2015-09-09
Zwykle nie odnoszę się do gier komputerowych, ale ostatnio światem rządził Wiedźmin. Tymczasem gdzieś tam cichutko przemknęła inna produkcja – Cień Mordoru. Podobna w treści, nieco inna w klimacie, ale… po prostu doskonała. A może po prostu bliższy mi jest Tolkien? Graliście?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Uważam że błędem jest promowanie gier komputerowych gdyż za dużo jest w tych grach przemocy ale to pana blog i może pan promować co chce .
No cóż… piszę o wszystkim: o książkach, o grach. Przemoc i agresja niestety otacza nas w świecie rzeczywistym co martwi mnie bardziej niż w grach. Poza tym wszystko zależy od rodzaju gry. Są różne. Budowanie, zarządzanie…
Ja z ojcem grałem w Tomb Ridera 😉 Niedawno chciałem spróbować którejś z nowych części, ale bez niego to już nie to samo. Za to z synem walczymy w produkcjach LEGO (za moich czasów takich propozycji nie było).
Mój starszy syn też ciupie w LEGO Marvel na XBOX, aczkolwiek jakoś nigdy nie przyzwyczaiłem się do Konsoli oprócz gry FIFA na PS 2 z kolesiami w knajpie jak jeszcze jakaś była w KG :-).
Polecam zdecydowanie najnowszego Tomb Raidera, co prawda nie ma tyle zagadek jak w wcześniejszych wersjach, ale fabuła wg. mnie bardzo dobra, co chwila akcja, coś się wali, coś spada, goni nas, strzela, a do tego dodatki z rpg jak rozwijanie postaci, umiejętności.
A graficzka przepiękna, Lara niesamowita no i te widoki na florę i faunę wyspy.
Swoją drogą teraz jest moda na Retrogaming. Szkoda, że sprzedałem moje Atari 130 XE 20 lat temu sąsiadowi ;-). Od gry “Theatre Europe” zainteresowałem się strategiami :-).
Ze strategii na PC to dla mnie bezapelacyjnie Knights & Merchants, gra ma 17 lat, ale raczej nie ma sobie równych. Już nie wspominam, że strategie w 3D to jest jakieś nieporozumienie.
Przeszedłem całe Knights & Merchants, najtrudniejsza dla mnie była misja gdzie trzeba było w odpowiedniej odległości ustawić łuczników ;-).
Prostota zwykłych, codziennych czynności jest tam urzekająca.
Co do gier bardziej preferuje gry strategiczne lub ekonomiczne, ostatnio Napoleon Total War. Natomiast z RPG to bardzo mi się podobał Drakensang wraz z dodatkiem polecam się zapoznać. Jeszcze jest Drakensang online, ale na takie gry nie mam czasu.
Ja zawsze byłem fanem DUNE II, ale to już nie te czasy. A jeszcze wcześniej na ZX Spectrum – Chuckie Egg 2 😉
To ja z kolei miałem Atari 130 XE i doskonale pamiętam grę Theatre Europe. Była to gra strategiczna Układ Warszawski kontra NATO, należało zdobyć w ciągu miesiąca Niemcy Zachodnie lub będąc NATO obronić RFN. W grze tej można było zrzucić bomby atomowe na miasta europejskie a hasło do broni atomowej jeszcze dzisiaj pamiętam “midnight sun”. W sumie gra była przestrogą do czego może doprowadzić wojna atomowa. DUNE II mnie ominął. Na PC zaczynałem od Duke Nukem i Panzer General :-).
Ja na pc zaczynałem od pirackiego NFS 3. Walczyłem na 2D nie mając świadomości, że trzeba przestawić na 3D (jakoś mi nie przeszkadzało chyba przez przejście z commodore). Jak po kilku latach wróciłem i włączyłem to znowu i na 2D to mi się śmiać chciało jak mogłem grać na takich kwadratach 😀
Grałem w obie gry. Wiedźmin nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, uwielbiam RPG, ale ta gra po prostu mi się nie podoba, w sumie grałem tylko dlatego, że gra jest robiona przez Polaków. Cień Mordoru natomiast ma mało wspólnego z rpg, owszem rozwija się postać, ale tak na prawdę w tej grze chodzi tylko o to, by zrobić jak największą rzeźnie.
Wciąga, ale faktycznie im dalej w las tym więcej walki, mniej fabuły… szkoda, ale i tak uważam, że dobry sposób na odstresowanie 🙂
Obie gry na pewno wciągają, każda na swój sposób. W Cień Mordoru grałam, bo uwielbiam Tolkiena, a to jest jedna z nielicznych dobrze zrobionych gier nawiązujących do Tolkiena (jest jeszcze wersja LEGO, która moim zdaniem jest świetna). A no i Cień Mordoru nie przemknął cichutko, bo ta gra zrobiła naprawdę dobre wrażenie na krytykach i graczach. Tylko na rynku growym niestety jest tak, że za chwilę pojawia się jeszcze lepsza pozycja, w którą warto zagrać. Z kolei w Wiedźmina gram nadal (od dnia premiery), bo tyle jest tam do zrobienia. Dziki Gon oferuje nam więcej godzin zabawy i rozrywki, a nie chcę tam niczego ominąć. Gra ma sporo błędów, które na dobrą sprawę bywają zabawne. Dla mnie póki co nie ma lepszej gry niż Wiedźmin.
Lego oczywiście z synem ukończyliśmy 🙂 Natomiast ja ciągle walczę z orkami w Mordorze. Na wiedźmina też przyjdzie czas, ale klimat tolkienowski bardziej mi odpowiada.
No tu nie będę się sprzeczać, bo Tolkien to mój mistrz i idol 🙂 A Sapkowski jest taki nasz 🙂
Pełna zgoda! 😉
Nie mój klimat.