2012-11-08
Dyktator i Wielka Ława
Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 6
– Głupie babsko – wściekł się dyktator siedmiu wysp. Właśnie kiedy pogrążał rywala, niespodziewany cios zadała mu niezawisła rada mędrców. Wielka Ława wydała niekorzystny dla niego werdykt. Łatwo zrozumieć złość wodza, skoro tak naprawdę nic nie znaczący ludzie ośmielili się stwierdzić, że dyktator naruszył prawo. I jeszcze media, które nie dają o tym zapomnieć. Na cholerę o tym piszą?
– Ja jestem prawem – zgrzytną zębami dyktator – czy oni tego nie pojmują? Namaściłem na stanowisko, to z ze stanowiska strąciłem. Powinna się cieszyć, że zachowała głowę, a nie protestować…
Niefortunny incydent zmniejszał jednak siłę przekazu forsowaną w pałacowych mediach. Przestępca na archipelagu jest tylko jeden. I jest nim on. On! Nie ja! Tymczasem społeczeństwo wyraźnie podzieliło się w poglądach. Szpicle donieśli, że ludzie śmieją się ze współpracowników dyktatora. To dzieje się na jego wyspie. Niemal otwarcie! Gdy na nich spojrzeć miny mają poważne i skupione, ale za plecami wytykają szefową, jej męża i synalka palcami. I na dokładkę śmieją się z niego. Z dyktatora archipelagu siedmiu wysp! Pana i władcy absolutnego!
– Niewdzięcznicy – pomyślał dyktator. Nawet ludzie, których mianował na stanowiska po cichu wspierają kampanię opozycji. I knują za jego plecami. Spiskują. Wyśmiewają! Wróżka miała rację. A mgły, które widziała w szklanej kuli zaczęły się zbierać nad archipelagiem. To musi się skończyć! Dyktator zapadł się w fotelu.
– Plan. Potrzebny jest plan… – zamyślił się. W tym samym czasie ludzi, których owe plany miały dotyczyć, przeszedł zimny, niepokojący dreszcz. Dopadło ich mgliste przeczucie, obawa i lęk przed przyszłością. Najwyraźniej skoncentrowane myśli dyktatora potrafiły zakrzywiać czasoprzestrzeń. I mrozić poddanych. Każdy odczuwał to na swój sposób: gęsia skórka, stojące dęba włosy, dreszcze… Możnowładca wyspy Br, niejaki Piozal, podobno tak zadygotał ze strachu, że wstrząs był odczuwalny w domach na całej wyspie. Dyktator obmyślał plan…
c.d.n.
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Co to ma być?
Równocześnie oburzyli się Stakor i Krzytur.
Extra wydanie po polsku Czasu Albionu,
Za darmo w skrzynkach gawiedzi,
– Z herbem moim i bez zdjęcia – zakrzyknął Stakor.
– Ile reklam – westchnął Krzytur.
Pomylili Sadowskiego z Sowińskim – zauważył czytelnik