2013-01-20
Potrzebne potwierdzenie…
W ostatnim numerze PP opublikowane zostało sądowe zaświadczenie o mojej niekaralności. To ze względu na tekst “radny z wyrokiem” opublikowany przez miejską gazetę. O kopię dokumentu poprosił mnie przewodniczący Rady Miasta. Chociaż nie mam takiego obowiązku dostarczę wymagany dokument. Mam nadzieję, że przewodniczący zwróci uwagę osobom manipulującym faktami i rozpowszechniającym nieprawdziwe informacje.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
do qq:
Sądy cywilne nie skazują, tylko zasądzają roszczenia -nie jest to żadne skazanie (bo musiałaby być orzeczona kara), sądy cywilne nie orzekają kar. Wie to każdy, średnio rozgarnięty prawnik.
Gadanie w takim wypadku o tym, że ktoś “jest skazany” jest albo ignorancją, albo celowym działaniem zmierzającym do zdyskredytowania osoby, która proces cywilny przegrała. Jeśli w takim wypadku o “skazaniu” pisze gazeta, to… może lepiej pominę ciszą profesjonalizm jej dziennikarzy.
Obrębska red. nacz. GP jest odpowiedzialna a nie p. Szaflik.
To zależy za co. Teresa Szaflik jest wydawcą (czyli właścicielem) i to ona decyduje o “zatrudnieniu”, “wykorzystaniu samochodu”, zasadach pracy i odpowiada za dokumentację. Wystarczy przeczytać raport kontroli urzędowej, żeby zobaczyć ilość nieprawidłowości, także tych dotyczących finansów. Natomiast redaktor naczelna decyduje o treściach redakcyjnych, a odpowiedzialność za treść jest wspólna: redaktora naczelnego, wydawcy i autora tekstu. No i proszę pamiętać o jednym. Redaktor naczelny jest zatrudniony przez wydawcę, który jest szefem.
To nie był wyrok przeciwko tylko w sprawie. A miejska gazeta zasugerowała wyrok karny uniemożliwiający pełnienie funkcji publicznych. Więc powyższy komentarz i tok myślenia jest bez sensu. A tekst jest nieprawdziwy, a zamiast dyskutować turzanski przedstawil dokument. Każdy wnioski wyciągnie sam.
Który komentarz?
Jeszcze jedno – Turzański piszemy z tzw. dużej litery.
O czym świadczy zamieszczone przez p. Turzańskiego zaświadczenie?
USTAWA z dnia 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym,
(Dz.U. z 2008 r. Nr 50, poz. 292, Nr 113, poz. 719, z 2009 r. Nr 53, poz. 432.)
Art. 1.
1. Tworzy się Krajowy Rejestr Karny, zwany dalej „Rejestrem”.
2. W Rejestrze gromadzi się dane o osobach:
1) prawomocnie skazanych za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe;
2) przeciwko którym prawomocnie warunkowo umorzono postępowanie karne w sprawach o przestępstwa lub przestępstwa skarbowe;
3) przeciwko którym prawomocnie umorzono postępowanie karne w sprawach o przestępstwa lub przestępstwa skarbowe na podstawie amnestii;
4) prawomocnie skazanych przez sądy państw obcych;
5) wobec których prawomocnie orzeczono środki zabezpieczające w sprawach o przestępstwa lub przestępstwa skarbowe;
6) nieletnich, wobec których prawomocnie orzeczono środki wychowawcze, poprawcze lub leczniczo-wychowawcze albo którym wymierzono karę na podstawie art. 13 lub art. 94 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (Dz. U. z 2002 r. Nr 11, poz. 109, z późn. zm.1)), zwanej dalej „ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich”;
7) prawomocnie skazanych za wykroczenia na karę aresztu;
8) poszukiwanych listem gończym;
9) tymczasowo aresztowanych;
10) nieletnich umieszczonych w schroniskach dla nieletnich.
Z powyższego wynika, że w rejestrze nie ma oszczerców, kłamców itd. itp. maści osobników, w wielu przypadkach bardziej obrzydliwych dla społeczeństwa, aniżeli pospolici przestępcy. a którym to łamiącym ósme przykazanie w procesach z powództwa cywilnego winę udowodniono i skazano prawomocnym wyrokiem. Skazanych, czyli z wyrokiem. “Miejska gazeta” napisała prawdę. Był wyrok? Był! Jest skazaniec? Jest.
O różnej maści osobnikach, nepotyzmie i łamaniu prawa to ja pisałem w MDK. A teraz sprawą zajmuje się prokuratura. A fakt braku dowodów, na czym oparła się sprawa, o której Pan pisze to sprawdzona już w MDK metoda. Trzeba było udostępnić nagrania monitoringu, a nie czekać z pozwem do czasu ich… USUNIĘCIA. Ostatni raz dyrektorka tak postąpiła kiedy policja chciała nagranie audycji w związku z naruszeniem ciszy wyborczej. Nagrań nie udostępniono, potem skasowano je i sprawy nie było. To znaczy sprawa była, ale bez dowodów. Wygodne, prawda? Zresztą i tak sprawa mogła potoczyć się inaczej, gdybym powołał świadków. Tylko oni straciliby pracę następnego dnia, więc czy na pewno było warto? Ale w społeczeństwie zdania zawsze są podzielone, więc w tej sprawie również. Wszyscy przedstawili fakty i każdy może wyciągnąć wnioski. Mnie tam nepotyzm, brak kompetencji, łamanie zasad, kłamstwa w oficjalnej korespondencji i wykorzystywanie służbowego auta do prywatnych celów nie przekonują.
Tolerancyjna i z tym się zgadzam drugi palec w du……
Panie Krzysztofie, bez względu na to, co przedstawi Pan, władza i tak wie swoje. A stare powiedzenie brzmi: tylko winny się tłumaczy! Proszę przedłożyć zaświadczenie, ale w sądzie!
Proszę przynieść kopię przewodniczącemu a gazetkę miejską oskarżyć .Oni przecież lubią chdzić po sądach Czy nie ?
Rozważam taką ewentualność.
palec w du… niech patrzy na siebie co robi, lub nie robi – niech łapy trzymają przy sobie