2013-10-12
Brown. Dan Brown.
Najnowsza książka Dana Browna jest już w księgarniach. Kupiłem ją bez wahania, bo autor “Kodu Leonarda Da Vinci” już udowodnił, że jest mistrzem w swoim fachu. Każdą jego powieść czyta się z zapartym tchem. Jakie jest “Inferno” jeszcze Państwu nie powiem, bo przeczytałem dopiero pierwszy rozdział, ale wciągnęła mnie błyskawicznie. Tempo akcji jak zawsze u Browna jest szaleńcze. Na zachętę cytat z pierwszej strony:
“Najmroczniejsze czeluście piekieł
zarezerwowane są dla tych,
którzy zdecydowali się na neutralność
w dobie kryzysu moralnego”
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
kryzysu moralnego – nie morlanego …- w cytacie 😉
Jasne – już poprawiam. Dzięki
Dla mnie “Kod Leonarda Da Vinci” to książka zawierająca pełno błędów historycznych i teologicznych. Nie jest ona dla mnie wartościowa.
Ale czyta się świetnie. To w końcu beletrystyka, a nie pozycja historyczna…
tak samo Anioły i demony zawierają błędne informacje, tym razem w dziedzinie fizyki, ale to nie ma znaczenia przy zamierzonym efekcie zachęcenia odbiorców do zaczerpnięcia odrobiny wiedzy , np. o mechanice kwantowej lub iluminatach.
Kod Leonarda da Vinci to też był pewien rodzaj wstrząsu, nie tylko oburzyło wierzących, ale i ateiści mieli powody, by nie godzić się z przytoczonymi treściami.
Film z Tomem Hanksem oglądało się wyśmienicie.