2026-08-07
Razem, czyli sygnały i reakcje. Zobacz ile możesz zmienić!
Dlaczego tak ważny jest kontakt z mieszkańcami? Dlaczego powstał adres sos@piekary.pl? Dlaczego mój numer telefonu jest publicznie dostępny (509-234-972)? Bo to Wasze uwagi, sygnały i zgłoszenia pozwalają nam działać szybko i skutecznie. Rozwiązywać problemy (czasami niewielkie), które są dla Was ważne. I to dzięki tej stałem współpracy mogę pisać “Razem zmieniamy Piekary Śląskie”.
Tym razem otrzymałem wiadomość od mieszkanki dotyczącą graffiti na budynku Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 14 w Brzezinach Śląskich. Przy okazji pojawiła się również informacja o zniszczonych ławkach i uszkodzonym stole w altanie w parku przy ulicy Drzymały. Zgłoszenie do ZGK Piekary Śląskie już trafiło i jestem przekonany, że sprawa zostanie szybko załatwiona.
Bardzo dziękuję za tę wiadomość. Co ciekawe, w chwili gdy ją otrzymałem, pracownicy właśnie kończyli naprawę barierek przy przedszkolu na ulicy Alojzjanów. To również efekt zgłoszenia problemu przez jedną z mieszkanek.
I właśnie o to chodzi.
Bardzo często są to sprawy, które z perspektywy całego miasta wydają się niewielkie. Uszkodzona barierka przy przedszkolu, niezbędny chodnik dla młodzieży szkolnej przy ulicy Mikołaja Reja, mostek na ścieżce rowerowej, elewacja wymagająca usunięcia graffiti czy skoszenie zbyt wysokiej trawy lub posprzątanie dzikiego wysypiska śmieci. Każda z tych rzeczy osobno nie trafia na pierwsze strony gazet. Razem jednak tworzą miasto, w którym żyje się wygodniej, bezpieczniej i po prostu lepiej. Nasze miasto – Piekary Śląskie.
Dlatego tak bardzo cenię wszystkie sygnały od mieszkańców. Nie jesteśmy w stanie być jednocześnie w każdej części miasta i zauważyć wszystkiego. To właśnie mieszkańcy są naszymi najlepszymi obserwatorami. Znają swoją okolicę najlepiej. Widzą problem, informują o nim, a my możemy przekazać sprawę odpowiednim służbom i doprowadzić do jej rozwiązania.
Czasami informacja jest złośliwa, krytyczna czy nawet nieprzyjemna. Ale i tak stanowi cenny sygnał i daje nam możliwość reakcji. Poprawienia czegoś. Zmiany na lepsze. Dziękuję za każde zgłoszenie.
Tak właśnie udało się naprawić barierki przy przedszkolu, wykonać chodnik przy ulicy Mikołaja Reja, pomalować barierki na mostku na ścieżce rowerowej, oczyścić kolejne elewacje, wiaty śmietnikowe z graffiti czy uporządkować tereny zielone. Każde zgłoszenie to kolejny mały krok, który wspólnie wykonujemy. Dzięki Wam to działa sprawnie i szybko.
Dlatego zawsze zachęcam, żeby zgłaszać takie sprawy – mniejsze i większe, które są dla Was ważne, które Was bolą – choćby na adres sos@piekary.pl. Można też pisać bezpośrednio do mnie. To najszybsza droga do rozwiązania problemu.
Czy pojedyncze zgłoszenie zmieni całe miasto? Nie. Ale dziesiątki zgłoszeń i dziesiątki skutecznie rozwiązanych spraw już robi ogromną różnicę. To właśnie z takich małych działań powstają duże zmiany.
To jest dla mnie prawdziwe znaczenie hasła „Razem zmieniamy Piekary Śląskie”. Państwo zgłaszacie problemy, my staramy się je rozwiązywać. Efekt jest wspólny i korzystają z niego wszyscy mieszkańcy.
Dziękuję, że jesteście!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
“Dlatego tak bardzo cenię wszystkie sygnały od mieszkańców” no chyba że ktoś zgłasza nielegalne oznakowanie które doprowadzało do aut jeżdżących po całym chodniku i wiecznie zaparkowanych w nielegalnych miejscach. Wtedy to masz się ujawnić i tłumaczyć publicznie dlaczego to zrobiłeś i Pan prezydent powie że utrudniasz wszystkim mieszkańcom życie.
Jasne, bo dupek zasrany chciał zrobić coś dobrego tylko kuźwa wszystkim utrudnił życie. A jaki efekt jak z dupy wyjęty. gratki pajacu. Jak tak masz synek pomagać to idź se pomagaj swoim kolegom.
SOS ma zasadniczą wadę – reakcja na zgłoszenie jest jednorazowa. Jeśli zgłasza się np. zarośnięte miejsce, śmieci w innym miejscu, służby załatwiają sprawę i zapominają. I tak kilka razy, aż przestaje się chcieć zgłaszać.