2013-02-05
Po co nam opozycja?
Podczas ostatniej sesji przeprowadziliśmy mały eksperyment. Żaden członek naszego klubu radnych nie zabierał głosu, nie zadawał pytań, nie zgłaszał poprawek, uwag. Wzorem niektórych radnych obozu rządzącego siedzieliśmy po prostu cicho. Efekt?
Podczas pracy nad projektami uchwał nie padło ani jedno pytanie, wniosek, uwaga czy poprawka. Nikt nie miał wątpliwości, zastrzeżeń czy pomysłów. Dlatego właśnie potrzebna jest opozycja, która dzięki konstruktywnej krytyce może wpłynąć na poprawę stanowionego prawa i przyjmowanych rozwiązań. A bez nas?
“Projekt uchwały nr…. Czy są pytania dotyczące projektu? Nie widzę. Otwieram dyskusję. Czy ktoś z radnych chciałby zabrać głos w dyskusji? Nie widzę. Zamykam dyskusję. Przystępujemy do głosowania…”
Raz, dwa, trzy i szybko poszło. Rekordowo krótka sesja. Szef klubu Naszych Piekar Jerzy Krauza nawet wspomniał coś na temat “sprawnej pracy”. No pewnie, nie przeszkadzaliśmy w niczym i można było szybko pójść do domu. Tylko po co komu taka Rada Miasta? W dodatku za całkiem niemałe pieniądze w stosunku do nakładu pracy.
Szef klubu Nasze Piekary Jerzy Krauza w 2011 roku jako radny otrzymał z miejskiej kasy nieco ponad 22 tysiące złotych (średnio na rękę 1833 zł miesięcznie). Natomiast podczas obrad zamiast pracować żalił się na niezależną od radnych prasę, która niekorzystnie tę jego pracę (i całego klubu Naszych Piekar) źle oceniła.
Przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Seweryn za czytanie formułek, które zamieściłem wcześniej pobiera niemal 24 tysiące złotych.
A jak proponowaliśmy, żeby kwoty te ograniczyć, to podniósł się paniczny krzyk. Populizm! Zamach! W kwestii ograniczenia poborów to akurat rani mieli dużo do powiedzenia, choć da się to podsumować w czterech słowach. Nie zabierajcie nam diet!
Wracając do głównego wątku: opozycja jest zła, niemerytoryczna, populistyczna i w ogóle psu na budę z takimi radnymi, z którymi nic zrobić nie można. Kontestują wszystko. Są zawsze na “nie”. Tak uprzejmie określa naszą pracę obóz rządzący. Czy słusznie?
Próbowaliśmy kiedyś podjąć merytoryczną polemikę z tymi “zarzutami” i już w 2011 roku zaprezentowaliśmy report dotyczący naszego “kontestowania wszystkiego”
Opozycja: merytoryczna czy nie?
Okazało się, że pracujemy merytorycznie, popieramy dobre uchwały, wprowadzamy poprawki, zgłaszamy wnioski i własne rozwiązania w postaci projektów uchwał. I co? I nic. Dalej tkwimy w podziale na “my” i “oni”.
Nadal staramy się pracować efektywnie, czego przykładem jest merytoryczna i wielogodzinna praca nad “uchwałami śmieciowymi”, z której i my, i oni, i prezydent Pasternak byliśmy zadowoleni. I co najważniejsze efekt dla mieszkańców jest pozytywny.
Na półmetku kadencji mogę powiedzieć tak: 7 projektów uchwał, ponad 200 interpelacji i wniosków, regularne spotkania z mieszkańcami, realizacja projektów społecznych, sprawozdania z działalności na stronie internetowej. Merytoryczna czy nie? Każdy może to sam ocenić.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
propaganda sukcesu “Twoje Piekary” sporo kosztuje, ale miało kto wierzy w takie mistrzowskie monologi i tak traci się wszystko.
Dlaczego piszecie głupoty jest zaprzyjażniony i z Gwarkiem i z Dziennikiem Zachodnim jak też z wieloma innymi Ale czy musi to ujawniać, każdy kto zna piekarską politykę o tym wie ! I jeszcze jedno Pani Krzysztofie znowu nie ukazują się komentarze czy celowo ?
Dwa komentarze nie zostały opublikowane (niewybredne epitety dotyczące rodziców osób innych niż autor komentarza). Jeśli Pan jest autorem jednego z nich to przykro mi, ale takich rzeczy na tym blogu nie publikujemy. Wszystkie pozostałe zostały opublikowane.
Widzę tu hasła dotyczące wpływu na media. Trzeba być wyjątkowym ignorantem by nie zauważyć “zamordyzm” jaki Korfanty preferuje w stosunku do lokalnych mediów. Zero krytyki, tylko i wyłącznie propaganda sukcesu. Jeżeli jest jakikolwiek problem, którego nie da się ominąć, to wtedy i owszem mówimy o nim, ale z naszej “jedynej słusznej” perspektywy. Tak właśnie postępuje gniot prasowy, nazywany “Twoje Piekary”. Gniot. który kosztuje kilkaset tysięcy złotych rocznie, jego utrzymanie. Korfanty, to człowiek, który mentalnie tkwi zupełnie gdzie indziej. Może lata 60-te, może 70-te. Mam wrażenie, że wtedy kreowały się jego ideały. Typowy Homo-Sovieticus, a tak zwyczajnie po ludzku “burak”.
wydawało się niemożliwe, jednak komuś udało się wprowadzić prezydenta w błąd ?
Wystarczy wybrać się na sesję RM i widać jak na dłoni, którzy radni interesują się omawianymi tematami na sesji i mają coś do powiedzenia. Np. radny Jacek Kierok niby śpiewa a na sesji nie potrafi wydusić z siebie słowa…Opozycja jest po to aby przypilnować aktualnie rządzących aby nie naginali prawa i aby działali a nie bezczynnie trwali i jeszcze brali kasę za to. Nie brać wzoru z opozycji pisowskiej! To jest karykatura opozycji a nie opozycja. Jeśli inny klub rządzący wnosi dobrą dla społeczności uchwałę, bez względu na sympatie i przynależność partyjną należy chwałę poprzeć. Jeżeli natomiast rządzacy próbują przeforsować “gniot prawny ” pisany na kolanie, opozycja rzeczowymi argumentami powinna wykazać wadliwość takowej uchwały albo jej szkodliwość z punktu widzenia mieszkańców (płatne strefy parkowania). Tak czy owak najważniejsza jest INFORMACJA, której w mediach piekarskich przeważnie brak.
Niestety, takie rozumienie demokracji to marzenie w naszym mieście. Ale może kiedyś…
Kto przypilnuje Krzysztofa Turzańskiego jeśli ewentualnie wygra wybory? Przegląd Piekarski albo zaprzyjaźnione Gwarek i Dziennik Zachodni? Dobre żarty! To dopiero będzie wolna amerykanka. Całe media w jednych rękach. Żyć nie umierać! Można wiele złego mówić o Korfantym ale przynajmniej jest ktoś kto patrzy mu na ręce…………
Całe media w jednych rękach! Zapomniałeś o ogromnych wpływach Turzańskiego w Polsacie, TVN TVP nie wspominając TVSilesia
Człowiek to ma niezłe imperium medialne. :-))))
Zawsze istnieje opozycja, zawsze są jakieś niezależne media. Zresztą ograniczanie tej wolności nigdy nie prowadziło do takich skutków jakich władza oczekuje. Wystarczy spojrzeć na historię. Propaganda, cenzura nigdzie się nie sprawdziły – tylko nasz prezydent nie do końca to zrozumiał. Im mocniejsze próby kontroli… tym mocniejsza opozycja. To naturalne. I generalnie nie wątpię, że Nasze Piekary w sytuacji zmiany stron przejęłyby rolę kontrolną. Ale to i tak czas dość odległy, więc warto zostać przy dzisiejszych realiach. Pozdrawiam.
przewidujący przyszłość przewiduje że Nasze Piekary rozpadną się po utracie władzy. Cóż rzeczywiście tak bywa z partiami władzy. Nie ma kasy nie ma zainteresowania.
Dlaczego Korfanty nie zaprzyjaźnił się z Gwarkiem i Dziennikiem Zachodnim ?Może on nie potrafi się zaprzyjaźnić? A w ogóle Korfanty to przyjazny człowiek?
strona Naszych Piekar ,, SPOKOJNYCH WESOŁYCH ŚWIĄT” to ostatni wpis o niestety tak działają na wszystkich płaszczyznach cześć waszej pamięci do ula z wami
Strony internetowe i otwartość na mieszkańców to tylko przed wyborami. Zobaczycie, za rok wszyscy wystartują…
Faktycznie podział ewidentnie widać i widać też ,że opozycja “podaje dłoń” klubowi Nasze Piekary i nic z tego nie wynika. Część radnych głosi swój pogląd, a i tak głosuje zgodnie z oczekiwaniami prezydenta. Ważne aby mieszkańcy uświadomili sobie jaka jest władza w naszym mieście i który radny jest coś wart. Radny nie może być wydmuszką prezydenta bo to wypacza ideę samorządności. Ważna jest rozmowa , rzeczowa debata, konkrety ale w tym wypadku radny musi mieć “solidny kręgosłup”. Trzeba w każdy możliwy sposób wskazywać negatywne, aroganckie i niekompetentne działania i zachowania władzy.
Urzędnicy muszą w końcu zrozumieć,że oni są dla mieszkańców a nie odwrotnie!
W sprawowaniu władzy rozbiezności występują od zawsze, nie można się bać krytyki i zwalczać ludzi co ma własne odmienne zdanie, często krytyczne, diety mogą być nie większe jak najniższe wynagrodzenie, byłyby korzyści w budżecie i pieniądze na remont drogi do Radzionkowa.
http://insilesia.pl/aktualnosci/artykul/16981/4/Myslowice_Ruda_Slaska_i_Piekary_przez_przypadek_opuscily_GZM_Wroca_w_marcu
niw wstyd trochę?
Najśmieszniejsze jest właśnie to “przez przypadek” 🙂
Tak trzymajcie, Krzychu, a w następnych wyborach odeślecie tych kapuściarzy z powrotem na Dąbrówkę, gdzie ich miejsce 😉
Rada podejmuje bezsensowne uchwały (GZM) albo niezgodne z prawem (godziny handlu)
Gratulacje dla pana Krauzy sprawności 😉