2015-05-06
Wyjątkowy blog
Karmenss: ostatnie pragnienie
Gwiazdy, jedyne przyjaciółki papierowej postaci, chciały skraść jej ostatnie marzenie. Widziałam malinowe usta, szepczące słowa modlitwy. Odbijały się echem w sercach tych, którzy pojmowali jej smutki. Najbardziej bała się zapomnienia. Spisywała wiersze na szarych kartkach i rozrzucała po świecie w nadziei, że ktoś podąży ich tropem, by spijać żal z jej ust. Ust papierowej postaci. Była słaba i delikatna, jak skrzydło szklanego anioła. Łatwo było potargać jej myśli, pognieść duszę i wyciąć sny. Często kołysała się na starym, bujanym fotelu, uciekając wzrokiem od zjaw bezsennych nocy. Pijała zimną wodę z potłuczonej szklanki, raniąc swoją skórę. Chciała zapomnieć.
Jej twarz, papierowa twarz, była pomalowana najweselszymi barwami. Starannie, każdego dnia poprawiała pędzlem miejsca, które odkrywały biały smutek. Nie lubiłam w niej tego. Kłamała, choć brzydziła się kłamstw, jak pajęczyn, zajmujących niemalże każdy kąt jej domu. Zeszłego lata ktoś, chyba nikt go nie znał, polał twarz papierowej postaci trucizną, która wcześniej krążyła w żyłach najpodlejszych istot. Od tego czasu, choć słaba była i zdawała się maleć w oczach, krzywdziła nawet najmilsze, z dobrymi zamiarami postaci. Zemsta wgryzła się w duszę i umysł papierowego bytu.
Papierowa postać odwiedzała mnie czasem nocą. Rozmawiałyśmy długimi godzinami, odgarniając kurz z bolesnych ran, drażnionych naszą pamięcią. Mówiła, że musi odejść. Nie mogła znieść krzyków własnego ciała, które kłuły w uszy i niszczyły słowa. Nie chciała już szarpać serc i drwić z myśli otaczających nas istot. Miała pragnienie, które spełniłam. Chciała, by o niej nigdy nie zapomniano, by czczono pamięć papierowej postaci.
Wiesz, że w każdym jest jej cząstka?
Wokół nas żyje mnóstwo papierowych postaci.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Idealny blog dla żony jednego z radnych, która uwielbia się doszukiwać drugiego dna w takich tekstach.
Nie jest trudne takie pisanie mój przykład na szybko-
Dziś jako papierowa postać zobaczyłem blask w moich oczach, wiatr powiewał delikatnie moimi włosami, czułem delikatny chłód przechodzący przez moje ciało, pojawiło się piekące uczucie na mojej twarzy. Czułem jakby gdzieś czekała na mnie jakaś postać, może papierowa, a może jakaś całkiem mi obca, wzruszyłem ramionami jakby to nie było pierwszy raz, jakby otaczało mnie to już od jakiegoś dłuższego czasu. Czułem jakby działo się to od wielu lat, od czasów w których nie było jeszcze moich myśli,, na krawędzi skalistych skał, na piasku wyrytych poprzez obce mi istoty, pozaziemskich jakichś poza kosmicznych wizji 😉
Zgadzam się z przedmówcą. Nie jest trudne takie pisanie komentarzy na szybko. Zwłaszcza przesączonych powtórzeniami :P.
Przeczytanie czegoś bez zrozumienia i bełkotliwe popisy “na temat” to faktycznie prościzna. Umiesz w ten sposób grać na jakimś instrumencie… może na skrzypcach? zaproszę Cię bo mnie sąsiadka wkurza :))))….
Skoro potrafisz to też sobie załóż, proste.
No właśnie ekran jest ciemny !
Przez 3 dni od piatku do niedzieli w trakcie wyborów w 2010 roku był napis
STANISŁAW KORFANTY
Dlaczego Pani Marta Meres Krawczyk nie uzupełnia strony Radia Piekary. Brak nowych wiadomosci. Kiedys swiecil tez taki ekran na budynku radia, tez nie dziala. Co to za bajzel !
Zgadzam się z tym, nowości na oficjalnej stronie Radia Piekary są z 30 kwietnia! Nasze Radio zapewnia nam stały dostęp do informacji…. A miało być lepiej.
Druga sprawa jutro (tj.7.05) w Piekarach odbędzie się spotkanie z kandydatem na prezydenta, Panem Januszem Korwinem – Mikke, dlaczego tej informacji nie ma nigdzie? (Na tym blogu, na stronie Piekar, na stronie Radia Piekary, w Przeglądzie Piekarskim).
Swoją drogą początek o 14.30 na Kopcu Wyzwolenia, a następnie spotkanie w Miejskim Domu Kultury o 16.30.
ja widziałam AŻ jeden plakat na Wyszyńskiego z Korwinem.
No to faktycznie szał ;p Generalnie nasze media i główne źródła informacji zawaliły i pokpiły sprawę. Po co właściwie takie szaraczki jak my mamy mieć dostęp do informacji. Przecież mamy Internet i sami możemy sobie wyszukać. Nasze lokalne media nie są od przekazywania takich informacji…. A dziennikarze nie muszą przekazywać wiadomości…