2015-09-20
Tour de Piekary za nami i… za mną. Morderczy podjazd. Udało mi się utrzymać średnią nieco poniżej 30 km na godzinę i 18 km pokonać w 37 minut. Najlepsi utrzymali średnią 38 km na godzinę! Jak dla mnie tempo zawrotne, ale w kategorii prezydentów i tak byłem bezkonkurencyjny ;-). Jak odpocznę to napiszę coś więcej, ale już teraz mogę powiedzieć, że impreza się udała. Ponad 150 uczestników robi wrażenie!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Widać, że Piekary sportem stoją. Krzychu! Czy nie można zorganizować wyścigu Tour de Śląsk? Przykładowo z Piekar do Katowic? Albo inna trasa, ale żeby było coś takiego nietypowego co inne miasta jeszcze nie robiły?
Pomysł dobry – pomyślimy! 🙂