2015-04-07
Marzenia sukuba – Richelle Mead
To miał być żart. Śmieszna pozycja z wyprzedaży za 9 złotych. I dość spore zaskoczenie, bo książkę czyta się bardzo dobrze. Takie połączenie “Zmierzchu” i “50 twarzy Greya” tylko szybsze, mniej przegadane i ciekawe. Swoją drogą sukuby nie są postaciami przewijającymi się w rolach pierwszoplanowych. Cała reszta towarzystwa to oczywiście demony, diabliki, anioły itp. oraz ludzie. I relacje między nimi wszystkimi. Na tyle dobre, że miałem ochotę na kontynuację, której niestety na wyprzedaży nie znalazłem.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN