KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2012-12-12

Dyktator i Monalisa

Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 12 (posłuchaj mp3)

Na archipelagu pojawiła się niczym wojownicza księżniczka Xena – z ognistym mieczem w dłoni i rozwianym włosem. Choć nie do końca było wiadomo skąd się wzięła, w berserkerskim szale walczyła o lepsze jutro dla siedmiu wysp. To były mroczne czasy na archipelagu targanym wojnami domowymi. Gdy w bitewnym zamieszaniu atakowała, nie było możliwości uniknięcia lśniącej klingi jej miecza. Śmiertelnie niebezpieczne pchnięcia nożem rozdawała na prawo i lewo. W dzień i w nocy. W pocie czoła zdobyła nawet Samotną Górę, najwyższy szczyt archipelagu, gdzie słusznie, czy nie słusznie dziabnięci srebrnym sztyletem konali pod gwieździstym niebem.
– Bóg oddzieli dobrych od złych.
Jak łany zboża padali pod ciosami wojowniczki nawet zawodowi gladiatorzy. Jednak choć trup ścielił się gęsto – zapowiadana apokalipsa nie nadeszła. Świat ani nie upadł, ani nie wyskoczył z torów historii. Można wręcz powiedzieć, że historia pozostała obojętna wobec wylanego morza krwi. Chwili glorii i chwały również nie było.
Monalisa świata nie zmieniła. Zmieniła za to wizerunek i jak kot spadła na cztery łapy. Zdjęła zbroję, odłożyła miecz i poszczerbione noże. Zmyła z twarzy barwy wojenne, włożyła dworską suknię, zgrabnie tuszującą niedostatki, tudzież naddatki figury i zasiadła w Wielkiej Radzie, której stała się niewątpliwą ozdobą. I niczym więcej. Gdzieś zapodział się niepokonany duch wojowniczki. Został za to uśmiech – piękny i tajemniczy zarazem. Przeznaczony głównie dla oczu dyktatora. Sekret uśmiechu Monalisy budził, budzi i pewnie jeszcze długo będzie budzić zainteresowanie.
Tak. Monalisa zdecydowanie jest ozdobą. Nie tylko Wielkiej Rady, ale całego archipelagu. Zdecydowanie jego największą ozdobą.

c.d.n.

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Płomień
Płomień
13 lat temu

Ternow to była wojowniczka, Monaliza przy niej to słaby gracz Andżyd jej ulegał Tadkup jadł z ręki samego Stakora omamiła a teraz już jej niema na stosie ją spalili.Ogień podkładał sam Jerkra prawdopodobnie

lit 1
lit 1
13 lat temu

– Napisał o mnie!
– Zrobił to! – wykrzyknęła Monialisa z zachwytem.
Wreszcie mnie dostrzegł mój Krzturusiek, siusiek, łysa pała! Przyznał się, że o mnie marzy. Zadrżało jej ciało.
O naddatkach napisał, ‘łobuziak’ wie co u kobiety najważniejsze. Zauważył. Największą ozdobą nazwał.
Mój ci on będzie! Nie Xena ja tylko, no właśnie jak cud Rubensa nazwał.
Jego portret w medalionie noszę. Po wsze czasy już tylko na mojej szyi wisieć będzie, nigdzie indziej nie powieszę. I całować mnie będzie. Jeszcze tego nie wie.
A Stakor i Jerkra niech się przestaną ślinić bo języki obetnę.
Luby mój luby – rozmarzyła się Monialisa.
Popływamy, mróz mi nie straszny.

Anonimowo
Anonimowo
13 lat temu

Xena jak każda wojowniczka jest silna, jej siła jest potężna, jak jej niewidzialna ręka, działa, nie rozsiewa dobra, od jej ciosów padli wielcy gladiatorzy, zawsze znajduje powód, żeby miecz zdalnie stereowany ścinał głowy. Uśmiech ma na stale przyklejony, niczym maska, co się kryje pod maską, nie wie dyktator, ani cały archipelag, Xena walczy o lepsze jutro, YES.YES, YES.