2014-01-07
Błogosławieństwo dla rodziny i domostwa
Dzisiaj spotkaliśmy się z księdzem po powrocie z pracy, niemal mijając się w drzwiach. Kolędę przyjęliśmy więc “z marszu”, bez przygotowania. W przedpokoju stał jeszcze nierozpakowany plecak, po nocnym powrocie z górskiej wyprawy. Widoczny nieład księdza nie odstraszył, wręcz przeciwnie. Od właśnie takich, beztroskich tematów jak góry, śnieg i wypoczynek zaczęła się nasza rozmowa. Po wspólnej modlitwie poruszyliśmy także wiele innych, znacznie poważniejszych kwestii. Rozmawialiśmy o wierze, grzechu i wsparciu jakiego udziela kościół rodzinom. O szukaniu swojej drogi życiowej, o tym, że życie nie jest łatwe i nie zawsze układa się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy.
“Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygując.” (prawo kanoniczne).
Muszę przyznać, że ta dzisiejsza rozmowa nastawiła mnie bardzo pozytywnie. Żałować mogę jedynie, że czas wizyt duszpasterskich jest ograniczony, ale wiadomo – mieszkań i rodzin do odwiedzenia nie brakuje.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
wyłudzanie kasy na żywca i tyle
Tu nie o księdza chodzi a o poświęcenie mieszkania w końcu CMB Chrystus Mieszkanie Błogosławi, dlatego warto przyjąć duszpasterza w swoim mieszkaniu/domu i zachęcam Was wszystkich do tego.
A ja księdza nie wpuszczam, nie będzie mi się pałętał po moim domu.
Bardzo lubię kolędę, jest dla mnie i całej mojej rodziny istotna i ważna