2013-03-07
Budżet partycypacyjny? Nie zmuszajcie nas…
Dziś odbyła się debata w Ośrodku Kultury Andaluzja pod hasłem “Miasto w działaniu”. Należałoby poświęcić problemowi więcej miejsca, ale w kilku zdaniach postaram się przedstawić główny problem. Organizatorzy, a więc Instytut Obywatelski w z Warszawy przekonują do budżetu obywatelskiego (partycypacyjnego). To takie rozwiązanie, w którym o tym jak wydana zostanie część pieniędzy decydują sami mieszkańcy. Pisałem już o tym kilka razy przy okazji dyskusji o budżecie. Jak wygląda stanowisko naszych przedstawicieli.
– Nie piszcie ustaw (które nakładałyby obowiązek realizacji takiego budżetu) – mówi wiceprezydent Janusz Pasternak.
– Nie zmuszajcie nas do tego (jak będziemy chcieli, to sami to zrobimy, a jak nie, to nie) – wtóruje mu radny Tomas Cisek.
Dyskusja była miła, sympatyczna, ale też dotyczyła czystej teorii oderwanej od praktyki. I do problemów, z którymi się borykamy nikt się nie chciał odnosić. To nic, że w teorii konsultacje społeczne powinny rozpoczynać się od 14 dniowej kampanii informacyjnej w mediach, a w praktyce w Piekarach prezydent “załatwia je” w 5 dni i nie uzyskuje ani jednej opinii. To nic, że zniechęca się mieszkańców do udziału w referendach (bo to niebezpieczne) i nikogo nie dziwi fakt, że prezydent dziękuje na sesji Rady Miasta radnym za “nieskładanie wniosków w imieniu mieszkańców”. Innymi słowy społeczeństwo obywatelskie na papierze to jedno, a w rzeczywistości – to już zupełnie coś innego. I chociaż debata była ciekawa, to jednak nijak nie odnosiła się do tego, z czym mamy na prawdę do czynienia. Bardziej wydarzenie medialne, niż realny krok w stronę dialogu z mieszkańcami.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nikt Ci słuchać nie każe. Zresztą po to wnioskuję o możliwość ściągnięcia i odpalenia w Media Playerze, żeby móc szybko i sprawnie skakać po sesji.
Nie do strawienia są kilkugodzinne nagrania.
Proszę o wyrywki najciekawszych fragmentów.
Pozdrawiam
Marysia
Zostanie zrealizowany
popieram postulat powrotu na nagrań z sesji na blogu, było dobrze, nie każdy ma ochotę na prosbę dostatać nagrania, nagrania u Was były ok!
jak ta debata i im podobne sprawią że mi pensja skoczy choć o 10 złotych tak jak ceny w sklepie to wtedy sie wybiore. narazie pozostawie dyskusje sytym, i tak nas nie zrozumieją. w urzędzie pracuję ho ho a ostatnia podwyżka była ho ho a ja będe słuchał o teoriach i koncepcjach ludzi co maja na miesiac tyle co ja……. nawet nie lecze. może przyszłość nas wybawi.
Po co to głupie gadanie Pasterniaka z platformy i Ciska ciężko powiedzieć z której obcji bo zmienia je co wybory .Oni mają kasy jak lodu tylko stołki zmieniać i opcje.Poza pensjami w Urzędzie mają jeszcze wiele innych dochodów ,niektórzy aż z Unii.
Na prośbę i za opłatą jak sądzę ?. Albo urząd ofiarowuje te płyty, wtedy zapytam nie szkoda tych pieniędzy i środowiska ?. A może cały urząd miasta ma upload na poziomie 256kb ?. Typowo urzędnicza paranoja w tym kraju. Komuś zapewne zależy, żeby dostęp do tego co się dzieje na sesjach był jak najbardziej ograniczony, ile się tylko w świetle prawa da ?.
Opłata za CD wynosi 1 zł. Może Ci na twojego pentadrive zgrają, tego to nie wiem.
Ale po co utrudniać wszystko ?.
A propos sesji to czy nie można by wrócić do zamieszczania nagrań z sesji u was ?. To co zamieszcza urząd to się można tylko wpienić i zniechęcić i o to zapewne chodzi. Nie idzie tego ściągnąć, a przechodzenie w obecnym stanie rzeczy to interesujących fragmentów jest mega uciążliwe.
Na prośbę Biuro Rady Miasta udostępnia nagrania z całej sesji na CD.
Jednym słowem ” My wiemy jak rządzić, My wiemy czego powinni oczekiwać mieszkańcy, My wiemy na co wydać ich pieniądze, My jesteśmy władza, Nam nie trzeba podpowiadać, Nam nie trzeba się konsultować , Nam nie trzeba debat, Wy płaćcie podatki i nie wtrącajcie się w nasze rządy! My wiemy, które zlikwidować szkoły i przedszkola, My wiemy …….wszystko. Nas nie trzeba pouczać i jeszcze jedno – Wara Wam od naszych wynagrodzeń i premii!”