2013-04-28
Dyktator i bajkowy świat
Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 27 (posłuchaj mp3)
Dyktator chodził po gabinecie w tę i z powrotem. Przysłowiową nerwowość wodza wywołały jak zawsze papirusy o tyranie, które rozchodziły się po archipelagu jak świeże bułeczki. W najnowszym wydaniu autor naśmiewał się z niego. Z dyktatora. Z niepodzielnego władcy archipelagu. Oczywiście nie wprost, ale nawet lud prosty nie miał wątpliwości kto kryje się za bajkową postacią Tyrana archipelagu Pi…
– Niech to szlag! – dyktator wściekle potargał raport pałacowych sił specjalnych, które nie ustaliły autora coraz popularniejszych bajek. Nie można więc go złapać (znaczy się umówić na spotkanie) i przekonać (znaczy torturować do skutku) do zaprzestania szkodliwej dla dyktatora (znaczy się dla całego archipelagu) działalności literackiej.
Nagle, choć był to widok nader rzadki, Stakor uśmiechnął się promiennie.
Wielki wódz usiadł za okazałym biurkiem, wyjął gęsie pióro i zaczął pisać. Przygryzając raz po raz wargę, kreśląc i dopisując tworzył w pocie czoła alternatywną wizję świata. Kiedy skończył wezwał Armanda.
– Weź i niech skryba powieli – władczym gestem wręczył słudze pokreślone papirusy.
– Co to? – zapytał zaskoczony Armand.
Dyktator wyszczerzył zęby.
– Moja wizja bajkowego świata…
– Bajkowego?
– A co? Mam napisać jak jest naprawdę? Ludzie nie potrzebują zmartwień i problemów, tylko spokoju. Dobra bajka nikomu jeszcze nie zaszkodziła… Idźże kopiować tę historię.
c.d.n.
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
dyktator ma intuicję, jest jak myśli………
Dyktator usiadł zdenerwowany i pomyślał, że ostatnio nikt tak naprawdę nie czuje wobec niego strachu.
– A może zniszczę Armanda? Ma przecież rodzinę… chyba jest szczęśliwy…no nie to można zniszczyć! Będzie wił się i płakał i błagał na kolanach…
A ja …wtedy jak Neron każę np. zwolnić jego zonę, a on …. co wtedy zrobi?
Lubię, gdy się czołgają przede mną…
To jest moc!
Niestety nie wszyscy się czołgali przede mną… Ci, którzy tego nie zrobili – kazałem zniszczyć. Pasterz i Przywar jak psy wykonują moje polecenia.
Na święcie podpatrzę – kogo zniszczyć!?
I po to są święta, ale ci głupcy o tym nie wiedzą….ha ..
2/10
obserwator79