KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2026-05-29

Budować parking czy nie? Mieszkańcy podzieleni.

Od dwóch lat przygotowujemy się do budowy parkingu przy ulicy Śląskiej. Trzy wspólnoty mieszkaniowe podjęły uchwały, zapadła decyzja o zaciągnięciu kredytu, zlecony został projekt. Teraz wpłynęła petycja od mieszkańców, którzy nie chcą parkingu. Mieszkańcy muszą zdecydować, w którym kierunku pójdą. Zostawiamy wszystko po staremu, albo inwestujemy w nową infrastrukturę. 

To jak zawsze jest wybór pomiędzy różnymi potrzebami i oczekiwaniami. Konieczność wyważenia między przestrzenią i zielenią, a miejscami do parkowania dla samochodów, których nieustannie przybywa.

Jak widać na zdjęciach – na pewno teren wymaga uporządkowania – mieszkańcy musza zdecydować w jaki sposób. Pozostawienie tego w niezmienionej formie.. dobrze nie wygląda.

ZGM planuje kolejne spotkanie wspólnot i dyskusje na temat przestrzeni między budynkami. Z drugiej strony mieszkańcy sąsiedniej ulicy Alojzjanów, gdzie powstał parking – mają pretensje o to, że sąsiedzi parkują na ich przestrzeni. Rozważają możliwości “zamknięcia” parkingu. To tylko pokazuje jak trudna jest sytuacja związana z miejscami parkingowymi.

Niestety, osiedla projektowano w czasach, kiedy nikomu się nie śniło, że w każdej rodzinie będzie samochód. Nie wspominając już o tym, że może ich być więcej – nawet po jednym aucie, na każdego członka rodziny.

Nowy parking na Maczka zapełnił się błyskawicznie. I miejsc… brakuje. A mieszkańcy skarżą się, że niektórzy już… rozjeżdżają zieleń.

Te potrzeby – miejsca parkingowe, tereny zielone, chodniki, drogi – wszystko trzeba uporządkować z głową, zachowując odpowiednie proporcje. W taki sposób, żeby mieszkańcy, użytkownicy – byli zadowoleni.

Inwestycja na Śląskiej została wstrzymana do czasu podjęcia decyzji przez mieszkańców, w którym kierunku idziemy.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
P Śl
P Śl
1 miesiąc temu

Czy przy wyznaczaniu miejsc parkingowych zaczniecie stosować przepisy KRD aby zachować bezpieczeństwo w ruchu drogowym? Na Kościuszki do samego skrzyżowania z Lompy parking. Podobnie na Żwirki do skrzyżowania z Lompy na wysokości Wyszyńskiego 25A. Do tego jeszcze spadek po Korfantym – Wyszyńskiego i Powstańców Warszawskich i pasy przy Sienkiewicza.

Mieszkaniec Śląskie 6
Mieszkaniec Śląskie 6
1 miesiąc temu

Proszę nie oceniać mieszkańców tylko ich zrozumieć. Z jednej strony ruchliwa ulica Śląska a z drugiej pod balkonami ruch samochodów rano i wieczorem. Spaliny z jednej i drugiej strony, samochody poruszające się w odległości 5 metrów od balkonu który w tym momencie traci swoje przeznaczenie. Pytanie ile osób chciałoby tak mieszkać kiedy przychodzi zmęczony z pracy. Osoby które się wypowiadają pod tym artykułem nawet nie wiedzą jak będzie usytuowany parking, a my mieszkańcy już wiemy. Jesteśmy świadkami braku miejsc parkingowych lecz nie kosztem naszego zdrowia. Trzeba się zastanowić czy nie lepiej z Budżetu Obywatelskiego wybudować parking przy samej ulicy Śląskiej (od strony klatek schodowych)

666Hel
666Hel
1 miesiąc temu

teren przy drodze jest najpewniej miejski, więc dlaczego MY jako miasto mamy tam zrobić parking dla wspólnoty? chyba, że i inni będą tam mogli parkować [SM chociażby], bo wystarczy już, że mieszkańcy bloków przy Śląskiej parkują na miejscach przeznaczonych dla mieszkańców SM [parking “na kostce” wzdłuż Szmaragdowej naprzeciwko starej HAPY, analogiczna sytuacja jak z parkingiem z tyłu tego czarnego/ciemnego “blaszaka”]… także ten tego :wink

Mirek
Mirek
1 miesiąc temu

Budżet obywatelki (dla całego miasta) nigdy nie powinien być przeznaczany na takie rzeczy jak parkingi, które służą tylko garstce z wszystkich obywateli.

Rudi
Rudi
1 miesiąc temu

Oczywiście, że budować, najbardziej zbierali podpisy pod petycją Ci, którzy chodzą tam z psami i nie sprzątają po nich. Swoją drogą ciekawe czy płacą opłatę od posiadania psa.

Leon z piekor
Leon z piekor
1 miesiąc temu

Jeżeli wspólnota buduję parking za swoje pieniążki to w projekcie powinien być rowniez szlaban, żeby inni nie wyjeżdżali. Druga sprawa-> na ile samochodów bedzie parking? Czy na jedno mieszkanie bedzie jedno miejsce, czy np. Wujek Krzysiu postawi sobie 5 samochodów, a inny mieszkaniec nie bedzie miał gdzie postawić na swoim parkingu. Jest wiele pytań i na te pytanie muszą sobie odpowiedzieć mieszkańcy wspólnoty. Druga sprawa-> nie było by konfliktu interesu ,gdyby miasto w okolicach tegoż osiedla zrobiła wiele innych parkingow na swoim terenie.

mieszkaniec
mieszkaniec
1 miesiąc temu

Dopóki w Polsce każdy może sobie kupić auto, bez wcześniejszego zapewnienia sobie samemu miejsca parkingowego, to będziemy żyć w coraz większej dziczy społecznej i zdegradowanym środowisku. Parking prawem, nie towarem 🙂
Inteligentny i empatyczny człowiek najpierw myśli gdzie będzie parkować – zgodnie z prawem, a dopiero potem kupuje samochód.

Max
Max
1 miesiąc temu

Na osiedlu Wieczorka powinno zakończyć się inwestycje. Są również inne dzielnice pl,o których chyba Radni i Pani Prezydent zapomniała

zdegustowany
zdegustowany
1 miesiąc temu

Czas na odrobinę twardej prawdy i merytorycznej krytyki, bo pod płaszczykiem świetnego PR-u i mydlenia oczu od lat dochodzi tu do systemowego łamania prawa. Gmina Piekary Śląskie zarządza wspólnotami mieszkaniowymi w sposób rażąco niezgodny z przepisami, naruszając art. 7 ustawy o gospodarce komunalnej oraz art. 14 ustawy o finansach publicznych. Przepisy te wyraźnie zakazują samorządowym zakładom budżetowym prowadzenia działalności wykraczającej poza ściśle zdefiniowane zadania o charakterze użyteczności publicznej. Zarządzanie prywatnymi nieruchomościami komercyjnymi, jakimi są wspólnoty, absolutnie nie wpisuje się w te ramy. Ponadto, ani sama Gmina jako osoba prawna, ani podległy jej zakład budżetowy nie posiadają i posiadać nie mogą statusu zarządcy nieruchomości w rozumieniu art. 184a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis ten wprost definiuje, że zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową wykonywaną przez przedsiębiorców na zasadach określonych w ustawie, co automatycznie wyklucza samorządową jednostkę budżetową z tego kręgu. Zakład budżetowy na mocy art. 33 Kodeksu cywilnego nie posiada nawet własnej osobowości prawnej, co całkowicie uniemożliwia mu samodzielne występowanie w obrocie cywilnoprawnym jako taki przedsiębiorca zdefiniowany w art. 184a u.g.n.
Konsekwencją tego stanu rzeczy jest bezprawne przepalanie publicznych pieniędzy na zawieranie umów ubezpieczenia, które w świetle prawa są po prostu fikcją. Przepis art. 186 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami wprost stanowi, że zarządca nieruchomości, przedsiębiorca prowadzący taką działalność ma obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z zarządzaniem nieruchomością. Gmina, podpisując takie umowy bez posiadania statusu określonego w ustawie, tworzy iluzję prawną i wprowadza właścicieli lokali w błąd. W świetle art. 58 Kodeksu cywilnego czynność prawna sprzeczna z ustawą jest po prostu nieważna. Oznacza to, że w przypadku jakiejkolwiek awarii czy katastrofy budowlanej ubezpieczyciel bez najmniejszego problemu podważy ważność takiej polisy i odmówi wypłaty odszkodowania.
Robicie Państwo ludzi w bambuko. Wynagrodzenie, które Gmina przyjmuje od właścicieli lokali – podkreślam, od właścicieli, a nie od mieszkańców – jest świadczeniem nienależnym, którego w obecnej formule nie da się uzyskać w legalny sposób. Jeśli samorządowcy chcą prowadzić działalność komercyjną i świadczyć komercyjne usługi na rzecz zewnętrznych podmiotów, jakimi są wspólnoty mieszkaniowe, prawo jasno nakazuje powołanie do tego celu spółki prawa handlowego. Wszystkie szczegóły i rygorystyczne warunki takiego rozwiązania określa art. 10 ustawy o gospodarce komunalnej. Działanie „na rympał” przez zakład budżetowy, maskowane wyśrubowanym wizerunkiem tworzonym przez byłego dziennikarza, to po prostu autodegeneracja samorządu. Stanowicie Państwo realne zagrożenie dla mieszkańców, pozostawiając ich bez skutecznej ochrony i ubezpieczenia ryzyka. Radzę Panu grzecznie zapytać panią dyrektor zakładu budżetowego, kto w rzeczywistości podpisał tę umowę OC, kto przekazał jej pełnomocnictwo i czy ten mocodawca w ogóle istnieje w świetle prawa jako zarządcy nieruchomości w rozumieniu art. 184a u.g.n. Obstawiam, że ten wpis nie zostanie opublikowany, bo choć jest do bólu merytoryczny i oparty na konkretnych artykułach, to obnaża prawdę, o której jako urzędnicy doskonale wiecie. Nie należę do żadnego z waszych plemion gdzie się tam wzajemnie politycznie okładacie. Jestem zwyczaje zedegustowany tym całym samorządowym teatrem którego głównym celem jest robie z ludzi idiotów i przepalaniem publicznej kasy na swoje własne “interesiki”. Te wspólnoty zapewne same “wybiorą” “wkonwaców” przy cenach tak miniumum x2 przy cenach rynkowych tak samo jak “same” “wybrały” “NIEZARZĄDCE nieruchomości” który nawet nie ma odwagi do tego żeby przyznać jak wygląda całość do strony prawnej i który za publiczne pieniądze udaje i wprowadza wszystkich w błąd że jest zarządcą nieruchomości w rozumieniu art. 184a u.g.n. Panie Prezydencie … LITOŚCI. Nie ze wszystkich ludzi da się zrobić idiotów.

Piekary
Piekary
1 miesiąc temu
Reply to  zdegustowany

Nie jestem z osiedla. Sprawy osiedla mnie nie dotyczą i nie za bardzo interesują, ale czytając pana wypowiedź muszę przyznać, że poziom merytoryczny i sypanie artykułami zrobił na mnie wrażenie. Doczytałem z zainteresowaniem do końca. Na odpowiedź władz bym nie liczył, ale komentuję dla podbicia tematu. Pozdrawiam.

Zdegustowany
Zdegustowany
1 miesiąc temu
Reply to  Piekary

Władze miasta od lat robią w ludzi w bambuko i doskonale o tym wiedzą. Opisałem jak to wygląda w ramach prawnych. Obrazowo można opisać to tak: Jest sobie jakaś firma on nazwie “Super Sardynka” powiedzmy produkuje sardynki w oleju. Ta firma ma kilka hal produkcyjnych i w tej firmie jest dział który zajmuje się budynkami tej firmy. Halami, biurami może nawet jakimiś lokalami mieszkalnymi dla pracowników. Ten dział co się zajmuje tymi budynkami tej firmy powiedzmy nazywa się “Zarządzanie budynkami”. Dział ten nie ma osobowości prawnej i może wyłącznie zajmować się tymi budynkami należącymi do tej firmy i ten dział nie może podpisywać umów z zewnętrznymi firmami z zewnętrznymi podmiotami prawa cywilnego np. ze wspólnotami ponieważ nie do tego został ten działa stworzony i przede wszystkim nie ma osobowości prawnej koniecznej do zawarcia umowy. Osobowość prawną ma firma Super Sardynka ale firma ta zajmuje się sardynkami i olejem a nie nieruchomościami. Ten dział w tej firmie Super Sardynka ma do wykonania wewnętrzna robotę a firma przecież zajmuje się na zewnątrz produkcją sardynek w oleju. W tym opisie analogicznie firmą produkującą sardynki “Super Sardynka” jest Gmina Piekary Śląskie a działem zajmującymi się budynkami jest ZGM. Tak jak dział “zarządzanie budynkami” z firmy “Super Sardynka” nie może zajmować się zewnętrznymi budynkami osobnych bytów prawa cywilnego tak samo ZGM nie może tego robić. Tak jak dział “Zarządzanie Budynkami” firmy “Super Sardynka” nie jest zarządcą nieruchomości w rozumieniu art. 184a u.g.n bo jest tylko działem w firmie tak samo ZGM nie jest zarządcą nieruchomości w rozumieniu art. 184a u.g.n. Tak jak dział “Zarządzanie Budynkami” nie może skutecznie być stroną umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC zarządcy nieruchomości w rozumieniu art. 186 ust. 3 ugn tak samo ZGM nie jest w stanie tego zrobić. Nie można zarządzać odpłatnie budynkami nie mając tego ubezpieczenia. Firma “Super Sardynka” też nie może być stroną uowy o zrządzanie ponieważ ta firma zajmuje się produkcją sardynek w oleju a nie zarządzaniem nieruchomościami. Dokładanie tak samo jest z Gminą Piekary Śląskie. Gminy w Polsce w ogóle nie mogą się zajmować biznesami prywatnymi. W strukturach gminy może takie coś robić wyłącznie spółka utworzona zgodnie z art .10 u.g.k. Tak w Gminie Piekary Śląskie władze z ludzi robią idotów. Jedyne co trzeba przyznać to zastępca Prezydent właściciel tego bloga pan Krzysztof Turzański dopuszcza tego rodzaju krytykę i publikuje te krytyczne wpisy. Główny problem wciąż pozostaje. Wspólnotami w PŚ zarządzają gminni amatorzy (w świetle przepisu art. 184a u.g.n). Problem dotyczy całego miasta nie tylko osiedla Wieczorka. Gmina Piekary Śląskie nigdy nie utworzyła przedsiębiorcy o statusie prawnym zarządcy nieruchomości w rozumieniu art. 184a u.g.n. Całe ryzyko prowadzenia tej nielegalnej działaności urzędnicy gminy przerzucili na niczego nieświadomych ludzi którzy dodatkowo jeszcze za całą to zagrożenie płacą. I to jest właśnie w tym wszystkim najgorsze.

Budwaiser
Budwaiser
1 miesiąc temu

I tu świadomie wprowadzane Pan mieszkańców w błąd. Wszyscy mieszkańcy z podatków zrzucają się na kredyty wspólnot w której większość ma miasto Piekary Śląskie.

zdegustowany
zdegustowany
1 miesiąc temu
Reply to  Budwaiser

Nie tylko mieszkańcy Piekar Śląskich. Wszyscy podatnicy z całej Polski zrzucają się na cześć kredytu, każdego kosztu, wydatku jaki dokonywanych jest w tych wspólnotach i pokrywany jest z cześci dotyczącej właściciela Gminy Piekary Śląskie.