2014-10-28
Dyktator: bunt archipelagu
Dyktator rwał włosy z głowy. Sytuacja na całym archipelagu była coraz bardziej napięta. Oni panoszyli się wszędzie. Dosłownie wszędzie. Widział ich na każdym rogu, nawet w pałacowych ogrodach. Miał wrażenie, że zachodzą go z każdej strony. Nie było już bezpiecznego miejsca gdzie mógłby się ukryć. Raz znalazł nawet fragment wywrotowego papirusa w prywatnej komnacie.
– Dość! – krzyknął rozpaczliwie – Zróbcie coś!
Wierni wodzowie ludzie prześcigali się w pomysłach. Tu już nie chodziło jedynie o zadowolenie władcy. Każdy z nich miał miał swój interes w powstrzymaniu buntu. Tak… Jeszcze nikt nie powiedział tego głośno, ale właśnie do tego doszło. Archipelag siedmiu wysp buntował się przeciwko władzy swojego dyktatora.
– Zlikwidowałem punkt, w którym były dostępne materiały… – relacjonował szef straży pałacowej, ale wódz tylko machnął ręką.
– Moi ludzie zajęli wszystkie eksponowane miejsca w świątyni, nikt z wywrotowców się nie wciśnie – relacjonowała Tersza.
– Wykorzystaliśmy rydwany pałacowe…
– Plotki… Wymyślamy i rozpowszechniamy plotki… Nasi najlepsi agenci…
– Dość! – ryknął dyktator – Chcę czegoś wielkiego! Czegoś skutecznego! Chcę! Się! Ich! Pozbyć!
Na sali zapadła grobowa cisza. Tylko jedna, zakapturzona postać skłoniła się przed wodzem i bez słowa opuściła salę. Dyktator wyraźnie się rozluźnił.
c.d.n.
Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 54
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN