2014-06-19
Droga królów – Brandon Sanderson
Prawdziwa cegła licząca niemal 1000 stron i ważąca jakieś 2 kg. Byłem sceptyczny, bo ilość nie zawsze oznacza jakość. Tymczasem… książka porwała mnie w bitewny gwar i przez kilka dni ciężko było mi wrócić do rzeczywistości. Wykorzystywałem każdą wolną chwilę, czytałem po nocach, byle dowiedzieć się… co dalej. Historia opowiadana jest z perspektywy czterech osób, a śledzenie każdej z nich pozwala odkryć fragment niezwykłego świata przedstawionego w powieści. Oczywiście moim ulubionym bohaterem był znakomity wojownik, który przez honorowe zachowanie został niewolnikiem i “mostowym”. Tak dobrej i wciągającej książki dawno nie czytałem. Fakt, że jest “gruba” też jest jej wielką zaletą, bo nie kończy się za wcześnie. Niestety, nie ma zakończenia, ale kontynuacja ma być wydana jeszcze w tym roku. Jedyny problem jaki widzę to fakt, że na forum internetowym pojawiły się informacje, że ta historia ma liczyć… dziesięć tomów. 10 000 stron? Życia nie starczy autorowi, żeby to napisać, skoro drugi tom powstawał 4 lata! Ma zamiar pisać 40 lat? Życzę powodzenia, ale nie wiem czy Czytelnikom starczy cierpliwości. Normalnie w takiej sytuacji dałbym sobie spokój, ale książka… jest tak dobra, że jak tylko się ukaże drugi tom, pobiegnę go kupić. Mam tylko nadzieję, że nie zakończy się w połowie akcji, tylko jakoś wszystko zostanie podsumowane.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN