KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2014-06-21

Krótka wycieczka rowerowa. Gnałem jak szatan (we własnym mniemaniu) w kierunku Gliwic spodziewają się średniej prędkości w granicach 35 km/h. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że pokonanie 30 km zajęło mi godzinę, a prędkość zaledwie nieznacznie przekroczyła 30 km/h. Na dalszej trasie Gliwice-Chorzów-Katowice-Piekary bynajmniej wyniku nie poprawiłem. Ostatecznie 80 kilometrów przejechałem w czasie 2 godzin 52 minut, czyli utrzymując średnią prędkość jazdy na poziomie 28 km/h. Maksymalna prędkość jazdy 52 km/h. Oczywiście tyłek boli. Dobra wiadomość jest taka, że wcześniej, na rowerze górskim taką odległość pokonywałem pół dnia, jadąc średnio 22-25 km/h, ale za to z wieloma przerwami. No cóż, trenujemy dalej i zobaczymy co z tego wyniknie.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Skoro gnałeś jak szatan to pewnie po 3 godzinach padnięty, a tu do Rewala z 8 razy tyle. Ja tego też nie widzę. W dwie doby to ok, ale z drugiej strony to żadne specjalne wyzwanie. Albo postawić sobie cel 36 godzin to też będzie osiągnięcie.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

http://www.kreckilometry.pl

Chyba warto abyś zrobił pożytek z tego trzaskania setek kilometrów ;).

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Trasa do Rewala wyznaczona ?. Musisz dobrze przemyśleć czy lepiej nadrobić drogi, a jechać po płaskim czy krócej po wzniesieniach. Fajna opcja w google się pojawiła, bo pokazuje ukształtowanie terenu.