KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2015-05-06

Wyjątkowy blog

Znalazłem wyjątkowego w swojej formie bloga piekarzanki – Marty Kulik, którego Państwu serdecznie polecam. Autorka tak pisze o sobie: blogowanie to dla mnie odskocznia, odejście od rzeczywistości i przekazywanie innym, tego co pojawia się w moim umyśle. Uwielbiam pisać, tworzyć i rozmyślać. Staram się dostrzec we wszystkim coś, co z pozoru niewidoczne i opisać to w niebanalny sposób.


Karmenss: ostatnie pragnienie
Musnęłam usta papierowej postaci mglistym oddechem namiętności. Malutkie ptaszki wkradły się w jej serce, trzepocząc delikatnymi skrzydełkami. Może powinnam jej powiedzieć, że ich dziobki zamienią się w brutalne ostrza? Że musi wypluć latające istoty, zanim rozpanoszą się na dobre, wysysając ostatnie tchnienie ofiary? Zamiast tego, nawijałam na język szorstkie włosy, które nie pozwoliły dojść do głosu prawdzie. Sadzałam papierową postać na metalowej huśtawce, nieprzyjemnej w dotyku, chłodnej i zbyt wysokiej, by mogła zejść i napierałam na jej matowe ciało, które poddawało się ruchowi dziecięcej machiny. Unosząc się, haczyła nogą o niebo i zsypywała z chmur iskierki palącej miłości. Kiedy opadała, grzęzła w ziemi i cicho płakała z bezsilności. Jej łzy, łzy papierowej postaci, były namalowane niebieskim pisakiem. Wycinałam je rdzewiejącymi nożyczkami, gdy tylko usypiała, łącząc się z szumem nocnego wiatru.


Gwiazdy, jedyne przyjaciółki papierowej postaci, chciały skraść jej ostatnie marzenie. Widziałam malinowe usta, szepczące słowa modlitwy. Odbijały się echem w sercach tych, którzy pojmowali jej smutki. Najbardziej bała się zapomnienia. Spisywała wiersze na szarych kartkach i rozrzucała po świecie w nadziei, że ktoś podąży ich tropem, by spijać żal z jej ust. Ust papierowej postaci. Była słaba i delikatna, jak skrzydło szklanego anioła. Łatwo było potargać jej myśli, pognieść duszę i wyciąć sny. Często kołysała się na starym, bujanym fotelu, uciekając wzrokiem od zjaw bezsennych nocy. Pijała zimną wodę z potłuczonej szklanki, raniąc swoją skórę. Chciała zapomnieć.

Jej twarz, papierowa twarz, była pomalowana najweselszymi barwami. Starannie, każdego dnia poprawiała pędzlem miejsca, które odkrywały biały smutek. Nie lubiłam w niej tego. Kłamała, choć brzydziła się kłamstw, jak pajęczyn, zajmujących niemalże każdy kąt jej domu. Zeszłego lata ktoś, chyba nikt go nie znał, polał twarz papierowej postaci trucizną, która wcześniej krążyła w żyłach najpodlejszych istot. Od tego czasu, choć słaba była i zdawała się maleć w oczach, krzywdziła nawet najmilsze, z dobrymi zamiarami postaci. Zemsta wgryzła się w duszę i umysł papierowego bytu.

Papierowa postać odwiedzała mnie czasem nocą. Rozmawiałyśmy długimi godzinami, odgarniając kurz z bolesnych ran, drażnionych naszą pamięcią. Mówiła, że musi odejść. Nie mogła znieść krzyków własnego ciała, które kłuły w uszy i niszczyły słowa. Nie chciała już szarpać serc i drwić z myśli otaczających nas istot. Miała pragnienie, które spełniłam. Chciała, by o niej nigdy nie zapomniano, by czczono pamięć papierowej postaci.

Wiesz, że w każdym jest jej cząstka?

Wokół nas żyje mnóstwo papierowych postaci.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Idealny blog dla żony jednego z radnych, która uwielbia się doszukiwać drugiego dna w takich tekstach.

Adam
Adam
11 lat temu

Nie jest trudne takie pisanie mój przykład na szybko-
Dziś jako papierowa postać zobaczyłem blask w moich oczach, wiatr powiewał delikatnie moimi włosami, czułem delikatny chłód przechodzący przez moje ciało, pojawiło się piekące uczucie na mojej twarzy. Czułem jakby gdzieś czekała na mnie jakaś postać, może papierowa, a może jakaś całkiem mi obca, wzruszyłem ramionami jakby to nie było pierwszy raz, jakby otaczało mnie to już od jakiegoś dłuższego czasu. Czułem jakby działo się to od wielu lat, od czasów w których nie było jeszcze moich myśli,, na krawędzi skalistych skał, na piasku wyrytych poprzez obce mi istoty, pozaziemskich jakichś poza kosmicznych wizji 😉

piękny roman
piękny roman
11 lat temu
Reply to  Adam

Zgadzam się z przedmówcą. Nie jest trudne takie pisanie komentarzy na szybko. Zwłaszcza przesączonych powtórzeniami :P.

Zorro
Zorro
11 lat temu
Reply to  Adam

Przeczytanie czegoś bez zrozumienia i bełkotliwe popisy “na temat” to faktycznie prościzna. Umiesz w ten sposób grać na jakimś instrumencie… może na skrzypcach? zaproszę Cię bo mnie sąsiadka wkurza :))))….

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  Adam

Skoro potrafisz to też sobie załóż, proste.

piekarzanin
piekarzanin
11 lat temu

No właśnie ekran jest ciemny !
Przez 3 dni od piatku do niedzieli w trakcie wyborów w 2010 roku był napis

STANISŁAW KORFANTY

anka
anka
11 lat temu

Dlaczego Pani Marta Meres Krawczyk nie uzupełnia strony Radia Piekary. Brak nowych wiadomosci. Kiedys swiecil tez taki ekran na budynku radia, tez nie dziala. Co to za bajzel !

CiriLla13
CiriLla13
11 lat temu
Reply to  anka

Zgadzam się z tym, nowości na oficjalnej stronie Radia Piekary są z 30 kwietnia! Nasze Radio zapewnia nam stały dostęp do informacji…. A miało być lepiej.
Druga sprawa jutro (tj.7.05) w Piekarach odbędzie się spotkanie z kandydatem na prezydenta, Panem Januszem Korwinem – Mikke, dlaczego tej informacji nie ma nigdzie? (Na tym blogu, na stronie Piekar, na stronie Radia Piekary, w Przeglądzie Piekarskim).
Swoją drogą początek o 14.30 na Kopcu Wyzwolenia, a następnie spotkanie w Miejskim Domu Kultury o 16.30.

Katarzyna
Katarzyna
11 lat temu
Reply to  CiriLla13

ja widziałam AŻ jeden plakat na Wyszyńskiego z Korwinem.

CiriLla13
CiriLla13
11 lat temu
Reply to  Katarzyna

No to faktycznie szał ;p Generalnie nasze media i główne źródła informacji zawaliły i pokpiły sprawę. Po co właściwie takie szaraczki jak my mamy mieć dostęp do informacji. Przecież mamy Internet i sami możemy sobie wyszukać. Nasze lokalne media nie są od przekazywania takich informacji…. A dziennikarze nie muszą przekazywać wiadomości…