KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2011-03-29

Katarzyna Mielnik

   Z zawodu pediatra. Lekarz sportowy. Rozpoczęła pracę na Osiedlu Wieczorka przy ulicy Maczka, a od 2005 roku pracuje w Przychodni Górniczego Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego “Julian”.
Wielki przyjaciel dzieci i młodzieży. To także istny wulkan pomysłów i osoba swoim entuzjazmem z łatwością zarażająca innych ludzi. Na co dzień kieruje się prostym mottem życiowym:
“Czasami nie wystarczy mieć coś do powiedzenia – lepiej powiedzieć mniej, a więcej zrobić”
   Od dwóch lat Katarzyna Mielnik współorganizuje z rodziną, przyjaciółmi i osobami skupionymi wokół ochronki przy Bazylice – wigilię dla bezdomnych w Centrum Pielgrzymkowym. Co najistotniejsze, wigilia organizowana jest zawsze 24 grudnia, rozpoczyna się o godzinie 14.00 i trwa do 19.00. Jest zestaw tradycyjnych potraw, łamanie opłatkiem i wspólne śpiewanie kolęd. W wigilii biorą również udział osoby samotne, które nie mają z kim spędzić tego wyjątkowego wieczoru.
   – Naszym największym problemem jest dotarcie do osób bezdomnych i zaproszenie ich na tę uroczystość. Nigdy nie wiemy ile osób przyjdzie. Zwykle jesteśmy przygotowani na 80 osób, a dociera połowa. To uroczysta kolacja. Jedynym warunkiem uczestniczenia w tej uroczystej kolacji jest dla bezdomnych konieczność umycia się i przebrania – mówi Katarzyna Mielnik.
   Mimo to bezdomni często obawiają się, że będą musieli pójść do spowiedzi, wziąć udział we mszy świętej, czy też będą namawiani do uregulowania stanu cywilnego. Wigilia nie jest jednak organizowana po to, aby kogoś do czegoś zmuszać czy namawiać. Jej jedyny celem jest wspólne świętowanie tego wyjątkowego dnia. Jeśli trzeba pani doktor wraz z przyjaciółmi jeździ po uczestników. Dlaczego? Bo jak sama mówi zawsze jest coś do zrobienia – wystarczy się tylko rozejrzeć.
   – Każdy z nas ma w sobie wiele zdolności, które można wykorzystać. Jeśli mieszkamy na danym terenie to problemy dotyczące tego regionu, czy miasta powinny być naszymi problemami. Po prostu staram się pomóc – skromnie odpowiada Katarzyna Mielnik.
   Wigilia udaje się, dzięki pomocy ludzi dobrej woli, darczyńców. Co ciekawe, osoby te najczęściej chcą pozostać anonimowe. Prawdziwi społecznicy – tacy jak Katarzyna Mielnik. Osoby nie działające dla poklasku i nie oczekujące nagrody.
   – Nominacja w plebiscycie Piekarzanin Roku zaskoczyła mnie kompletnie. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Dziękuję serdecznie osobom, które mnie nominowały i wszystkim tym, którzy oddali na mnie głosy. 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments