2015-08-19
Klątwa tygrysa…
Jak się nie ma czego czytać, to się czyta co mają inni pod ręką. Podczas urlopu skorzystałem z jedynej dostępnej na jachcie książki, którą zabrała Agatka (córka kolegi). Była to “Klątwa tygrysa”. I cóż mogę powiedzieć. Przeczytałem. Najśmieszniejsze jest to, że książka skierowana ewidentnie do nastoletniego czytelnika wciągnęła mnie i przeczytałem wszystkie cztery tomy. Jest w niej wszystko: miłość, przyjaźń, walka dobra ze złem i odrobina egzotyki. Jest też morał i przesłanie opakowane w atrakcyjnej, romantycznej formie. Świetny prezent dla lubiących czytać nastolatek.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN