowiązującym prawem organizacji ruchu na wskazanym odcinku chodnika”.
Faktycznie stan faktyczny nie jest do końca zgodny z przepisami. Miejsca parkingowe powinny bezpośrednio przylegać do drogi, a nie być od niej oddzielone pasem zieleni. Dlaczego tak to powstało? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Funkcjonuje to w ten sposób od ponad 20 lat. Prawdopodobnie nawet dłużej – od końcówki lat 90-tych. Widać to także po wielkości drzew.
Czy można doprowadzić sytuację do zgodności z prawem?
Oczywiście. Wymaga to likwidacji pasa zieleni, wycinki drzew i przesunięcia miejsc postojowych bezpośrednio wzdłuż drogi. Wiąże się to także z inwestycją, bo trzeba wykonać konkretne prace. I tego nie da się wykonać z dnia na dzień.
Z dnia na dzień można natomiast zlikwidować tabliczkę dopuszczającą parkowanie na chodniku. Można uniemożliwić mieszkańcom i przedsiębiorcom parkowanie w tym miejscu. I jeśli o to chodzi autorowi donosów – odniesie sukces.
Został złożone zgłoszenie dotyczące nieprawidłowego parkowania pojazdów na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Funkcjonariusze policji zajęli się tą sprawą i zwrócili się do urzędu z wnioskiem o usunięcie nieprawidłowości. W efekcie tabliczka “za wyjątkiem chodnika” zostanie zdjęta.
Czy to faktycznie dobre rozwiazanie – pozostawiam Waszej ocenie. Na pewno jest zgodne z prawem. Po kilkudziesięciu latach zmienia się organizacja ruchu w tym rejonie tworząc problemy mieszkańcom i przedsiębiorcom.
Tyle na już.
Szukamy rozwiązania problemu, żeby nie utrudniać życia mieszkańcom. Mam pomysł, który będziemy konsultować z policją. Długoterminowo konieczna będzie jednak inwestycja, wykonanie miejsc parkingowych wzdłuż drogi i przesunięcie zieleńca. Niestety, przesadzenie tak dużych drzew się nie uda – trzeba będzie je wyciąć i zasadzić nowe. Trochę lat upłynie, zanim znów całość nabierze takiego kształtu.
Tak czy inaczej to pieśń przyszłości – tego zadania na pewno nie wykonamy w tym roku.
W mieście jest wiele problemów – czy akurat to jest kwestia priorytetowa? Nie wydaje mi się. Jest tyle miejsc, które wymagają pilnych nakładów inwestycyjnych. Krok po kroku likwidujemy drogi szutrowe, utwardzamy miejsca postojowe, porządkujemy infrastrukturę. W tym przypadku musimy wracać do czegoś co powstało lata temu i funkcjonowało w miarę dobrze.
Ale prawo jest prawem, trzeba się do niego dostosowywać jeśli trzeba – dokonywać zmian. Dziś każdy może napisać pismo, żądać informacji, dokumentów i domagać się konkretnych rozwiązań. Tak jest w tym wypadku.
W związku z pytaniami w tej sprawie: Nie jest to inicjatywa Prezydenta Miasta ani radnych żadnego z klubów radnych, to kwestia dostosowania sytuacji do obowiązujących dziś przepisów po pisemnej interwencji policji wynikających ze zgłoszenia nieprawidłowego parkowania pojazdów na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.
.
.
AKTUALIZACJA
Mierzymy odległości – być może uda się przeorganizować parkowanie tworząc skośne miejsca parkingowe z wjazdem od Bytomskiej – bez konieczności wycinki drzew. W takim wypadku prawdopodobnie uda się zachować taką samą ilość miejsc parkingowych i będzie możliwość szybszej realizacji niż w “odległej przyszłości”.

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Znowu nagonka. Tym razem na jakiegoś mieszkańca. Tyle, że ta wasza dowieszka nic nie zmienia, bo czy ona jest czy nie to tam parkować nie wolno, bo nie wolno jeździ wzdłuż po chodniku.I wara od tych drzew i zieleni, bo to jedne z ostatnich, nielicznych obszarów zielonych, wokół jedna, betonowa pustynia i patelnia w upał.
Panie Krzysztofie ja kiedyś panu pisałem
, że na ul.Waculika można by było zrobić parking skośny bo by było więcej miejsc, z kim nie gadam to wszyscy mówią to samo ale robicie po swojemu. I w tym przypadku nie ma Pan żadnego problemu jeżeli chodnik należy do miasta przecież możecie go wydzielić jako ciąg pieszo-jezdnym i zrobić strefę zamieszkania postawić znaki i po kłopocie.
Od kiedy mieszka w NASZYM mieście ten “społecznik”, bo jak zastał taki stan rzeczy po zakupie mieszkania i wszędzie chodzi pieszo lub jedzie na rowerze to niech, spiepsza skąd przyszedł /czy tam przyjechał/. Problem z ludźmi jest taki, że wszytko im przeszkadza, a założę się, że gdyby mu /temu durniowi/ przywieźli zamówione meble do jego “posiadłości” i zaparkowali blokując całkowicie ten chodnik, to już by mu NIE PRZESZKADZAŁO!
Tylko się cieszyć, że nikt jeszcze nikogo nie rozjechał. Wmawiać ludziom, że łamanie prawa jest fajne, bo nikomu nie uprzykrza życia? Patologia.
Zróbcie chodnik na połowie, a druga połowa niech to będzie parking. Tylko wjazd i wyjazd musi być FIFO (first in, first out) – kolejka, której nie można przeskoczyć. xD
Przecież ten chodnik ma 4 m szerokości i 3m szerokości na samochod. O co chodzi temu zgłaszającemu?
Jest wiele gorszych parkingow w mieście gdzie powinno postawić się zakaz parkowania.
art. 26 ust. pkt. 3 prawa o ruchu drogowym
Nie wolno jeździć po chodniku i stwarzać zagrożenia dla pieszych. Tyle w temacie.
Miejsce parkingowe nie jest nigdzie prawem gwarantowane, nie jest to problem wszystkich, tylko posiadaczy aut.
Proponowałbym przyjrzeć się ulicy Przyjaźni i parkowaniu na niej, gdzie samochody jednym kołem stoją na chodniku a drugim na ulicy. Najgorzej jest na odcinku między pocztą a skrętem w ulicę Główną gdzie na zakręcie auta ścinają linie bo nie są w stanie się zmieścić między sobą właśnie przez stojące na chodniku i częściowo na ulicy samochody.
Zostawmy te drzewa! W miastach na całym świecie główne ulice przechodzą metamorfozę i zmieniają swoją funkcję. Miejsce parkingów coraz częściej zajmują estetyczne deptaki, ścieżki rowerowe oraz niewielka infrastruktura poprawiająca komfort mieszkańców.
W Piekarach Śląskich ulica Bytomska jest jedną z nielicznych arterii, przy których zachowała się zieleń dająca cień i wytchnienie w upalne dni.
Ja mimo wielu uwag do obecnej organizacji ruchu w tym miejscu zaproponuję najtańsze moim zdaniem. Wprowadzić korektę przez Komisje ds. Bezpieczeństwa Ruchu w planie i przekształcić istniejący chodnik w “strefę zamieszkania”. Oznaczyć znakiem D-40 od strony zabudowań. W obecnych miejscach postojowych wyznaczyć legalne miejsca parkingowe znakiem D-18 Parking, lecz bez tabliczki serii T-30 (ograniczy to parkowanie pojazdów powyżej 2,5T DMC i umożliwi legalny postój pojazdów dostawczych dla przedsiębiorców). Strefa zamieszkania z rangi przepisu ustawowego tworzy po pierwsze bezwzględne pierwszeństwo pieszych przed pojazdami, po drugie uniemożliwia postój poza miejscami do tego wyznaczonymi (patrz znak D-18), po trzecie ogranicz prędkość pojazdu do max 20 km/h. Mała korekta, trochę pracy z dokumentami odnoście zmiany organizacji ruchu i problem rozwiązany.
Dokładnie z warunkiem, że właścicielem jest miasto i konfitury mogą iść szukać problemów gdzieś indziej.
D18 nie zmieni chodnika w jezdnię i nie ominie się kwestii parkowania przy krawędzi bo zawsze zostaje pas zieleni za który tak naprawdę nie powinny wjechać samochody
Zostawić drzewa a pomiędzy zrobić 4-5 miejsc postojowych pod skosem.
Ładnie ujęte , „ to nie nasza wina , to wina jakiegoś społeczniaka co się przyczepił i tej złośliwej policji „ . Czyli stwierdza pan że jeżdżenie po chodniku jest spoko i pochwala pan to co tam się dzieje ? Ciekawe czy dalej by pan tak twierdził gdyby pana dzieci chodziły tym chodnikiem do szkoły…? Przepis jest prosty jeśli ktoś go nie rozumie niech odda prawo jazdy i idzie na autobus .
Na samej Bytomskiej jest więcej miejsc, gdzie przewidziano drzewa/kwietniki, ale kierowcy i tak manewrują między nimi często niemałymi samochodami. Parkowanie przy samym przejściu dla pieszych ograniczając widoczność? Standard. Parkowanie skośne przy urazówce tak że z wózkiem nie przejdziesz? Norma. Pieszy w Piekarach ma przerąbane.
Kierowca w Piekarach ma co raz bardziej przerąbane. Nie wiem kim Pan jest, ale nigdy nie jechał Pan z kimś samochodem? Czy zawsze pieszy ma mieć 15m wokół siebie przestrzeni w mieście. Niech Pan czasem pojedzie do lasu, na wycieczkę do parku, itp…. tam na 100% żadne auto Panu nie “zawadzi”. Miasto to taka komórka, gdzie muszą się ścierać samochody /znak czasów/z pieszymi, rowerzystami… To mi przypomina chorą walkę z Don Kichota z wiatrakami, jak już komuś nie wiadomo o co chodzi, to chodzi, żeby komuś uprzykrzyć życie. Powiedz mi autorze tego wpisu, kto i czym podjedzie po Ciebie gdy źle się poczujesz, Ty albo ktoś z twojej rodziny? Tak, podjedzie pogotowie, a czym? SAMOCHODEM. Ja przez dłuższy czas woziłem moich schorowanych rodziców w przeróżne miejsca naszego miasta, żeby mogli coś sobie załatwić, powiedz tym wszystkim ludziom, że mają “drałować” kilometr bo TOBIE przeszkadza auto na chodniku!