2013-02-12
Pomagają czy nie – jak jest na prawdę?
Dziennik Zachodni informuje, że policjanci, strażnicy miejscy i pracownicy MOPR-u kontrolują pustostany i pomagają bezdomnym nakłaniając ich do skorzystania z pomocy. Jest nawet apel nakłaniający mieszkańców, żeby powiadamiali służby o każdej osobie, któa mogłaby znaleźć się w sytuacji zagrażającej jej życiu.
Policja szuka bezdomnych (czytaj materiał DZ)
Za to portal onet.pl tłumaczy jak taka pomoc wygląda. Jak już bezdomny o pomoc poprosi w Piekarach Śląskich to od policjanta może usłyszeć jedynie, że ma sobie zamówić taksówkę. Kto by się tam przejmował bezdomnym?
Żeby było śmieszniej, Miejskie Centrum Kryzysowe w Piekarach Śląskich nie ma nawet numeru do noclegowni w Katowicach. W nawiązaniu kontaktu nie pomogą również policjanci (tylko komenda w Gliwicach poradziła sobie z tym zadaniem). Tak się zastanawiam – to na czym ta szumna pomoc policji polegała?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Krzychu jak znam MOPR też nic nie zrobi, ale w statystyce coś wykaże. W tej instytucji nie potrafi sie pracowac z ludzmi wykluczonymi i potrzebującymi pomocy. Wystarczy dobrze prezyjrzeć się projektom jakie ralizował MOPR z ZGM, ZGM robił tzn. jego pracownicy, a MOPR wykazywał że zrobił i chwalił sie tym co zrobił. Co Ci przypomina.