2015-08-21
Trening wieczorem i o poranku
Z Piekar nad zalew Nakło-Chechło biegłem równą godzinę. To około 10 kilometrów. Później noc pod gwiazdami, a rano rundka wokół jeziora, czyli kolejne 5 kilometrów (w nogach czułem już trudny wieczornego biegu). I jeszcze odrobina pływania dla orzeźwienia, a później do pracy. Chociaż o 6 rano ciężko się przełamać i wejść do wody to później dzień jest jakiś bardziej energetyczny. Polecam. Nad jeziorem widać, że lato się kończy – pusto już, cicho i spokojnie…
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Jeszcze tylko zostało Panu upolowanie tygrysa i już jesteście sobie równi.
Biegłeś przez Nowe Chechło?
MOSIR-las-wał-park w Świerklańcu, las – chechło (ścieżką rowerową)
A kaj to jest ta ścieżka od Świerklańca na Chechło ?
Podziwiam!Prawie jak Putin.Pozdrawiam.
Podziwiam pana panie Krzysztofie, ja jak na razie nie potrafię się zdobyć na nic więcej jak tylko półgodzinny spacer :
małymi kroczkami do przodu…
szacun 😀